niedziela, 15 kwietnia 2012

Pętelki nie będzie

... to mała zapowiedź tego nad czym obecnie pracuję, zostało mi jeszcze troszkę do zrobienia. W następnym wpisie pokażę nad czym ostatnio ślęczałam. Tym razem do zdjęć pozowała druga para uczynnych łapek, bo mam do pomocy 2 małe pary i 1 dużą:)


*
*                              *








dzisiaj żegnam się z Wami lekkim sernikiem z malinami
(i wyjdzie na to, że tylko ciastami się objadam :) - o! na co dzień nie ma tak słodko)




przypominam o candy, losowanie za tydzień - 21 kwietnia


36 komentarzy:

  1. mnie się już podoba i chyba chciała bym kiedyś poduchy z takimi bąbelkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia jak zawsze, Marteczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej jakie piękne zdjęcia...a te pętelki..już piekne::))

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ciagle czekam na moje własne fiołki, za późno je zasiałam.
    Śliczne zdjęcia.

    Pozdrawiam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      ale jak już się rozrosną to na zawsze, ja wczoraj konwalie przesadzałam do siebie na działkę, mam nadzieje, że zakwitną jeszcze w tym roku:)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, patrze i patrzę, ciężko odejść od ekranu, a moi czekają na pizzę ;)
    Oj to pewnie będzie cudo w szarościach ........
    Miłego wieczoru, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojj.. będzie z tego coś pięknego, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. znakomicie się zapowiada :) czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa co to jest?....piekne zdjecia....:)))pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie fiołków jeszcze nie ma, jest za to coraz więcej zawilcy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe co to będzie? Wygląda już bardzo interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  11. SERDECZNIE CIĘ POZDRAWIAM

    ŻYCZĘ TOBIE CUDOWNEGO WIECZORKU
    ORAZ MILUTKICH UROCZO SŁODKICH
    SNÓW
    I WSPANIAŁEGO POGODNEGO NOWEGO TYGODNIA:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo sie ciesze :))dodaje Twoj blog do moich ulubionych:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Wśród Twoich staroci poczułam się jak u siebie. Będę zaglądać, bo lubię ludzi i klimaty z duszą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już nie mogę się doczekać całości:))) Zapowiada się super! Śliczna haftowana zasłonka (?) A serniczek malinowy....
    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to coś z haftem to obrus bardzo stary z cieniutkiego batystu, który obecnie służy mi jako firanka:)

      Usuń
  15. Robisz piękne zdjęcia pięknych dzieł. Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. ale mi narobiłaś apetyt na sernik! z malinami jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to Martus czekam co to bedzie! Moze jakies guziczki do pikowania??
    Ale pycha sernik, wiesz u nas ostatnio jest taka pogoda do bani ze wydaje mi sie, ze jest jesien a nie wiosna i zeby nam nastoje poprawic ciagle cos pieke! na zmiane muffinki i brownies:-))) ujjjj:-) Pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wpadłaś na trop, ale tssst...
      Z pogodą to i u nas nie ciekawie, w nocy ma być przymrozek:(
      dzisiaj znowu musiałam wyciągnąć cieplejszą kurtkę i straszą, że tak ma być przez kilka dni
      uściski

      Usuń
  18. No to ja już stoję i przebieram nóżkami z niecierpliwością na Twoje nowe dzieło,lepiej tak postoję,bo później pewnie z wrażenia padnę!Z serniczkiem to już lekko przegięłaś z rana,ja tu głodna wstałam a tu takie delicje!hihihi.....a tak ogólnie to znów tak tu ,,psiejsko,czarodziejsko''...i love it!Moc buziaków w ten paskudny lubelski poranek Martuś:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochana, nic nie przesadziłam - serniczek jest leciutki, dietetyczny i bardzo zdrowy, raz w tygodniu może być na śniadanko:)
      oby do wiosny (tej prawdziwej), bo dzisiaj to już przesada jakaś:(
      ściskam

      Usuń
  19. Witam:)
    Wpadłam tutaj przypadkowo, podczas blogowych wędrówek. Mmmmmmm ... klimat, który lubię.

    Pozdrawia ... od dziś zaglądająca
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawie sie zapowiada, czekam na rozwoj sytuacji:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marta ja sie bardzo ciesze z wpisu na mojej stronie...ale zeby sie to udało musisz ze tak powiem kliknąc w obserwujacych......:)))Twoj blog dodalam do swoich ulubionych:)))pozdrawiam i zapraszam do siebe.Ala

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale kusisz tym sernikiem! :-)
    I strasznie jestem ciekawa co to będzie? Narzuta? Kapa? hm?
    Nie mam pojęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciasta nigdy za wiele. Zwłaszcza sernika. Aż mi ochota przyszła...
    A barany na edynburskiej łące, niedaleko mnie. Czasem podglądam owe barany.
    Zapraszam bardzo serdecznie do podglądania i sama obiecuję wpadać a jakże!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeleciałam cały Twój blog i zachwytom, echom, nie było końca. LEN-skradłaś mi nim serce. Teraz cięzko będzie zasnąć. Oj, narobiło się, narobiło...
    Kochana czekam na efekty końcowe, z wielką niecierpliwością. Mam nadzieję, że nie każesz długo czekać.
    Buziole przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne guziczki, będzie coś cudnego. W dodatku w moich ulubionych szarościach lnianych, jak sądzę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Marto nie wiem co kombinujesz z tymi "grzybkami" ( mi przypominaja moje podwórkowe opieńki) ale już nie mogę się doczekać całości.
    Ale jak wykombinowałaś te boskie guziki to myślę i myślę i wymyślić nie mogę - obłędne jednym słowem.

    Wogóle te Twoje lny .... wzdycham do nich.
    Ale okładkę spapuguje na swój kajecik z notatkami krawieckimi ;) mogę?

    buziaki z Podlasia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...