sobota, 21 lipca 2012

Haalo, haaalo... mówi się

Jak dobrze mieć sąsiada takiego co orientuje się w naszych zamiłowaniach:) Jakiś czas temu robił porządki w zapomnianym garażu i przytargał nam stary, bakelitowy telefon z tarczą. Aż żałuję, że nie mam wielkiego, ciężkiego biurka. Pamiętam takie telefony z tarczą (no nie dokładnie takie, bo ten jest z lat 40-50-tych, kiedy mnie jeszcze w planach nie było:)), te następne z przyciskami już nie miały takiego uroku. Ale pamiętam pocztową centralkę telefoniczną - drewniana skrzynia, z otworami i małymi opadającymi klapeczkami. Wspinałam się na paluszkach, uczepiona lady żeby podglądać - bardzo zazdrościłam pani telefonistce, że może sobie tak wtykać kabelki i podnosić klapeczki i jeszcze prowadzić kartotekę, kto gdzie i kiedy dzwonił. Tylko te panie z reguły były bardzo znudzone swoją pracą i miały charakterystyczny, nosowy i niemający nic wspólnego z uprzejmością, sposób mówienia.


***












Telefon doskonale skomponował się z nowymi okładkami, które można znaleźć w Galerii Meis Ideis.

***


Jutro będzie bardzo czekoladowe ciasto z wiśniami.
Gdyby ktoś miał ochotę, poniżej zamieszczam przepis:

ok. 500 g wiśni bez pestek lub innych owoców sezonowych (śliwki, gruszki, maliny, jeżyny)
175 g masła w temperaturze pokojowej
150 g jasnobrązowego cukru + jedna łyżeczka do posypania
4 jajka
175 g mąki
175 g drobnomielonych orzechów albo migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka kakao
1 tabliczka gorzkiej czekolady (grubo siekanej)

Tortownicę albo blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Masło zmiksować z cukrem, dodawać po jednym jajku nadal ubijając. Suche składniki wymieszać w misce i stopniowo dodawać do masy. Na końcu wmieszać łyżką wiśnie i posiekaną czekoladę. Wyłożyć masę do tortownicy. Posypać cukrem. Piec w temperaturze 180 stopni przez ok. 1 godz. (+ - 10 min.) - dobrze jest sprawdzić patyczkiem.

***

Witam serdecznie nowych obserwatorów, mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej.
Dziękuję za Wasze komentarze i wsparcie.

Życzę udanej niedzieli
Marta

44 komentarze:

  1. super te okladki, a Ty tak w nocy mi tu przypominasz o ciescie czekoladowym:)mhmmmmmmmmmmm::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj nocny marku:) ciasto będzie jak wszystkich wiśni nie wyjemy:))

      Usuń
  2. Piękny jest! fajnego masz sąsiada :)
    A okładki na zeszyciki - pierwsza klasa!
    Jakieś obłędne ciacho robisz jutro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciasto było pycha, nie zdążyłam zrobić zdjęć:)
      uściski

      Usuń
  3. Jak dobrze mieć sąsiada...! Okładki cudne! Galeria? Lecę zajrzeć...!
    Telefon niesamowity...:) Moja babcia miała siwy z tarczą - do dziś słyszę dźwięk wybieranego numeru, ale tamten nie był tak stary i uroczy jak Twój.
    Smacznego ciasta! Brzmi pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten dźwięk wykręcanego numeru - niezapomniany...

      Usuń
  4. och taki sąsiad to skarb:))...kocham takie telefony:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sąsiad jest ok, od czasu do czasu podrzuci miskę wiejskich, prawdziwych jaj - pycha:)

      Usuń
  5. Piękny telefon a i sąsiad niczego sobie:)
    Mnie urzekły jak zawsze Twoje okładki, są piękne w swojej prostocie.
    Ciasto już czuję będzie pyszne!
    pozdrowienia posyłam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładki się udały, bardzo przypasowały mojemu M.:), bo chyba mają w sobie jakiś pierwiastek męski:))
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Jak to dobrze mieć takiego sąsiada:) telefon jest piękny, pamiętam mój stary telefon (tzn mamy) teraz przydałby się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się jeszcze gdzieś znajdzie, poszukaj, wiesz mamy lubią odkładać różne rzeczy, bo może się przyda:))
      uściski

      Usuń
  7. Wow! Marta ten telefon jest wspaniały! Ale masz sąsiada.... duży buziak mu się należy ;) A zeszyty jak ślicznie oprawione, jak mniemam, to Twoje dzieło... Za przepis dziękuję, przypomniałaś mi, że ktoś zerwał nam wszystkie wiśnie i się nie przyznaje! Główni podejrzani? - szpaki!
    Miłej niedzieli!Pa, marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szpaki były szybsze:)
      a telefon... szkoda, że nie działa z przyjemnością dzwoniłabym z takiego:)
      buziaki

      Usuń
  8. Telefon telefonem, nie ma co gadać, po prostu SUPER! Ale okładki na notesy też niczego cobie! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miło mi słyszeć,
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  9. Ja też pamietam czasy telefonicznych centrali...urokliwe z czasowego punktu widzenia.Pozdrawiam serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziewczynka byłam pod dużym wrażeniem tych centrali, nawet bawiłyśmy się z moją psiapsiółką w panie telefonistki, za centralę robił akordeon jej taty:)) - gdyby to wiedział:D...

      Usuń
  10. a na ciasto sie załapie???

    telefon super! ja w przyszły tygodniu przypuszczam szturm na moją piwnicę "po dziadku" w której nie byłam odkąd się wprowadziłam

    dobrej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne Kochana, dla Ciebie upiekę całą blachę, zapraszam:)
      I Ty masz nieprzeszperaną piwnicę i tak spokojnie o tym piszesz? nie boisz się, że Cię ktoś ubiegnie? Ty wiesz co tam możesz znaleźć? Mam nadzieję, że zdasz relację z "wykopalisk" :))
      uściski

      Usuń
    2. głównym powodem wykopalisk jest Singer, bo podobnież tam jest :P

      Usuń
    3. o kurcze, no to kop Al kop, ja mam jedynie podstawę od Singera - robi na balkonie za podstawkę pod mój doniczkowy ogródek:), ale w domu po mojej babci jest komplet i to na chodzie:), ale wątpię żeby mi przypadł w udziale:(

      Usuń
  11. Cudowne zdjęcia!!!!!!!!!!!
    Przepis sobie zapisuję bo to moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale to zasługa telefonu - fajne klimaty fotograficzne tworzy:))
      przepis polecam czekoholikom:)
      uściski

      Usuń
  12. przepiękny jest ten telefon! ale zazdroszczę tego sąsiada:)))
    a okładki idealnie pasują:)
    piękne zdjęcia, piękne piękne!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję,
      okładki z telefonem stworzyły zgrany duet, lubię jak mi się kompozycje fajnie ułożą - z rzeczami jest jak z ludźmi albo są fotogeniczne albo nie i już,
      uściski

      Usuń
  13. jej!cudo:)w tego typu klimatycznych rzeczach zakochana jestem od zawsze:))

    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj w klubie "starociowo" zakręconych:)
      miłej niedzieli

      Usuń
  14. Mam taki sam telefon po babci, działający!!!! Nie korzystam co prawda z telefonii stacjonarnej, ale aparat jest cudny :)) Mam jeszcze wolną słuchawkę od takiego telefonu...
    Uwielbiam starocie.

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie używam, ale wyobrażasz sobie, jak masz u siebie w pracowni taki kontuarek z pochylonym blatem, obok ten telefon - dzwoni jakiś klient z zamówieniem życia, a ty notujesz starym piórem wszystko skrupulatnie w takim arkuszu zamówień w starym stylu ...
      się rozmarzyłam:))
      pozdrawiam

      Usuń
  15. Ale Ci się poszczęściło. Ja mam trochę młodszy egzemplarz i nie taki ładny. Super sąsiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj w Vabank mignął mi taki jeszcze starszy egzemplarz - cudny

      Usuń
  16. telefon tez u mnie stoi i czasmi moi goscie "dzwonia" gdzie maja ochote...
    cudne lniane zeszyciki...a ciasto napewno zrobie bo smacznie brzmi...a narazie czekam na babeczke cytrynowa ktora pachnie juz w calym domu...
    milego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój telefon jest trochę po przejściach - pewnie jakiś prominent gwizdnął nim o ścianę, ale jest dosyć solidny i nie zaszkodziło to jego urodzie jedynie przestał działać:))
      uściski

      Usuń
  17. Prawdziwy skarb ten telefon; muszę się pochwalić,że uszyłam dwie okładki połączyłam naturalny len z zielonym. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Toz to rarytas! Boze moj, mam takie zdjecie z TAKIM telefonem! Mialam moze 1,5 roku. Eh... musze poszukac! :)
    Piekne notesy! :)

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  19. Marta piękny ten telefon ...
    Ja pamiętam też te czasy na poczcie kiedy panie te kabelki wtykały w odpowiednie miejsca, dziś to nie pojęte ... ;)
    Len w Twoim wydaniu uwielbiam :)
    Czekolada i wiśnie - perfekcyjnie połączenie...
    Miłego tygodnia :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny telefon! Podobny do dziś służy moim rodzicom;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastyczny! Tu akurat można by zaśpiewać "jak dobrze mieć sąsiada" :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. rozmawiałam przez taki wiele lat temu - był to jedyny telefon w wiosce ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. och cudownie tu u ciebie! zostaje jak nic i szczesliwam,ze do ciebie dotarłam.Zapraszam tez do siebie na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię tu nacieszyć oczy pięknymi zdjęciami:)
    piękne te okładki:)
    a taki właśnie telefon też mi się marzy...uporczywie szukam (oczywiście ekstremalnie taniego) na giełdach staroci....może i do mnie szczęście się usmiechnie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...