niedziela, 15 lipca 2012

Zachcianka?

Nie tylko. W ubiegłym tygodniu zbierałam pranie porozrzucane po balkonie i pod nim. Raczej nigdy nie używałam spinaczy do bielizny, ale jak widać czasem trzeba. A skoro tak to dlaczego mają być brzydkie. Przez jakiś czas szukałam takich w starym stylu, ale ceny zniechęcały. Aż w końcu trafiłam. Mogą mieć szerokie zastosowanie oprócz tego przyziemnego jakie im wyznaczono - mogą pełnić funkcję dekoracyjną, być przypinkami na tablicy, mogą służyć do wieszania plakatów, zdjęć, można im uszyć sukienki czy ubranka i będą małymi laleczkami. Spinacze są z surowego drewna, można je pomalować na dowolny kolor, zabejcować albo potraktować jakimś woskiem postarzającym by nabrały patyny. Klipsów musiałam nabyć całe pudło, więc chętnie się podzielę - szczegóły znajdziecie tutaj Galeria Meis Ideis . Gdzieś te spinacze trzeba przechowywać, dlatego uszyłam dla nich lniany woreczek-budkę lęgową :) z wykorzystaniem wieszaków z pralni .








wypróbowałam moje stemple i powstało kilka etykiet:








Chciałam Wam podziękować za propozycje "dziwnych" zestawień kulinarnych pod ostatnim wpisem - miałam niezły ubaw. Obiecuję, że te ekstremalne wypróbuję jeśli będzie okazja: śledź z dżemem albo salami z nutellą:)
Pozdrawiam gorąco
Marta



51 komentarzy:

  1. ...klamerki wygladaj extra...gdzies Ty je wyszperała? super .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne te klamerki. Muszę poszperać u siebie w sklepach, może znajdę ;)
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie znajdziesz, pisz do mnie, mam ich sporo:)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Najbardziej podobają mi się te Twoje stemple i to, co można z nich zrobić :-) Klamerki też super :-)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stempelki to faktycznie gratka zwłaszcza dla skraperek:)
      uściski

      Usuń
    2. no mi też te stemple urzekły!!!!:):):)

      Usuń
  4. a dwa komplety dla mnie się znajdą???

    cudowne zdjęcia! i ja też nie lubię kalmerek do prania, bo są brzydkie i paltikowe, czasem kupuję te drewniane ale one mi giną w jakiś magiczny sposód :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      jasne, że się znajdą - skrobnij proszę maila. Jest mi miło podwójnie, bo takie cudne rzeczy robisz, ale czasem i szewc bez butów chodzi:)
      uściski ślę

      Usuń
  5. No sa swietne te klamerki! Zupelnie inne niz te zwykle plastikowe, ktore czesto sie "rozdwajaja" i juz nic z nimi nie mozna zrobic.
    Usmialam sie z Al., przeciez to ona zajmuje sie drewnem! :)))

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagggusiu, jak napisała Marta szewc bez butów... takie maleństwa to ja sobie wolę kupić niż się stersować, ze sobie urżnę paluchy :)))

      Usuń
  6. Pięknie tu u Ciebie, Marta :) Będę częstym gościem...a te tagi są przecudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam gorąco
      uściski

      Usuń
  7. Martuś! no ten "woreczek" to jest cudo!! Zakochałam się, piękny.. w ogóle jakiś świetny pomysł, szok.

    Klamerek nie używam, mam kilka zwykłych drewnianych, które w ramach fantazji coś tam robią. Ale Twoje są urocze i do tego tak pasują do Ciebie, woreczka, lnu...cudnie :)

    Ściskam!!! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu
      dziękuę za Twe słowa uznania. Klamerek też często nie używałam, ale pół bloku widziało moje porozrzucane pranie, więc teraz będę ostrożniejsza:)) A że staram się unikać plastików to wymarzyłam sobie takie właśnie babcine spinacze.
      buziaki

      Usuń
  8. Też jestem szczęśliwa posiadaczka takich klamerek, tylko jeszcze nie uszyłam im kieszonki do przechowywania.
    Śliczne tagi ze stempelkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Cię już trochę to sobie wymodzisz jakiś cudny:)
      pozdrawiam

      Usuń
  9. Od pewnego czasu też ich używam! Udało mi się nawet oddać jeden komplet Ice :) Twój woreczek jest śliczny, przypomina mi woreczek na klamerki u mojej babci. Faktycznie, drewniane klamerki mogą czasem "potrzymać" coś innego niż bieliznę...
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś,
      mam nadzieję, że się dobrze sprawdzają w roli spinaczy do bielizny, bo głupio by mi było znowu zbierać pranie spod balkonu:), zostawiłam sobie też trochę do innych celów, moje dzieciaki też przechwyciły dla siebie
      uściski

      Usuń
  10. jak zawsze nietuzinkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? cieszę się, że tak odbierasz to co robię, dziękuję pięknie
      uściski przesyłam

      Usuń
  11. Super są :) też mam takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzają nie tylko jako spinacze:)
      pozdrawiam

      Usuń
  12. Bardzo lubię te starociowe klamerki, też mam i takie, i jeszcze bardziej starociowe :))) Są niezwykle klimatyczne. I też wypadałoby jakiś woreczek wymodzić....

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę też szukała na starociach takich naprawdę starych, bo mi się bardzo podobają
      uściski

      Usuń
  13. Etykiety świetnie wyszły, stempelki są przydatne widzę. W prosty sposób można nimi przyozdabiać co nieco. Klamerki mnie też powaliły i ubranko dla nich cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stemplujemy sobie wszyscy, dzieciaki też się do nich dobrały:) Fajnie, że woreczek przypadł do gustu
      pozdrawiam

      Usuń
  14. ja też takie mam:)))
    kupiłam kiedyś u Mimi i są rewelacyjne:)))
    piękne zdjęcia jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę, żeś się skusiła na nie ;)), cudny woreczek na spinacze, też takie lubię :)) a jeden nawet popełniłam, oczywiście nie dla siebie, moje plastikowe spinacze mieszkają w plastikowym pudełeczku a te drewniane w koszyku, bo czasu na swój woreczek nie mam ....
    buuu...
    uściski wielkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przydusiło mnie:) a z woreczkiem to czasem szewc bez butów chodzi:) Wyobraź sobie, że Al u mnie zamówiła:)
      buziaki

      Usuń
  16. Używam takich spinaczy do bielizny ale woreczka jeszcze nie mam , trzymam je w słoiczku .
    Chyba muszę taki śliczny woreczek jak Twój uszyć , bo wydaje się bardziej praktyczny :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woreczek, słoiczek czy ładne pudełko - wszystko się nadaje, warunek aby oko cieszyło:)
      uściski

      Usuń
  17. gdybym wiedziała, że szukasz... u nas jest ich dużo :)
    śliczne są, dla mnie niestety niepraktyczne (nad czym ubolewam) ponieważ przy zwykłych - a szukam najmocniejszych - zbieram pranie z dachu sąsiada ;) pranie wisi wysoko, ok. czterech metrów nad ziemią ponad dachami parteru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och wyobrażam sobie, że masz dostęp do prawdziwie starych:) te na moje potrzeby wystarczą nie potrzebuję aż takich mocnych - już przetestowałam i są ok - mąż mnie tylko straszy, że mogą się odkształcać jak zamokną - oj, nie zna się...

      Usuń
    2. starych niestety nie widziałam, ale nowych jest dużo ;)

      Usuń
    3. o to może też inne wzory są niż te moje, w sierpniu wybieram się do Londynu to poszperam:)
      uściski

      Usuń
  18. Cudne są :) Ale jak pisze Gosia raczej do ozdoby niż praktycznie do trzymania prania :) Jeszcze jak u mnie halny powieje to chyba bym po okolicy zbierała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieszam bieliznę na suszarce nie na sznurze, więc dosyć dobrze trzymają na tych metalowych prętach, ale przypinam tylko wtedy gdy naprawdę mocno wieje, mam dosyć dobrze osłonięty balkon murkami ceglanymi, a pełnią też rolę dekoracji - dzieci już zagarnęły trochę:) i koleżanki ostrzą sobie pazurki na nie:)
      uściski przesyłam

      Usuń
  19. Śliczne, a woreczek na spinacze cudnie Ci wyszedł.... :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak myślisz naprawdę? cieszę się, że przypadł do gustu
      dziękuję

      Usuń
  20. Świetny pomysł z woreczkiem na drewniane spinacze:) u mnie pełnią rolę dekoracyjną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co piszą dziewczyny ta dekoracyjna chyba lepiej im wychodzi niż funkcyjna:)
      pozdrawiam

      Usuń
  21. Piekny, inspiracyjny blog, fantastyczne fotografie! Pozwol, ze i ja przycupne sobie cichutko u Ciebie..:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę i pozostawienie komentarza, rozgość się proszę wygodnie i nie koniecznie cichutko, wypowiedzi mile widziane a wręcz pożądane:)
      pozdrawiam

      Usuń
  22. Spinacze uwielbiam w każdej postaci ;)! Lubię na nich wieszać plakaty i kartki tak jak na jednym z Twoich zdjęć. Jestem tu pierwszy raz, ale chętnie zostanę dłużej:) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach witaj - rozsiądź się proszę, cieszę się, że tu trafiłaś.
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Sliczne jak zwykle klimatyczne fotki Izuniu! ja tez pozbylam sie plastikow, mam takie klasyczne drewniane i kilka takich starutkich w tym stylu co Twoje i pranie calkiem inaczej wyglada!:-))) A ubranko na nie to swietny pomysl, ja mam w skrzyneczce bo tez mi ginely tak jak i Al hahaha:-))) i ciagle musialam dokupowac... hah u mnie tak gina klamerki i skarpety to pary;-))) milego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezwykłe aranżacje, klimat z minionej epoki- cudnie,pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie starocia, ale jeszcze bardziej kiedy są oryginalne z epoki a nie naśladownictwo, ale lepsze to niż plastikowa masówka z kraju na "ch"
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  25. Ja tez zazdroszcze tych klamerek... a twój blog jest cudny , bardzo mi sie tu podoba , do tego niezwykłe zdjęcia , pozwolisz ,że się rozgoszcze i zostanę na dłużej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...