niedziela, 8 lipca 2012

Zgrana para

MIÓD I OGÓREK MAŁOSOLNY. Czy znacie ten duet? Nie wiem czy to nie wschodni regionalizm, ale w moich stronach jada się kanapki z miodem i ogórkiem małosolnym. Wiem, że niektórym grymas obrzydzenia teraz wystąpił na twarzy :)) ale gorąco zachęcam do spróbowania. U mnie szczególnie linia żeńska gustuje w tym zestawie. Jak gdzieś jadę z chęcią próbuję regionalnych przysmaków. W samej Polsce mamy sporą różnorodność. Chętnie poznam Wasze propozycje i opinie z miejsc gdzie mieszkacie lub pochodzicie. Tu na wschodzie mamy kilka takich rarytasów, np:
piróg biłgorajski - takie ciasto drożdżowe wypełnione kaszą gryczaną z ziemniakami i np. białym serem oczywiście przyprawy, pieczone;
cebularze - z cebulką i makiem;
gołąbki w moich stronach robi się nie z ryżem ale z kaszą gryczaną i mięsem - zawija się w liście kapusty kiszonej - całe główki kapusty kisi się w beczkach razem z szatkowaną, a potem wykorzystuje do gołąbków - pycha, moja mama kiedy nie ma dostępu do takiej kapusty radzi sobie tak, że przekłada warstwy gołąbków cienką warstwą kapusty kiszonej szatkowanej - gołąbki przechodzą wtedy jej aromatem - pyszności;
krężałki - ale o tych napiszę jesienią.
Mogłabym tak bez końca. Tymczasem na te nieziemskie upały polecam coś prostego: chleb najlepiej własnego wypieku z masłem, miodem (z roztoczańskiej pasieki) i ogórek małosolny - smacznego:







Kilka kwiatków złapanych na wyprawie po koper, nie wiem co to jest, może znacie ten krzew:


a tu czarnuszka, z której nasion pozyskuje się tak drogocenny olej już od czasów starożytnych:


***

Ciekawa jestem jak sobie radzicie w te upały? Ja w ubiegłym roku kupiłam kilka chińskich wachlarzy - doskonale się sprawdzają (jeśli ma się jedną wolną rękę), ale rozeszły się w oka mgnieniu i zostałam z niczym. Ale od czego pomysłowość: kawałek tekturki, taśma i patyk - lepsze niż te chińskie - improwizorki są najtrwalsze, pewnie mi długo posłuży :)
O ile Pacek go nie przechwyci na stałe :)



życzę udanego tygodnia
Marta

68 komentarzy:

  1. Takiego duetu faktycznie jeszcze nie jadłam, ale ja nie gustuję w słodkich kanapkach (ewentualnie jak mnie coś najdzie, to tylko chleb z masłem i miodem, albo z dżemem truskawkowym).
    Ogórki małosolne uwielbiam :-) U mnie już zbiory, więc pierwsza tura się kwasi.
    Wachlarz pomysłowy, u mnie na pewno byłby przez kicię przechwycony, bo uwielbia wszelkie packi na muchy do zabawy, więc myślę, że taki kształt też by jej przypasował :-)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zbierałam już pierwsze , ale obawiam się, że sezon ogórkowy może być krótki przez te upały - w ogrodzie bardzo sucho - a szkoda, bo małosolne to tylko latem:)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. U mnie pozornie sucho, bo upały, ale w rzeczywistości ziemia jest nasiąknięta wodą z ulew, a ogórkom ponoć to nie służy.

      Usuń
    3. i tak źle i tak nie dobrze:) u nas było mało opadów i widzę, że warzywom w ogrodzie to bardzo nie służy, podlewanie nie pomaga przy takich temperaturach, nawet marchew biednie wygląda - z utęsknieniem czekamy na deszcz...

      Usuń
  2. troszkę mnie zaintrygowałaś tym połączeniem... zresztą gdzieś słyszałam o ogórkach z miodem, ale to chodziło chyba o świeże...
    kuchnia regionalna... tyle razy się przeprowadzaliśmy, że kuchnia moich Rodziców to jeden wielki mis-masz... uwielbiam pyzy mojej mamy - ciasto z surowych i gotowanych ziemniaków duszone w warzywnym sosie - jesienno/zimowa poezja smaków ;)) w moim rodzinnym domu twarożek jadaliśmy zarówno na słono (czyli rzodkiewki i szczypior), jak i na słodko - sezonowe owoce, śmietanka, cukier lub miód- w domu mojego M twarożek na słodko jest nie do pomyślenia... zaś moja Przyjaciółka u mnie po raz pierwszy jadła z pomidorem i szczypiorkiem ;))
    i tak mi się przypomniało- na Kaszubach jadłam chleb z żółtym serem i dżemem truskawkowym i to było naprawdę fajne połączenie...

    a tak na marginesie... to ja uwielbiam do Ciebie zaglądać :)) nie często zostawiam ślad w postaci komentarza, ale Twój blog to naprawdę jeden z moich ulubionych :))
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      i dla takiego komentarza warto pisać:), swoimi słowami podniosłaś mi poprzeczkę - cieszę się ogromnie, że ten blog nie trafia gdzieś w cyberprzestrzeń bez oddźwięku tylko ma swoich konkretnych odbiorców. To dla mnie bardzo ważne, inaczej nie miałoby to sensu. Dziękuję za Twój wpis.
      Pomysł na kanapkę z żółtym serem i dżemem kupuję:)
      ślę uściski
      o fotkach lnu pamiętam, czekam na światło by oddać ich rzeczywisty kolor.

      Usuń
  3. Marteczko, ale mnie zaskoczyłaś tym zestawem! Lubię i chleb z miodem i ogórki małosolne, ale razem nigdy ich nie łączyłam...!
    Spróbuję na pewno gdy tylko wrócę i zrobię świeże ogórki! Zaintrygowałaś mnie. :)
    Całe główki kiszonej kapusty mój M. widział ostatnio w sklepie w Austrii i dopiero znajomy mu wyjaśnił do czego się je w całości kisi. Podejrzewam, że pyszne są gołąbki z takiej właśnie kapusty! Ja znam jedynie takie o których wspomniałaś: z ryżem i mięsem w słodkiej kapuście. Moja mama używa kapustę włoską - są delikatniejsze. (ja nie robię - pierogi i gołąbki dostarcza nam mama!) ;))
    Buziaki!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te mamy ze swoimi pierogami najlepszymi na świecie. Pierogi mojej mamy to nawet do Londynu latają, takie światowe:))
      miłego wypoczynku

      Usuń
  4. ja co prawda miodu nie lubię, ale to połączenie może być całkiem ciekawe. przez ciebie mam mokra koszulkę taki mi ślinka leci na małosolne ogórasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochana korzystaj z tych małosolnych póki czas, później cały rok trzeba będzie czekać:)
      udanego tygodnia

      Usuń
    2. jak tylko SIĘ zrobią to będe wcinać. z dziwnych połączeń ja lubie salami z nutellą i ogórki kiszone z czekoladą mleczą.
      ps nie jestem w ciąży :P

      Usuń
    3. wow, to brzmi ekstremalnie:))) sprzedam pomysł mojej córce, może kupi:)

      Usuń
    4. ja też patrzyłam na mojego kolego wcinającego słusznej grubości plaster salami z nutellą na wierzchu jak na wariata. podjęłam wyzwanie spróbowałam i było warto :D
      ps. daj cynk co córa na takie zestawienie

      Usuń
  5. nie znam tego duetu,ale coś czuję,że wpadłby w mój gust;)
    pyszne i zdrowe:)
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj koniecznie - wbrew pozorom słone ze słodkim to dobre połączenie. Jadłaś kiedyś czekoladę z płatkami soli? Pycha

      Usuń
  6. Jak słyszę o takich nietypowych połączeniach kulinarnych to zaraz mi się przypomina moja koleżanka która słodziła pomidora na kanapce z szynką, albo jadła żółty ser z... dżemem!!
    ale że ja raczej tradycjonalistką jestem jeśli chodzi o pożywienie to nie odważę się połączyć miodu z ogórkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o pomidorze z cukrem też słyszałam:) mój kolega kanapkę ze smalcem też posypywał cukrem:)
      uściski

      Usuń
  7. Słyszałam o tym i to podobno też przysmak kobiet w ciąży:)Ja z tych nietypowych połączeń bardzo lubię połączenie sera zółtego z dżemem:), co prawda rzadko stosuje ale ogromnie lubię, najlepiej z truskawkowym smakuje:).
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ten zestaw serowo-dżemowy dziewczyny już przytaczały, koniecznie muszę wypróbować:) czego ludzie nie wymyślą i to jest fajne
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  8. Za tym zestawem akurat nie przepadam, wolę miód osobno i ogórki osobno :) Te pomidory z cukrem też zupełnie mi nie odpowiadają, chociaż się spotkałam z taką fanaberią :) Krężałki znam, w moim mieście można je kupić bardzo rzadko, ewentualnie na zamówienie, ale gołąbki z takiej kapusty są niesamowite! Moja teściowa robiła też gołąbki w liściach winogron i w liściach buraczanych. A z ciekawostek - ja smażę kwiaty akacji w cieście naleśnikowym :))) (cały kwiatostan bierze się za ogonek, macza w cieście i na patelnię jak racuchy! - obłędnie pachnie, ciasto powinno być słodkie albo potem posypać cukrem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o znam to - pycha, ja również smażę kwiaty cukini w cieście w wersji wytrawnej:)
      Czyli smaki słone ze słodkim - bardzo zgrany duet

      Usuń
  9. jeszcze w temacie żółtego sera z dżemem - lepszy chyba z żurawinami, jest też taka potrawa jak tost z ananasem, zapieczony pod żołtym serem, udekorowany żurawiną - to się chyba nazywa tost hawajski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdecydowanie poproszę kromkę chleba z masłem i miodem, no może jeszcze z masłem i cukrem :) Chciałabym spróbować tego pieroga biłgorajskiego, takie rzeczy to lubię...
    pozdrawiam serdecznie moja imienniczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę robiła, zamieszczę przepis pieroga
      pozdrawiam

      Usuń
  11. Kurcze ale kombinacja;) Ja jadlam truskawki z pieprzem:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki, śliwki, brzoskwinie często dodaję do różnych letnich sałat - dzieci na początku kręciły głowami, ale przekonały się:)
      pozdrawiam

      Usuń
  12. Intrygujące połączenie ale zawsze jestem na tak w kulinarnych eksperymentach więc chętnie spróbuję;) Tym bardziej, że ogóreczki wczoraj zakisiłam ;)
    Może to nie regionalizm ale.... moja siostra uwielbia śledzie w occie na kromce chleba z dżemem. Próbowałam i jest to całkiem fajne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coraz lepiej się zapowiada:)) - śledzie z dżemem, chyba zrobię książkę "Kuchnia ekstremalna" - tylko dla odważnych:))

      Usuń
  13. przeważnie konserwowe ogórki robi się w zalewie z miodem, ale małosolne - czemu nie :)
    moja mama również robi gołąbki z kaszą gryczaną, którą zresztą bardzo lubię :)

    Ps. w końcu i do nas zawitało słońce :))) oby na dłużej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, ja mam nadzieję, że to słoneczko się trochę bardziej przeniesie w Waszą stronę, nam potrzeba chociaż tydzień wytchnienia - jakiś deszcz, bo w ogrodzie wszystko usycha:))
      miłego tygodnia

      Usuń
  14. Ciekawe polaczenie, musze koniecznie sprobowac!
    Jak sobie radze z upalem? Ja uwielbiam upaly, au nas pogoda w kratke, takze jak sie chwile kupalem pociesze, zaczyna padac... :)

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dmucham na słońce, żeby poszło w Twoją stronę, a Ty troszkę deszczu podeślij:D
      uściski

      Usuń
  15. Hm, trzeba by spróbować takiego nowego smaku, ogóreczki już się kiszą ;)
    Fajnie jest poznawać takie nowe, regionalne smaki ...
    Ja robię gołąbki z kaszą, ale nigdy nie zawijałam ich w kiszoną kapustę, muszę spróbować, na pewno są pyszne.
    Rany, aż zgłodniałam przez taki smakowity pościk, idę zrobić sałatkę z rukoli ;)
    Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj zrobić gołąbki z kapustą kiszoną - można liście ze słodkiej obgotować razem z kwasem z kiszonej lub z kapustą szatkowaną kiszoną, można też same już gołąbki przygotowane do duszenia podlać kwasem z kiszonej i też będzie dobrze
      miłego tygodnia

      Usuń
  16. Ja jestem odważna w smakach, i chyba by mi smakował ten zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to dobrze, w takim razie propozycje dziewczyn w komentarzach to coś dla Ciebie - pojechały ekstremalnie:))
      uściski przesyłam

      Usuń
  17. Ojejku , jak sie mowi o takich ogorkas trache zakwaszonych to mi slinka leci..uwielbiam ,a tutaj we Francji na rynku nie moge znalezc tkich ogorkow srednich.Albo bardzo duze albo bardzo male...Orgje sobie zrobie w siepniu w Polsce i obiecuje ze sprobuje z miodem...Nigdy nie jadlam tak..ciekawy zestaw

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepraszam , jestem chyba zmeczona (a moze slonce )bo juz pisac nie potrafie..

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz się spotykam z takim zestawieniem. Jako, że nie lubię miodu odpuszczę go sobie, poza tym ogórki małosolne najlepiej smakują prosto ze słoika bez żadnych dodatków. A z nietypowych połączeń to jak wyżej żółty ser + dżem. Swoją drogą zdradził mi go dziadek, który pochodzi ze wschodniej części Polski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie dziewczyny już wspominały o tym serze z dżemem, ja takiej wersji nie znałam ale dlaczego nie spróbować:)
      pozdrawiam

      Usuń
  20. Brzmi ciekawie i bardzo oryginalnie!Muszę spróbować.U Nas moje Babcie podawala kanapki z bialym serem twarogowym i dzemem truskawkowym!pycha. ladne fotki!pozdrawiam i zapraszam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki zestaw to na koloniach nam serwowano:) mnie smakował

      Usuń
  21. Twój duet usprawiedliwił moje kanapki z camembertem i konfiturami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój zestaw to pestka w porównaniu ze śledziami w duecie z dżemem czy salami z nutellą:)

      Usuń
  22. o kurcze o takim duecie nie słyszałam jeszcze, ale mnie zachęciłaś do spróbowania. Wygląda pysznie. a wachlarze to genialny pomysł.
    Mam takie cudne 2 prosto z Chin, które dostałam od mojego taty. Przywiózł mi je po podróży z Chin:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście upały minęły, ale moja prowizorka czeka na następną falę:)

      Usuń
  23. Witam,
    często zaglądam na Twojego bloga i z przyjenością oglądam i czytam.
    Biały kwiat na zdjęciu powyżej to kwiat JUKI OGRODOWEJ.
    Juki ogrodowe to bardzo ciekawe rośliny. Spośród rozety dość sztywnych liści, wyrasta długa łodyga, na której wyrastają kwiaty. Mają one kolor biały i bardzo licznie zdobią pędy. Roślina ta ceniona jest właśnie przede wszystkim za jej przepiękne kwiatostany. Pod nazwą juka ogrodowa kryje się przede wszystkim juka karolińska, która najlepiej przyozdabia ogród.

    pozdrawiam,
    Dolphine :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do połączenia ogórek małosolny lub kiszony i chleb z miodem (doskonale smakuje takie połączenie z razowcem), to masz rację. To wschodnie smaki i połączenia. Moi dziadkowie pochodzili z Zaleszczyk i dlatego też znam ten zaskakujący duet :-).
      Dolphine

      Usuń
    2. no właśnie juka - była bardzo duża i miała piękny bardzo okazały kwiat przypominający krzew i to mnie zmyliło, że przetrwała nasze wschodnie zimy:).
      Witam w moim światku i dziękuję za komentarz
      pozdrawiam

      Usuń
  24. Hmmm, trudno mi się przekonać do tego połączenia, ale spróbuję posmakować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaszkodzi spróbować,kontrowersyjne zestwienie ale smak zaskakująco przystępny:)
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Hm... ciekawe połączenie: ogórek i miód, ale z chęcią bym skosztowała. Ot tak, z ciekawości.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaciekawiłaś mnie, chyba spróbuję takiej kombinacji na kanapce ;)
    Powiadasz upały, tu na pomorzu zachodnim niestety pogoda w kratkę, cały czas chmury, deszcze w nocy, jedynie niedziela była słoneczna - idealna, bez upałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisze Dolphine super smakuje z prawdziwym razowcem i ze świeżym miodem. Pogoda diametralnie się zmieniła, noce zrobiły się naprawdę chłodne, ale w ciągu dnia jest ok - prznajmniej da się pracować:)
      pozdrawiam

      Usuń
  27. ostatnio słyszałam o ym... podobno to Białoruski przysmak :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie wschodni, często już zapomniany, ale gdzie niegdzie jeszcze słyszę o tym zestawie
      uściski

      Usuń
  28. Ciekawy duet miód o ogórek małosolny-muszę kiedyś koniecznie spróbować takiego połączenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Marto, ogórek bomba...! Lubię:) . Gołąbki z kiszonej najlepsze, u nas były zawsze, ale teraz już mam nie kisi całych główek, bo... dzieci "wyszły"... Pozostałych smakołyków nie miałam okazji spróbować.
    Kwiatki białe to kwitnąca juka, chociaż tak mało pokazałaś, że nie jestem pewna, a kwiaty czarnuszki uwielbiam:).
    Pozdrawiam z miejsca, gdzie za dużo pada, a lato było niedzielę...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej mamy też już nie za często z tymi gołąbkami, masz rację - dzieci wyszły, ale rośnie nowe pokolenie smakoszy - moje dzieciaki do tej pory nie lubiły tych rarytasów a teraz, nie mogą się doczekać jak babcia zaserwuje swoje przysmaki
      pozdrawiam

      Usuń
  30. Ja znam połączenie zielonego, świeżego ogórka z miodem. Moja babcia była z Kresów, więc sporo ichniejszych potraw pojawiało się w moim menu. Miód ofkors domowy, bo przecież u nas z dziada pradziada pszczelarze :)) Ale gołąbków w liściach kiszonej kapusty nie jadłam nigdy. Ciekawe.... może kiedyś spróbuję zrobić, choć z moim zapędem do kuchni (coraz gorzej) ciężko mi się będzie zebrać.
    Upałów nie lubię, choć kilka lat temu smażyłam się na słońcu z uwielbieniem, ale człek się zmienia. Cieszę się, że trochę chłodu dotarło, bo już wysiadałam.
    Cudne te kocie łapki obłapiające patyczek :))

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam miłośniczką kąpieli słonecznych, na szczęście minęło mi:) teraz to czasem nogi wystawię, aby wit. D nałapać:)
      Do zakwaszenia kapusty na gołąbki zachęcam, bo smak jest niesamowity, zupełnie odmienny od słodkiej - kto raz spróbuje nie chce innych:)
      pozdrawiam

      Usuń
  31. Pierwszy raz słyszę o tym połączeniu, z obawą ale być może spróbuję, a czy nie ma po tym problemów żołądkowych?:) Nowe smaki chętnie poznaję, ostatnio piłam koktajl z sałatą, więc czemu nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smak zestawu jest naprawdę pyszny, a z nowości to niedawno jadłam zupę ze świeżej sałaty, pyszna jest też ze świeżego ogórka zielonego:)
      pozdrawiam

      Usuń
  32. Ja jestem z Mazur, moi dziadkowie są z Kresów, świeżego ogórka z domowym miodem znam i uwielbiam, wersję z małosolnym będę musiała wypróbować, bo się zaciekawiłam. Kanapki z serem i dżemem truskawkowym to słodkie wspomnienie dzieciństwa, a teraz to mój sposób na przepędzenie smutków :)
    A placki ziemniaczane? Ja lubię same,bez dodatków, ale moja siostra nie zje inaczej niż z kwaśną śmietaną i cukrem, czego nie mogę pojąć.
    No i jeszcze mizeria czyli ogórki ze śmietaną, przyprawione solą i pieprzem. Jakież było moje zdziwienie jak u znajomych na Mazowszu jadłam mizerię na słodko! (moim zdaniem obrzydlistwo, dla nich przysmak...)
    A kto pamięta kruche ciasteczka, takie z wzorkami, z maszynki? Te w których składnikiem są skwarki? O dziwo... mniam! A już popijane mlekiem, takie jeszcze ciepłe? Niebo w gębie!
    I mam znajomych dla których ulubioną przekąską jest chleb lekko pomoczony wodą i posypany cukrem, albo chleb posmarowany śmietaną a na tym plasterki truskawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moim świecie:) placki ziemniaczane robię nie za często - uwielbiam jeść ale zapach smażenia mnie zniechęca, ale jak już to z kwaśną śmietaną lekko osoloną, z mizerią na słodko się spotkałam ale tak jak Ty wolę zdecydowanie klasycznie z solą i pieprzem. W Lublinie robi się pierogi z serem na słodko - ale nie przepadam. Pamiętam jak byłam nastolatką w sąsiednim bloku mieszkał chłopczyk 3-4 latka, mama robiła mu pajdę chleba wiejskiego(tak przez cały bochenek ten słusznych rozmiarów) i właśnie moczyła i sypała cukrem - dziecko szło drogą osiedlową dotąd dokąd mu pajda starczyła, a później wracał po następną:)
      dziękuję, że zostawiłaś komentarz
      pozdrawiam gorąco

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...