poniedziałek, 14 maja 2012

Przepis na szczęście

czyżby? 14 lat temu (to już tyle?)  kupiliśmy kawałek ziemi z kłopotami (prawno-własnościowymi) jak się wkrótce okazało. Na szczęście wszystko zostało już wyprostowane po kilkunastu latach, ale zanim to nastąpiło wszystko to co było związane z nią to tylko kłopoty. Ostatnio przy pracach polowych (wreszcie mogliśmy się za nie zabrać) mój mąż znalazł podkowę - kiedyś było tam siedlisko i z nadzieją postawienia tam nowego domu nabyliśmy ten kawałek, ale wynikły te problemy. Przez te wszystkie lata miałam wiele chwil zwątpienia czy cokolwiek z tego dobrego jeszcze wyniknie i nie raz chciałam się jej pozbyć. M. zawsze twierdził, że te problemy to tylko potwierdzenie na to, że musimy wytrwać i przez nie przejść. A teraz ta podkowa...
Co o tym myślicie?

podkówka -  bo jakiś mały konik musiał ją nosić, została starannie oczyszczona i zawisła u naszego synka, bo jak się okazało tylko on wiedział jak powinna wisieć - uśmiechem do góry wtedy szczęście do niej wpada, a odwrotnie to ucieka - wiedziałyście o tym?
Poniżej zdjęcia przed i po liftingu







Te prace polowe to nic wielkiego, chcemy kawałek przywrócić do stanu używalności - w przyszłym roku chcemy na części zasadzić sad ze starymi odmianami drzew owocowych, kawałek zagajnika z drzewami iglastymi i kawałek zostawić na ogródek warzywny i kwiatowy oczywiście.  
Tymczasem cieszę się z konwalii przyniesinych przez babcię Irenkę.



70 komentarzy:

  1. Jestem pewna, że przyniesie Wam szczęście. Masz dużo wewnętrznej siły i nie daj się. Kotka Ci zazdroszczę, to moje marzenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co nas nie dobije to nas wzmocni:)
      Spełnij swoje marzenie - kotki nie są kłopotliwe i w zasadzie są bezobsługowe:) Ja jestem zdeklarowaną psiarą, która ma kota:)

      Usuń
  2. Do gory to na szczescie ale do dolu to nabieramy szczescia...wiec i tak i tak jest dobrze ale trzeba nia obracac....wiem co mowie...znam sie na tym hahahha:)))Tak jak zydkiem....caly tydzien stoi normalnie w soboty go obracasz zeby kase oddal ktora gromadzil przez ten czas....:)))Podkowa to dobry znak...zaraz jesienia przygotowania rusza do budowy a za dwa lata bedziesz lezec na pieknym tarasie i malibu bedziesz pila...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obyś była dobrym prorokiem, ale wiem, że przed nami jeszcze długa droga:)
      uściski

      Usuń
  3. Tak,tak to prawda by nie wieszać uśmiechem do dołu!!! pięknie ja oczyściliście...jak to mówią poburzy zawsze wychodzi słońce, więc i Wam wyjdzie, a może ta podkowa to początek lepszego;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Szymon miał rację, super, niech wisi do góry
      a może coś się zmieni w kwestii domku:))
      ściskam

      Usuń
  4. Marta ta podkowa to znak ze szczęście Wam sprzyja. Zapewne na tym skrawku ziemi będziesz bardzo szczęśliwa. Perypetie z ziemia to sprawy bardzo na czasie, a ja wierze ze jesteście na swoim skrawku ziemi na tej planecie. Zasadzenie drzew to bardzo dobry pomysł. Jak juz zaczniesz mieszkać fajnie jest mieć w zasięgu wzroku "stare" drzewa i korzystać z ich cienia. Wszystko sie ułoży po waszej mysli. Cos czuje ze niedługo będziemy oglądać sprawozdanie z placu budowy-tego Wam życzę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obyś miała rację, póki co czekamy na decyzję w sprawie przekształcenia ziemi na budowlaną, a wiesz jak ci nasi urzędnicy działają
      ale trzymajmy się tej myśli, że będzie lepiej
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Skoro znalazłaś podkowę, Marta to teraz będzie już tylko lepiej :)
    Samo szczęście. Bo jak długo może być pod górkę z kawałkiem ziemi.
    Powodzenia :)
    Zapraszam na candy :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję,
      a na cukierasy przybiegnę

      Usuń
  6. my też mamy babcię Irenkę :)))

    podkowa na szczęście - nie może być inaczej :)
    o tym, że w ten sposób należy je wieszać nie miałam pojęcia, a to takie logiczne :)))

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenka jest fajna i zawsze coś przytaszczy ze sobą dla każdego, dla kota też:)

      Usuń
    2. nasza robi najlepsze ruskie pierogi i pięknie szydełkuje dla całej rodziny :)

      Usuń
    3. oj dobrze z tymi babciami, a pierogi - nikt takich nie robi, ciekawe czy my kiedykolwiek nabierzemy takiej wprawy?...

      Usuń
  7. to szczęśliwe znalezisko :)
    a mnie się też marzy kawałek pola i chata z daleka od tych betonowych mrowisk, z własną sałatą i burakami na grządce, drzewkiem i szopą do prac ręczych... a może pożądanym warsztatem obok domu :)

    achhh rozmarzyłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nasze zamiary były takie, mieliśmy się od razu budować, a wyszło jak wyszło i warsztat też był wplanach taki malutki ale zawsze:))
      no ale teraz wszystko ma się odmienić i tego się trzymajmy
      ściskam i życzę spełnienia tych marzeń

      Usuń
    2. muszę swoją podkowę znaleźć:)

      Usuń
  8. U mnie podkowa wisi w ten sposób już ze 20 lat:) Przyniesie Wam szczęście :)ŻYCZĘ tego, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, zawsze się człowiek czegoś nowego nauczy, wiedziałam, że podkowa to szczęście ale ja z rozmachu powiesiłabym do dołu, czasem trzeba młodszych słuchać:)
      pozdrawiam

      Usuń
  9. Też odczytałabym tę podkowę jako znak.Po każdej ''burzy przychodzi słońce" -czego CI-Wam życzę aby tak okazało siei w tym przypadku.A budowa to kolejne pod Górkę...Pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tej górki się obawiam, ale zanim to nastąpi i o ile jeszcze daleka droga
      miłego tygodnia

      Usuń
  10. Nic tylko szczęścia życzę...
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie, wzajemnie
      miłego...

      Usuń
  11. Takie niesamowite znalezisko na pewno przyniesie Wam samo szczęście i spełnią się marzenia :)
    Ściskam ciepło i miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że to dobry znak
      wzajemnie wszystkiego dobrego

      Usuń
  12. To że podkowa przynosi szczęście słyszałam i to że trzeba ja odpowiednio powiesić też. No widzisz to dobry znak!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Izuniu, ja tez nie wiedzialam jak podkowa powinna wisiec, dzieki Wam juz wiem:-) Sliczne fotki, kicie najchetniej bym wysciskala i wyglaskala a sam fakt, ze znalezliscie podkowe to pewnie znak, ze dobrze, ze wytrwaliscie:-)

    Pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek już parę lat się po świecie turla i dopiero teraz się dowiaduje i to jeszcze od małolata:), uściski Packowi przekażę:)
      ściskam

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko jest po cos :) Podkowa wrorzy szczescie, wlasnie tak powieszona :D pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, oby te wszystkie lata nie poszły na marne:)
      uściski

      Usuń
  16. o rany jaki wstyd :D oczywiscie, ze mialo byc wrozy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko spełnia się dopiero wtedy kiedy mocno w to wierzysz:D
    Oj a pierwsza moja myśl - mogę zamieszkac u Was, nawet w szałasie:) Brakuje mi kawałka ziemi gdzie mogłabym sie ubrudzic i posadzic np drzewka owocowe:D Jak w moim domu rodzinnym.
    Bee z radościa śledzi wasze postępny:D
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam Kochana, ziemi Ci u nas dostatek i jest się w czym brudzić, oj jest i nawet zapewniam atrakcje - chaszcze a w nich dzikie zwierzęta
      ściskam

      Usuń
  18. Piękna podkówka. Niech przynosi szczęście.
    Wiedziałam o tradycji z wieszaniem podkówki.
    Mogę spytać jak poddałaś ją powrotowi do takiego stanu?
    Sama mam chyba dwie czy trzy gdzieś, ale w opłakanym stanie i nie wiem jak się do tego zabrać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to tu będzie mi dyktował kowal:
      pokowa była bardzo zardzewiała - łuszcząca się, trzeba było ją dobrze obstukać młotkiem, później została rozgrzana do czerwoności palnikiem ale można również w ognisku, taką rozgrzaną trzeba szybko włożyć najlepiej do starego oleju silnikowego, dzięki temu zrobiła się czarna. Po ostudzeniu została dokładnie wytarta, ponownie obstukana i tu zaczyna się praca z różnymi szczotkami drucianymi, taką na wiertarce również i na koniec takim malutkim skrobaczkiem zakamarki wszystkie. Uff ...

      Usuń
    2. Przepis fenomenalny, ja również skorzystam, bo kilka staroci czekało cierpliwie, aż wpadnę na pomysł jak je odnowić:)
      Życzę Wam juz tylko samych radości z Waszego kawałka świata:)

      Usuń
    3. ze starymi zardzewiuchami tak sobie właśnie radzimy
      dziękujemy

      Usuń
    4. o matko! Skomplikowane!

      Usuń
  19. Z chwilą zerwania pierwszego własnego jabłka o wszystkim zapomnicie i bedziecie się cieszyć już tylko tym co teraz. Tego Wam życzę:)
    Dziekuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką mamy właśnie nadzieję, dziękujemy pięknie

      Usuń
  20. Nie wiedziałam, że tak się wiesza podkowę :) a też mam jedną starą :) Mam nadzieję, że kłopoty szybko rozwiążą się i będziecie z radością zajmować się swoją ziemią :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyciągaj szybko swoją podkowę i wystaw ją gdzieś na widoku, okazuje się, że sporo dziewczyn trzyma gdzie w zanadrzach, zapomniane, a szczęściu właśnie trzeba trochę pomóc a do tego potrzebna wytrwałość i cierpliwość
      dziękuję pięknie za wizytę
      uściski

      Usuń
  21. Życzę szybkiego rozwiązania wszelkich kłopotów i radości z posiadania kawałka własnej ziemi. Uważam, że podkowa to znak, iż teraz wszystko będzie jak należy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tak sobie popracujemy ciężko (bo jest tam co robić) i wieczorem usiądziemy w cieniu starej lipy to czujemy, że to jest to miejsce, w oddali słychać szczekającego psa, pyrkoczący traktor, cykanie świerszczy i mimo, że kupa roboty przed nami to warto było...

      Usuń
  22. właśnie mi się przypomniało, że kiedyś na wycieczce szkolnej wędrując z klasą przez jakieś wsie i łąki znalazłam podkowę :) pewnie jest gdzieś u mamy. Koniecznie muszę ją odszukać i też oczyścić :) a konwalie też dostałam od babci w doniczce i kwitną sobie na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyciągaj ją szybciutko, o szczęściu trzeba pamiętać
      ja konwalie posadziłam na działce pod lipą, pewnie w przyszłym roku pięknie zakwitną
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Widzę, że konwalie zagościły na wielu blogach, u mnie też :) Może ta podkowa to znak, że warto było wytrwać i teraz już wszystko pójdzie gładko i wszystko będzie Wam pieknie rosło i tego Wam życzę, a szczęście... jest w nas :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooooo coco jumbo i do przodu! Będę trzymać kciuki co by się wszystko udało:)Im trudniej coś przychodzi tym większa satysfakcja, a za 10 lat nie będziesz pamiętać o trudnościach tylko o szczęśliwej podkowie;) Tego Ci z całego serca życzę - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymaj kciuki, trzymaj, bo jeszcze dłuuuuga droga przed nami
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  25. Fajne znalezisko i oby na szczęście. My w naszym kawałku ziemi to co ruch odłamki szkła znajdujemy. Ciekawe, co to wróży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha my też ciągle coś wygrzebujemy, szkieł całe mnóstwo - kto tam mieszkał wcześniej?:)
      ściskam cieplutko

      Usuń
  26. najważniejsze, że wytrwaliście... to się liczy, a podkowa to chyba symbol szczęścia:) jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkówka jest śliczna, jakaś malutka szkapina ją nosiła, mam nadzieję, że nie napracowała się na tej ziemi za bardzo
      pozdrawiam

      Usuń
  27. Tak przeczytałam ten post i odżyły we mnie marzenia. O tym żeby znaleźć swoje miejsce na świecie w małym drewnianym domku i uciec z miasta. Tylko nie wiem jak się do tego zabrać, ale chyba marzenia dodają nam siły i warto w nie wierzyć. Cieszę się, że udało Wam się bo to daje nadzieje, że i mi może się kiedyś uda. Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia trzeba spełniać w końcu po to są, a zacząć trzeba od ruszenia się i rozejrzenia wokoło, być może Twoje szczęście jest tuż tuż i cichutko siedzi czekając aż je odkryjesz. Z pewnością je znajdziesz, trzymaj się tej myśli:)
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  28. Nie moge uwierzyc, ale o kierunku podkowy powiedzial mi takze ... moj syn kiedy jeszcze byl w przedszkolu! Ja tez o tym nie wiedzialam. :)
    Bedzie dobrze, to dobry znak. A konwalie od tesciowej sa przesliczne.

    Pozdrawiam serdecznie

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki wiedzą co mówią, mój był taki zdziwiony, że ja o tym nie wiedziałam, a to przecież takie oczywiste:)
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Marto
    urzekł mnie pomysł ze starymi odmianami drzew owocowych!
    Prawdziwy skarb znaleźliście! Oczywiście też nie wiedziałam o podkowie! Od dziecka widzę zawieszone półkolem na górze....
    pozdrawiam!
    marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze marzyłam o własnym sadzie, takim jaki miała moja babcia, a w nim wyjątkowe jabłka, które można było jeść prosto z drzewa (a w sekrecie powiem, że uwielbiałam takie niedojrzałe, kwaśne i cierpkie:), jesienią będę sadzić i nie mogę się doczekać owoców,
      uściski

      Usuń
  31. Hej! Co to za odmiany drzew owocowych ? Mamy taki stary sad ze starymi drzewami owocowymi ale kompletnie się na tym nie znam. Jak pozwoli na to czas to chciałabym trochę zadbać o ten sad bo od lat nikt nim sie nie zajmował.

    Podkowa oczywiście na szczęście :)) Więc nie masz się o co martwić. Głowa do góry i do dzieła, czeka Was wiele pracy....
    Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o kronselkach, szarych renetach, antonówkach, kosztelach, landsberskich, sztetyna zielona, papierówkach, czereśnie, wiśnie, chętnie posadziłabym morwę, parę krzaków malin, porzeczek różnych, koniecznie śliwkę węgierkę - planów mam co niemara, zależy mi na takich odmianach, których nie będę musiała pryskać chemią, chcę prowadzić ogród ekologiczny- jak widać dużo pracy przed nami,
      dziękuję za odwiedziny
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  32. Sad pełen kwitnących jabłoni to moje niedoścignione marzenie.
    Piękny blog, śliczne zdjęcia.
    Będę zaglądać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za odwiedziny i pozostawienie śladu, rozgość się proszę:)

      Usuń
  33. W życiu jest tak, że jak się czegoś naprawdę pragnie i jest się w tym wytrwałym to to się spełnia. I tego Wam z całego serca życzę abyście dosięgnęli swoich marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Marto, jakbym czytała moją historię! Jakieś dziewięc lat temu kupiliśmy ziemię i zaczęliśmy budowac na niej nasz wymarzony dom. Jeden z budowlańców znalazł na niej zagrzebaną starą podkowę, taką jak Twoja! I wrzucił ją do środka domu mówiąc, że to znak, że na szczęście!
    Teraz stoi sobie na kominku, oczywiście uśmiechem do góry!
    Dziękuję Marto za ten piękny post. Jak widac historie się powtarzają... :)
    Też muszę kiedyś u mnie o tym napisac (jeśli pozwolisz).
    Bo to przecież takie piękne historie... :)
    Uściski przesyłam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...