sobota, 28 lutego 2015

na książki spod lady




Tak, uszyłam torbę na książki spod lady. Mam do takich dostęp w mojej ulubionej bibliotece na osiedlu. Jedna z pań bibliotekarek, cicha, spokojna, niewiele mówiąca, zawsze obdarzy mnie egzemplarzami trzymanymi w szufladzie biurka i zawsze są to trafione okazy. Nie to, że trzyma je specjalnie dla mnie, ale czuję się jakbym należała do jakiegoś wtajemniczonego kręgu... więc tst... 
Czy potrzebna jest aż torba? Moja torebka jest raczej rozmiaru mini, a ja z biblioteki wychodzę z naręczem książek. Teraz mam w czym je nosić i w domu stawiam sobie tak by mieć je pod ręką. 
Dla mnie książki nie muszą pachnieć nowością, nie jestem maniaczką kupowania nowych książek. W księgarniach zwłaszcza tych sieciowych gubię się, przytłaczają mnie i mam wrażenie, że książki krzyczą weź mnie, weź mnie, każda by chciała by ją kupić, a nie każda jest tego warta. Wolę chodzić do biblioteki, w ostatnich latach wiele się w nich zmieniło, zbiory są systematycznie uzupełniane o naprawdę wartościowe pozycje. Staram się zapisywać co chciałabym przeczytać, ale najczęściej na jakiś karteluszkach, paragonach, które się zapodziewają kiedy są potrzebne:) Ale między regałami biblioteki zawsze znajdę coś ciekawego, albo mogę liczyć na niewiele mówiącą panią bibliotekarkę...



 










***
Czy już wszędzie mamy wiosnę?

***

piątek, 13 lutego 2015

...

nieładnie, no nieładnie... Walentynki, a u mnie wciąż bombki...
Ile to już razy świeciłam oczami i obiecywałam poprawę ? Ech szkoda gadać...

Ile pączków macie na koncie? Komu przytrafiło się coś pechowego, a może wręcz przeciwnie? Jakieś plany walentynkowe? Opowiadajcie...


***

Ja korzystając z krótkiego urlopu, zamiast śmigać na sankach, a to z prozaicznego powodu - kompletny brak śniegu, siedzę i szyję woreczki do pięknej spiżarni dla znajomych. Robiłam już dla nich między innymi  te okładki na książki - przypomnę, że mieszkają na Zielonym Wzgórzu, stąd ten motyw na etykietach. Worków jest około dwudziestu, taką gromadą będą dobrze widoczne wśród innych skarbów spiżarnianych.






















 ***

Jak Wasze ferie zimowe? Widzę na Waszych blogach, że są regiony gdzie śnieg dopisał i cieszycie się zimą w całej krasie. U nas w tym roku króluje brzydota, brrr. Czekam aż coś ruszy w którąś stronę, albo sypnie białym albo szybko zielonym :)

Pozdrawiam Was serdecznie

Marta

wtorek, 23 grudnia 2014

Jest taki dzień...


***

Kochani życzę Wam aby nadchodzący czas był wyjątkowy.
By przy stole zgromadzili się wszyscy, na których czekacie,
By był wolny od trosk, pośpiechu i zmartwień.
A Nowy Rok niech przyniesie same dobre chwile!

*

pozdrawiam gorąco,

Marta

niedziela, 7 grudnia 2014

PURE PASSION MAGAZINE

Moi Drodzy, kiedy Ewa zdradziła co zamierza, wiedziałam, że efekt będzie nietuzinkowy. Nie myliłam się i nie mogłam się doczekać. Zaparzcie sobie kawę, usiądźcie wygodnie i rozkoszujcie się pierwszym numerem

PURE PASSION MAGAZINE:



Cieszę się ogromnie, że mogłam mieć w nim swój mały udział, ale jeszcze bardziej, z tego, że zobaczyłam moje prace z innej perspektywy, oczami Ewy, z jej estetyką i wyczuciem stylu. 
Ewa, Mikołajko! Dziękuję bardzo:)
























 ***


Kochani udanych Mikołajek

xoxo

Marta


niedziela, 23 listopada 2014

Gwiazdka na czarno?

a dlaczego nie, mnie bardzo się podoba. Ale i tak nigdy u nas nie brakuje koloru na święta. Choinka ubrana jest w baaardzo tradycyjny sposób, jest na niej mnóstwo wiekowych, nadgryzionych zębem czasu bombek - takie lubię najbardziej. Moją uwagę zwracają również drzewka te wystylizowane, wymuskane, przemyślane. Gapię się na nie z opadniętą szczęką - ale bardziej mi one pasują do pism wnętrzarskich i blogowych, witryn sklepowych. Owszem cieszą oko, ale mody na nie szybko mijają i nie mają w sobie tego czegoś.... czegoś co tkwi w nas z dzieciństwa i za czym tęsknimy w tym czasie. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. A jak jest w Waszych domach?
Tymczasem pobawiliśmy się kawałkiem brystolu i ze zwykłej sześciokątnej gwiazdy w łatwy sposób wyczarowaliśmy takie gwiazdki w 3D - krótsze przekątne zaginamy do wewnątrz, dłuższe na zewnątrz i gwiazda gotowa.





 








 Vintagowe fartuchy ze skrzyżowanymi szelkami na plecach i tablice Snellena dostępne na Dawanda. 

***

Już nawet nie będę tłumaczyć mojej nieobecności w blogosferze, brakuje mi czasu na wszystko. Wybaczcie, że tak rzadko zostawiam po sobie ślad na Waszych stronach, zapewniam, że chociaż przelotem ale bywam, bywam, tej  przyjemności sobie nie odmówię :)) 
Pozdrawiam Wszystkich gorąco i dziękuję, że o mnie pamiętacie:)

Marta




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...