środa, 15 sierpnia 2012

Portobello Road

Zawsze marzyłam aby zobaczyć targi staroci na najsłynniejszym i chyba najstarszym miejscu gdzie sprzedaje się antyki - Portobello Road. Jakie są moje wrażenia? Hmm... Jakby to rzec? Miejsce nie spełniło moich wyobrażeń. Wzdłuż części tej słynnej ulicy umiejscowione są sklepiki z antykami, gdzie przeważają pseudo antyki, bo chyba te głównie się sprzedają. Targi uliczne odbywają się w soboty. Handlarze wystawiają to co mają, ale oprócz antyków i bibelotów sprzedają również jedzenie, odzież, kwiaty i co komu przyjdzie do głowy, więc zwiedzanie odbywa się wśród różnych zapachów. Namiastkę klimatu takiego marketu stwarzają liczni turyści w większości Włosi - i to dzięki nim poczułam się jak na targach staroci i tylko tyle. Może trafiłam na złą sobotę, ale myślę, że z miejscami tego typu jakie do tej pory odwiedzałam (chociażby lubelskimi, a te nie są  największe w Polsce czy we Włoszech w każdym byle miasteczku) Portobello nie ma porównania. W drugiej części wystawione są stragany spożywcze i garmażeryjne. Moją uwagę na dłużej przykuła jedynie świetna kapela Hightown Crows. Zdjęciami starałam się uchwycić co najlepsze. Osądźcie sami. 

***


















 Stempelki były naprawdę piękne ...















***

Po powrocie pokażę również inne miejsca jakie zwiedziliśmy.  
Nadrobię również zaległości na Waszych blogach.

Pozdrawiam gorąco, 
Marta

31 komentarzy:

  1. ale bosko! już zrobiłam w marzeniach zakupy oglądając Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. zwrocilas uwage na skrzyneczki? to nie starocia, sa nowe:)

      Usuń
  2. oj, bym tam poszalała...
    rewelacyjne kadry! moge prosić wiecej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjecia piekne. Wybralabym napewno cos dla siebie ;)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dear Marta,
    wonderful and lovely pictures!!!
    I want to have ALL things you show :-))))

    Have a nice day!

    Birgit

    OdpowiedzUsuń
  5. ale i tam myślę, że warto było tam być :)
    to co na zdjęciach jest cudne, reszta jest niewidzialna dla oczu i niech tak zostanie :))
    czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Twoich zdjęciach wygląda to rewelacyjnie i wcale mnie nie zniechęciło do odwiedzenia tego miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Martuś jeśli Twoje wrażenia są nie najlepsze, to na tych zdjęciach tego nie widać ....
    Czasem tak jest, że spodziewamy się czegoś innego, a rzeczywistość jest zupełnie odmienna ;)
    Oj zazdraszczam takiej wyprawy, te buty i torby, stemple ... ech
    Czekam z niecierpliwością na cd ...
    Buziaki i miłego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. MARUSIU-Olga ma rację-obiektywem pokazujesz miejsce pełne słońca,różnych klimatycznych przedmiotów,jakichś rupieci,targowego misz-maszu.I one w Twoich zdjęciach maję urodę i wdzięk.Może nie do końca ten targ Cię zachwycił ale faktycznie tego nie widać.Te zuzyte torby skórzane i buty,stempelki i skrzyneczki...Nawet jeśli udaja stare to i tak maja urok i ja bym sobie chętnie taką skrzyneczkę kupiła.Piękne zdjęcia,bardzo lubię Twoje ciasne kadry,wypełnione kolorem i światłem.Było jak było ale zdjęcia rewelacyjne.podpisuje się pod "WIĘCEJ".

    OdpowiedzUsuń
  9. Za te stemple bym wszystko oddała!!!! Klimat niesamowity i aura jak widzę dopisała:)))Buziaki Martuś:))

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja tam bylam...kawke i winko pilam...:) Mozna tam udac cala walizke pieniedzy w przeciagu dwoch godzin. zreszta jaki to wysilek, skoro dookola same cuda,cudenka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Stemple i ostatnie dwa zdjęcia to jest coś czego praktycznie nie uświadczysz u nas w Polsce na targach staroci. Zazdroszczę. Kupiłaś mi jakiś hebelek?
    ;)
    Red

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany Marto.... jednak same cudowności na Twoich zdjęciach, monogramy i linijki (miarki) zagarnęłabym z chęcią.
    Mam nadzieję, że kupiłaś coś dla siebie :)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. stempelki śliczne!
    spełnione marzenia w zderzeniu z rzeczywistą mogą rozczarować, ale czym byłoby życie bez marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  14. sugerujac sie tylko zdjeciami - cudownie.tez tam bylam,ale wtedy jeszcze brak we mnie bylo zajawki starociej ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. witaj:)
    hmm... kurcze po Twoich zdjęciach targ ten nie wygląda na zły... musiałaś rzeczywiście uchwycić tylko to co najlepsze, ale na tych zdjęciach są skarby ! te walizki, skrzynki, stemple... ach:)))
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę tam w tle aparaty! Ach!

    OdpowiedzUsuń
  17. mój mąż opowiadał, że to miejsce by mnie zachwyciło... ale po roku, stwierdził, że nie ma jak nasze polskie targi staroci... co oczywiście nie znaczy, że nie wybrałabym się na Portobello ;) ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. O KURKA WODNA!!!!!! nie powiem w którym miejscu mam teraz szczękę. Jakie to wszystko jest boskie!!!!! szok....zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z przyjemnością wybrałabym sie tam -sporo rzeczy -nawet choc mówisz ze tandetne to fajowsko wygladają i tak pocieszyłabym oko.Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  20. Beautiful photos. Would love to have been there! hx

    OdpowiedzUsuń
  21. Martuś :))
    na zdjęciach Portobello a w zasadzie antyki i te pseudo również wyglądają wspaniale :)) więc jeśli targ był do niczego to Twoje zdjęcia spowodowały, że ja mimo wszystko też tam chcę być ;))
    i wybieram miarki (metry - jak mówi mój M), skrzyneczki (nie ważne czy antyki czy też nie), stemple, retro aparaty i walizkę bym mogła te wszystkie cuda spakować ;))
    pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy cudnych fotek
    i miłego wypoczynku :))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej, ja bym tu całą pensję zostawiła. Bez żalu.
    Ale Bozia czuwa, żeby rodzina miała co jeść i nie wypuszcza mnie na takie wojaże

    OdpowiedzUsuń
  23. Achhhh stemple,skrzyneczkę i małą walizkę "porwałabym"od razu a później bym się zastanawiała za co mam wrócić do kraju hihi
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. spodobały mi się te drewniane skrzyneczki ze zdjęć. Skusiłaś się na coś?

    OdpowiedzUsuń
  25. Pensji troszkę za mało!Walizki?Ja wszystkie bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hi Marta,
    love the fridge idea!! ha ha! It's difficult isn't it?!
    We don't have anybody to babysit at the moment, so he's always with us.
    He's nice though, but still 8 weeks is a long time..
    Strawberries were delicious and are of course all long gone! ;)
    Have a nice evening! Yes, would be nice to have a vintage shop/rental
    when we retire.. hx

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, lubię takie klimatY:) Byłam, byłam na Notting Hill...!, ale czasu było zbyt mało aby tak dokładnie wszystko oblukać. Aparat chciał uwieczniać te wszystkie starocie...:)
    Czekam na Twój Kew Garden, bo tez go przemierzyłam o obfotografowam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...