czwartek, 19 lipca 2012

Jakoś to będzie

Dzisiaj straciłam trochę zdjęć na picasie, w związku z czym niestety niektóre bezpowrotnie i zabraknie ich pod starszymi postami. Wybaczcie, że zanim to uporządkuję część wpisów będzie jakby niedokończona. Dziękuję bardzo za przyjście z chęcią pomocy. Wiedziałam, że coś takiego prędzej czy później może się zdarzyć - teraz z pewnością będę staranniejsza w archiwizacji zdjęć:))


Jeszcze raz dziękuję i miłego piątku życzę

... idę pochłonąć słoik galaretki porzeczkowej, to było stresujące...

28 komentarzy:

  1. łups...przykro mi ale nie pomogę:(...oj czas mi juz kupić płyty i zgrać na nie zdjęcia!!Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej,mialam podobne doswiadczenie, na szczescie mam zdjecia na dysku i teraz staram sie je wklejac na nowo do starych postow.Nie jestem ekspertem ale wydaje mi sie,ze juz ich nie odzyskasz jezeli nie ma ich w koiszu:( Ale pytaj jeszcze innych,moze sie myle.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pomogę, bo nie mam pojęcie niestety. Ale może są tu mądrzejsi ode mnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Może Malinka pomoże, ona jest expertem w wielu dziedzinach. I Kasia z m13. Trzeba zgrywać nie ma co. To przestroga dla innych. Trzymaj się i ja trzymam kciuki żebyś odzyskała fotki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Dziewczyny! Niestety nie jestem ekspertem ;) wydaje mi się, że jak zdjecia zniknęły z picasy, to niestety nie da się ich odzyskać, a przynajmniej ja nie wiem, jak to zrobić, jeśli jednak się da :( Trzymam kciuki, by znalazł się ktoś, kto potrafi! Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Malinka wywołana do tablicy:)
      W picasie ich raczej nie ma, w koszu też ani w moich obrazach - gdzieś musiały trafić, już ja je wytropię:))
      dziękuję za chęci
      uściski

      Usuń
  5. Całkowicie zniknęły z twojego konta? Sprawdzałaś czy nie przerzuciło Ci ich do innego dziwnego katalogu (domyślnie nie wszystkie są pokazywane)? Mi kiedyś taki numer kilka zdjęć wywinęło. Jakiś czas temu był taki problem ze znikającymi fotkami na wielu chyba blogach, niestety nie wiem, czy udało się ustalić źródło błędu, bo tego nie miałam, chyba pozostało ręczne odzyskiwanie, o ile się nie mylę... były tez błędy w adresach zdjęć, bo zmienili system, wszystko zależało od tego w jaki sposób dodawane były fotki do postów i niektóre znikały. jeśli problem dotyczy tylko niektórych zdjęć w danym katalogu a nie całości to nawet nie da się u Bloggera interweniować chyba.

    Dostałaś piękny prezent na rocznicę - te stemple są nieziemskie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. a w oryginałach na picasie??
    chyba, że usuwasz Marta zdjęcia po obrobieniu... jak były na serwerze to ja się nie znam i nie ufam trzymaniu zdjęć on line:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro mi Marteczko, ale nie pomogę... Zupełnie nie radzę sobie z takimi problemami...
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  8. Marto
    bardzo, bardzo mi przykro i niestety ja także nie pomogę - jestem noga w te klocki, ale trzymam kciuki by jednak się udało...
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. ojejku:((( nie wiem jak Tobie pomóc...mam nadzieję, że jakoś się uda odzyskać wszystko...
    trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny wielkie dzięki , kochane Jesteście - to było bardzo stresujące popołudnie. Jeśli gdzieś jeszcze zauważycie ten straszny czarny znak na moim blogu dajcie znać, bo na komputerzem na którym pracuję wszystko wyświetla się poprawnie, ale wiem, że na innych może jeszcze coś być co przeoczyłam.
    Uściski przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  11. ale za to header sie znalazł , jakież te porzeczkowe zdjęcie jest piękne!
    Spokojnego wieczoru :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ja też nie wiem jak Ci pomóc...
    Porzeczki śliczne, a galaretka na pewno ukoi...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ukoiła i dzisiaj muszę to wybiegać:)

      Usuń
  13. Ja też dołączam do grona tych, które nie potrafią pomóc:(
    Zdjęć porzeczek zaś cudne, aż pachnie swoją intensywnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jakoś ogarnęłam, uff - część utracona, ale ...
      dziękuję, pozrawiam

      Usuń
  14. Uuu, ja niedawno straciłam wszystkie, dobrze że mój tato co nieco odzyskał z tych, które mu przesyłałam....ale np. swojego żadnego z czasu ciąży nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja straciłam tylko kilka zdjeć z tych co były na blogu, a resztę mam na dysku i płytach, także nie jest aż tak źle:)
      uściski

      Usuń
  15. przykro mi... od momentu kiedy padł nam komputer mam zdjęcia zawsze na dwóch 'nośnikach', tzn. nie usuwam ich z karty z aparatu zanim nie zgram z komputera np. na płytę lu dysk zewnętrzny - zarzucam się troszkę zdjęciami ale to dlatego, że chcę uniknąć przykrego wypadku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest aż tak źle, ja również zdjęcia mam na dysku zew. i płytach - ale kilka blogowych nie zachowałam i niestety...

      Usuń
  16. Pewnie wykasowałaś zdjęcia z picasy, ja też na swoim blogu mam kilka takich czarnych dziur.
    Ale tą galaretką z czerwonej porzeczki narobiłaś mi smaku.....

    Uściski przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te czarne dziury były przerażające, jak to zobaczyłam byłam załamana, ale uff nie wszystko stracone:))

      Usuń
  17. Dzisiaj jadę na działeczkę mam 8 krzaków czerwonej porzeczki do zerwania.
    też zrobie galaretke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiem, co to jest oberwać 8 krzaczków, mam nadzieję, że jakoś poszło:) za to przez całą zimę będziesz się miała smak i zapach lata pod ręką:)
      uściski

      Usuń
  18. To mój największy lęk.. utracenie zdjęć, albo zniknięcie bloga!
    Zdjęcie z porzeczkami cudowne!
    pozdrawiam serdecznie moja imienniczko :)
    niedługo nasze imieninki, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś,
      no to było przeżycie:) ale częściowo się udało uratować sytuację - straciłam wszystkie zdjęcia z wpisu o dniu czekolady - będę musiała jakoś uzupełnić:)
      Ja to jestem z tych lutowych Mart, bo ja wogóle jestem taka zimowa:))
      uściski przesyłam

      Usuń
  19. O nie! Ja strasznie się tego boje. Koszmar... Teraz masz dużo pracy, by jakoś załatać te czarne dziury na blogu. Musze sprawdzić jak sprawy się maja u mnie, aż się boje... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...