niedziela, 30 września 2012

Biały len

Już dawno obiecałam pewnej Grażynce, że pokażę białe zasłony nad którymi ostatnio siedziałam - dosyć długo to trwało ale wreszcie są - podwójne szwy, dużo troczków do wszycia, w sumie 4 zasłony, więc trochę pracy nad nimi było. Uwielbiam moje zasłony z naturalnego lnu, które mimo swej surowości dla mnie nie są ponure, lubię stonowane kolory i z takimi się dobrze czuję. Teraz te białe wprowadziły więcej światła i optycznie powiększyły pokój. W początkowych planach miała to być wersja dla wiosny i lata, ale wyszła jesienno-zimowa, to chyba dobra alternatywa na te ponure dni, które niedługo pewnie u nas zagoszczą.
Zasłony są z białego lnu i nie byłabym sobą gdybym nie wetknęła chociaż paseczka z naturalnego lnu - przez to nie wyglądają jak szpitalny parawan:). Koniecznie chciałam mieć troczki, a że mam szyny podsufitowe schowane za gzymsem  wiązanie klasyczne nie wchodziło w grę, uszyłam więc zasłony łączone z dwóch części i w ten sposób tasiemki są widoczne.









Domownikom bardzo podoba się ta jasna odsłona okien.

***

Brnąc dalej w zabawę Ani z Home Sweet Home poprosiłam moje dzieci aby mi pomogły z pomarańczowym kolorem. No to pomogły, to ich słodka propozycja na ten tydzień :)




***

Cieszę się bardzo, że grafiki zamieszczone przeze mnie TUTAJ cieszą się tak dużym powodzeniem, zobaczcie jakie cudne ściereczki z ich udziałem wyczarowała Olga - do obejżenia na BROCANTE

***

Nie sądziłam, że moje GIVEAWAY będzie miało aż takie wzięcie, jeśli ktoś chce zdążyć zapraszam, do północy można się jeszcze zapisywać. Witam wszystkich nowych obserwatorów a wśród nich Anię, która dołączyła jako 300-setna osoba.

Pozdrawiam Was gorąco ze skąpanego w słońcu Lublina,

Marta



71 komentarzy:

  1. Wspaniały pomysł połączenia dwóch części zasłon troczkami! Wyglądają bardzo ciekawie!!!
    Piękne zdjęcie pomarańczowej, słodkiej jesieni:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i zakochałam sie w Twoich zaslonach...na zabój ! ja ez takie uwielbiam... najbardziej ..chociaz rozne mialam w swoim domu to z lnu sa najpiekniejsze i najpiekniejsze...a Twoje to mistrzostwo swiata :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zasłony i piękny ten kącik z fotelem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, w ten kącik chętnie wstawiłabym taki fotel uszak, żebym się mogła w nim zapaść...

      Usuń
  4. rewelacyjny pomysł, zasłony są piękne, ale nawet gdyby były 'jedną całością' nie skojarzyłabym ich ze szpitalnym parawanem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak tylko kokietowałam tym szpitalem :))

      Usuń
  5. Lniane zasłony są przepiękne:) len ma jednak coś w sobie magicznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a był u nas w Polsce taki moment, że był nielubiany i kojarzył się niesłusznie zresztą z taką siermiężnością, minęły te czasy na szczęście
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Twoje zasłony są cudowne! Sam pomysł na takie dwuczęściowe zasłony jest godny podziwu. Ja osobiście jestem zachwycona :)

    Jesień przesłodka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to super, dziękuję bardzo
      pozdrwiam

      Usuń
  7. Bardzo piękne zasłony uszyłaś :) A pomarańczowy Twój cudny!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pomysłowe!!! Piękne zasłony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym jeszcze takie zapinane na guziczki, może kiedyś...

      Usuń
  9. Jesteś wielka! Rozwiązanie z troczkami pomysłowe, całość wygląda bardzo elegancko. Temat mnie niezmiernie interesuje. Marzę o zasłonkach do pokoju dziennego. Mam pięć okien, w tym wyjście na werandę, chciałabym mieć lekko prześwitujące, białe zasłonki, tylko po jednej na każdym oknie, może podpięte... ach, rozmarzyłam się... :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najchętniej to chciałbym okna bez firanek i zasłon, ale na tej ścianie między oknami biegną rurki od c.o. i trzeba było je czymś przykryć, a za oknami w pewnej odległości mam skarpę na którą ludzie wyprowadzają psy i zawsze gapią się po oknach, więc coś musiałam zawiesić, a szkoda bo dalej mam wąwozy i zieleń, żadnych budynków...

      Usuń
  10. Zdjęcie wyzwaniowe wspaniałe;)
    Zasłona piękna,normalnie się zakochałam;)) Pomysł i wykona ie przede wszystkim fantastyczne...jestem zachwycona!!
    Kochan dziękuję za przesyłke;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam na wszystkich oknach od sufitu po podłogę len. Uszyłam sobie, podobnie jak ty, sama. Bardzo je lubię ale z wyjątkiem chwili, kiedy trzeba je wyprasować. Teraz zastanawiam się nad aksamitem na zimowe zasłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też myślałam kiedyś o akasamicie ale nie znalazłam takiego o vintagowym wyglądzie, ale widziałam gdzieś łączony gruby len z wełną w szkocką kratę a na złączeniu przeszyta aksamitka, pięknie wyglądały, charakternie:)

      Usuń
  12. Świetne zasłony! Też planuję uszycie właśnie takich, które połączą te dwa kolory lnu.Ale to chyba w kolejnej pięciolatce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co się odwlecze to nie uciecze - jak sobie postanowiłaś tak się stanie:) Mnie najbardziej podoba się we lnie to, że nie ulega "modom", jest po prostu sobą - jeśli można tak powiedzieć:)
      miłego tygodnia

      Usuń
  13. Można sie tu zapisać?? Do północy jeszcze troszkę zostało;-) Pozdrawiam serdecznie! kate500@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, będę pamiętać, że tu zostawiłaś kometnarz
      pozdrawiam

      Usuń
  14. U mnie od zawsze firan i zasłon brak - z wyjątkiem pokoju Mati ;)
    Ale kiedy ujrzałam Twoje - zakochałam się ... proste z tymi widocznymi troczkami - przepiękne są, może czas zacząć myśleć o zmianach ...
    Pomarańcz jesienny - niezwykły ...
    Miłego wieczoru i udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ja też bym tak chciała, ale ludziska mi za oknami chodzą i zagladaja, więc coś muszę mieć:)
      uściski

      Usuń
  15. Zasłony są po prostu piękne. Sama może kiedyś doczekam się podobnych w sypialni.

    OdpowiedzUsuń
  16. Marteczko, Twoje zasłony są piękne! Takie rozświetlające. Ja gdzie tylko mogę pozostawiam odkryte okna, a z tego odkrywania lubię właśnie jedynie zasłony i takie naturalne jak Twoje najbardziej. :)
    Pomarańczowy przepiękny!!
    Ściskam! :)
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  17. Geniale, complimenti!!!!baci!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. No po prostu cudowne!!!! To ja taka dumna i blada z mojej kotarki z falbanką, a tu takie cuda są prezentowane:) Naprawdę, prześlicznie Ci wyszły te zasłony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja zasłonka jest śliczna i tak pasuje do Twojej nowej kuchni:)
      uściski

      Usuń
  19. mimo, że nie lubię żelków i galaretków i innych - to zdjęcie tak apetyczne, że się oblizałam :D
    A mi sie z białej bawełny uszyły, bo lnu ile ja się naszukałam... No i poddałam się bawełnie zwanej "noris" po przepraniu jest cudna, ale nie len :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet jakbym chciała, to nie było szans na spróbowanie, były odliczone i tylko wypożyczone do sesji - chyba niedobre dzieci mam :o

      Usuń
  20. ...I cóż więcej mogę dodać? ano posłusznie chylę czoła i podziwiam:)

    Podziękuj Dzieciakom za słodki, pomarańczowy akcent jesieni-jako słodyczowy łasuch, mówię, że to świetny wybór!!!!

    To co, 'lawendowe' na za miesiąć?!!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW! Zasłony fantastyczne, a ten pomysł z wiązaniem pod karniszem do opatentowania:))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się człowiek uprze to i bez drążka troczki zrobi:)

      Usuń
  22. Ojej jakie piękne te zasłony!!! wprowadziły tyle świeżości w Twój pokój:)
    fajnie, że połączyłaś je z lnem:)))
    cudna robota
    ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i burości za oknem mi nie straszne:)

      Usuń
  23. Piękne zasłony! Sama chciałabym takie mieć, ale nauka szycia dopiero przede mną. A pomarańczowe zdjęcie wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie święci garnki lepią, nie odkładaj na nie wiadomo kiedy tylko siadaj do szycia, to wciąga:)

      Usuń
  24. Już kombinuje z czego by tu urobić posobne u siebie :)) Cudne !!!
    żelki tez cudne, pożarłabym je od zaraz ;))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie dałam zakaz tykania słodyczy, a poza tym dzieci tylko wypożyczyły do sesji:))

      Usuń
  25. cudowne zdjęcia, jak zawsze

    "osobiście" znam galaretki z ostatniego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no brawo to galaretki, a nie żelki - lubelskiej firmy na S:)

      Usuń
    2. dokładnie tak, są pyszne i strasznie uzależniają :)

      Usuń
  26. Piękne zasłony!!!I przesłodkie zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ale kusisz żelkami. Uwielbiam. Zasłonki piękne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne zaslony, a zelki kuszace...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rodziły się w bólach, ale udało się:)

      Usuń
  29. Piękne zasłony. Zamierzam uszyć zasłony i rolety do "salonu" (ale to dopiero na wiosnę) i szukam natchnienia :) Te są bardzo inspirujace ;)
    No i oczywiście Twoje zdjęcia są wszystkie tak cudnie "zamyślone"!
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może Cię natchnę pokażesz co zdziałałaś:)
      uściski

      Usuń
  30. Wow - cudne zasłony! Słodkie zdjęcie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne są! :)
    Wyczarowałaś na prawdę cudne zasłony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, bo trochę się obawiałam tego połączenia z ciemniejszym paskiem, ale też zostawienia ich zupełnie białych - ale chyba może być:)

      Usuń
  32. Nie mogę od nich oczu oderwać są tak piękne :))
    pomysłowy Dobromir z Ciebie Martuś :)
    a galaretką(?) to się chętnie poczęstuję - cudne pomarańcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. częstuj się proszę, bo podobno zdrowsze niż żelki:)

      Usuń
  33. Najladniejsza pomaranczowa propozycja,jaka widzialam na blogach, i na dodatek pieknie wykonane zdjecie.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przekażę dzieciom, ucieszą się, że ich pomysł tak się podoba:)
      pozdrawiam

      Usuń
  34. Dobrze ze mialas pomysl pomieszac biel z lnem naturalnym...maja taki lepszy "charakter"..slicznie Ci wyszly...z lnem i starymi przecieradlami (takimi z wyszywanymi literkami) mozna cuda wyprawiac..
    Sliczne sa Twoje zdjecia..prawdziwy talent

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...