niedziela, 4 listopada 2012

dwutematycznie

Witam w niedzielne południe. Dzisiaj będzie lniano i kulinarnie.
Jeszcze przed wysyłką chciałam pokazać lniane zasłony, które uszyłam jako skromny dodatek do pięknych okien nowego domu pewnej mojej obserwatorki. Zgodnie z prośbą jest to połączenie białego i naturalnego lnu. Zasłony na szelkach zapinanych na obleczone lnem guziczki. Ponieważ nie mogłam inaczej za karnisz posłużył brzozowy kołek - i ta wersja bardzo mi się podoba. Ten biały len, jest inny od tego, z którego uszyłam zasłony dla siebie, ma bardziej naturalny wygląd przez przędzę z nierównościami i to stanowi jego urok. 

***















***

Jakiś czas temu obiecałam, że zamieszczę przepis na kresowy przysmak - krężałki. Nie jest to dzisiaj popularna potrawa, ale w domu mojej babci i moich rodziców robiło się ja od czasu do czasu. Potrawa jest prosta i pomysł na nią powstał jak to bywało z praktycznych względów. Krężałki robi się z niewyrośniętych główek kapusty, zbieranej późną jesienią. Kiedyś nic nie mogło się zmarnować. Duże kapuściane głowy można było łatwiej sprzedać, przetworzyć a na te małe znaleziono właśnie taki sposób:

potrzebujemy kilku główeczek - 5,6, kroimy, na pół, obgotowujemy we wrzątku od 10 do 20 minut - to zależy czy główka jest zwarta, twarda czy liści jest mało i główka jest luźna. Twarda główka wymaga dłuższego gotowania - ma być tak al dente. Odcedzamy, studzimy i przygotowujemy wodę z solą w takich proporcjach jak do ogórków małosolnych - 1 litr wody, łyżka soli + kilka ząbków czosnku. Zalewamy w garnku wodą, obciążamy lekko by główki były zanurzone, przykrywamy i odstawiamy na 5 do 7 dni do lekkiego ukiszenia. Zapach dla niektórych może być odstraszający, ale smak rekompensuje wszystko. Taka kapusta najlepiej smakuje ze świeżo wyciśniętym, ekologicznym olejem rzepakowym. Może ktoś z Was zna tą potrawę albo jej wariacje, chętnie zapoznam się z innymi sposobami podawania.






***

Dziękuję, że coraz więcej Was tu do mnie zagląda i pozostawia po sobie ślad.
 Dziękuję za każdy komentarz.
Udanego tygodnia
Marta

81 komentarzy:

  1. lniane zasłony... bardzo ładne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że nowej właścicielce też przypadną do gustu:)

      Usuń
  2. Marta, ale piękne zdjęcia! urzekły mnie... Świetny banerek.

    Nie znam tej potrawy, a taka mała ukiszona kapustka musi byc wysmienita! Pewnie dodałabym ją do obiadu... no sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kapustka jest świetna, trochę trzeba na nią czekać ale warto:)

      Usuń
  3. Zasłony po prostu cudowne, naturalny len jest pełen uroku!
    A przepisu nie znałam, zaciekawił mnie bardzo:),
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zasłony rewelacyjne!!! Wszystko szyjesz tak starannie,z wielkim sercem,piękne :) Z przepisem takim nigdy się nie spotkałam,ciekawe :) Pozdrawiam i zapraszam na candy D. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i już biegnę na cukierasy:)

      Usuń
    2. dziękuję za odwiedziny :))

      Usuń
  5. Zasłony śliczne.
    Moja babcia Ukrainka wkładała takie małe kapusty do beczki z ogórkami kiszonymi,ale kto teraz ma beczki. Moja mama obgotowuje kapusty i wkłada do kamiennego garnka zalewając wodą po ogórkach( potrzeba kilka słoików) czekamy 2 dni i chyba podobnie, jak u Ciebie tylko z olejem lnianym, dodatkowo pokrojone w plastry ogórki kiszone i cebula, no i obowiązkowo ziemniaki ugotowane w mundurkach. Muszę przyznać, że to moja ulubiona jesienna potrawa, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ciekawe rozwiązanie z tą zalewą z ogórków, musi być dobre bo gdzie jak gdzie ale na Ukrainie doskonale znają się na kiszeniu wszelkich warzyw i owoców.
      a jeśli chodzi o len to zaopatruje mnie znajomy z Litwy
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Zapomniałam w poprzednim komentarzu zapytać , gdzie kupujesz taki śliczny len? Jeszcze raz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ściskam Cie mocno za to,że mogę takie piękne rzeczy dzięki Tobie oglądać.Każdy Twój post to dla mnie po prostu wydarzenie i czekam na nie niecierpliwie.Jak Ty pięknie i starannie szyjesz...piękne zasłony i zazdroszę właścicielce.I zdjęcia jakże urokliwe...Martuś ,słów mi brakuje aby się nachwalić,tak mi "pasuje" to co pokazujesz i jak to robisz.
    A kapustę przetestuję bo mi po ukiszeniu 40kg własnej juz zadne zapachy nie straszne.A poza tym bardzo lubię kapustę i takie kiszonki.
    pozdrawiam mocno i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izku wzruszyłam się Twoimi słowami, cieszy mnie bardzo Twój odbiór - dla takiej opinii warto się starać.
      Do kapustki koniecznie zaopatrz się w porządny olej rzepakowy, przed świętami z pewnością znajdziesz go na rynku prosto od olejarza.
      całuję mocno

      Usuń
  8. Chętnie bym taką kapustkę sobie zjadła :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie Twój przepis. Pierwszy raz słyszę o czyms takim. Zasłonki sa piękne tak jak wszystko co robisz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować i koniecznie z olejem rzepakowym:)

      Usuń
  10. Witam Panią serdecznie od jakiegoś czasu podziwiam to co Pani robi ba uzależniłam się od podziwiania ,widać że robi to Pani z pasją i wkłada całe serce jednak pozwolę sobie na małą dygresję mianowicie tyczy to się ogólnie blogów które wszyscy odwiedzamy powiało nuuuuuuuuuuuuuuudą poprostu jak ktos pokaże dynię to reszta też jak poduszkę to inni też wszystko na jedno kopyto mnajbardziej jednak zdumiewa mnie fakt że pewne bloogi a w szczególności jeden która prowadzi przecudowna pełna ciepła osoba pewnie się domyślicie kto zmieniła swój bloog w reklamę szmatek kubeczków wianuszków .Ktos pomysli nie musisz tam zaglądać jak ci się nie podoba ale to właśnie orginalność nie kopiowanie pomysłów innych czynią ten bloog najbardziej odwiedzanym lubianym i wyjątkowym nie dajcie się reklamie bo to własnie wasze pomysły na życie i pasję powodują że my anonimowi podglądacze tak lubimy tu zaglądać podziwiać to co robicie.Mam prośbę aby nie odebrała Pani tego w sposób negatywny piszę bo właśnie to pani bloog jest inny jedze indiwidualny bo Pani proszę byc dalej wyjątkowa i jednostkowa aby nie za jakieś czas również podziwiać Pani prace a nie wianki czy obrusiki zesklepów internetowych.Pozdrawiam z całego serca i przesyłam słońce
    H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za ciepły odbiór i wyrażenie opinii.
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  11. Piękne zasłony... lubię sie prezenisć w ten sielski klimat odwiedzajac Twojego bloga- magiczne miejsce. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pauliś, zapraszam zatem do częstego bywania u mnie, będzie mi bardzo miło:)
      uściski

      Usuń
  12. Przepiękne zasłony, len to jednak len!!!
    A kapustka...brzmi pysznie, smaku nawet się nie domyślam;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie podziękować:)
      smak takiej kapustki inny niż te co znamy, radzę spróbować i rozwiać domysły:)
      buziaki

      Usuń
  13. brzozowy karnisz super, a zasłony lniane na nim są jeszcze lepsze!
    kresowe przysmaki bardzo lubię i może kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny prawda? może kiedyś jak będzie jakaś chatka takie zrobię.
      zachęcam do spróbowania krężałków, tak jak pisałam zapach trochę może odstraszyć są siadów, ale co tam ;)

      Usuń
  14. Przepiękne te zasłony,wręcz cudne.Bardzo ale to bardzo mi się podobają :))i pomysł z brzozowym karniszem genialny.Proponuję to opatentować :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha faktycznie karnisz całkiem, całkiem się prezentuje - więc jeśli ktoś jeszcze nie ma może wypróbować, same zalety - tani, nietuzinkowy:)

      Usuń
  15. Cudowne zasłony! No i ten brzozowy karnisz... super pomysł :) O tym kapuścianym daniu nie słyszałam, ale podejrzewam, że może być pyszne. Ja kapuściara jestem, to pewnie by mi smakowało :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może na święta spróbujesz zrobić, polecam koniecznie z olejem rzepakowym:)

      Usuń
  16. Dla mnie rewelacja! a zdjęcia super, sprawiłaś, że od razu zaczęłam się zastanawiać, gdzie mogłabym dostać taki brzozowy drągal :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam na działce samosiejki więc padło na jedną;)
      pozdrawiam

      Usuń
  17. Marto, zasłony proste i piękne. Przyszła właścicielka z pewnością zachwycona będzie.
    Uwielbiam to! :)
    Na kuchni kresowej nie znam się w ogóle, ale dzięki Tobie może skuszę się na małą degustację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chętnie spróbowałabym jakiejś potrawy z Twoich stron, takiej wiesz nie ogólnopolskiej :D

      Usuń
  18. Piękne zasłony. I ten pomysł z guziczkami :)
    Super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zasłony - zainspirowałaś mnie do uszycia zazdrosek do kuchni w podobnym stylu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem czekam na zdjęcia,
      uściski przesyłam

      Usuń
  20. Piękne, proste, cudne guziki, na tym kołku pięknie wyglądają ... ach te Twoje zdjęcia, zachwycam się niezmiennie :))
    Takiego dania z kapustki jeszcze nie spotkałam, na pewno warto wypróbować.
    Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  21. hej Martuś:)
    och jakie te zasłony są czarujące! niesamowicie wygląda to połączenie naturalnego i białego lnu!
    marzenie...:)))
    i dziękuję za przepis:***

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie lniane zasłony z chęcią zawiesiłabym u siebie w sypialnie. Może kiedyś doczekam tego dnia. Na razie zbieram nieudolnie na remont tego pomieszczenia. A przepis na kapustkę bardzo ciekawy. Nigdy wcześniej o takim sposobie nie słyszałam.
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanych i twórczych działań remontowych zatem życzę.
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Pięknie Ci to wyszło, zdolna kobitka z Ciebie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudne zdjęcia, a takie zasłonki to mi się marzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się podobają, chętnie bym je zostawiła do sypialni:)

      Usuń
  25. Zasłony marzenie!!!!!!!! A kapustka bardzo mi się podoba, szczególnie, że nie będzie problemu z jej kupieniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, spokojnie ją możesz u siebie zrobić - nie ma tu nic do popsucia w tym przepisie więc działaj:)
      pozdrawiam

      Usuń
  26. piękne zasłony
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Małgoś :)
      uściski dla Ciebie

      Usuń
  27. Martus dech mi zaparlo !!!W realu beda zapewne jeszcze ladniejsze:)
    sciskam cieplutko
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany cieszę się bardzo, u mnie wszyscy orzekli, że mam takie same zrobić do sypialni, mimo, że mam białe ściany, te zasłony wyglądają tam doskonale

      Usuń
  28. zblizenia detali po prstu śliczne;)uwielbiam Twoje zdjecia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno diabeł tkwi w szczegółach:) dziękuję
      pozdrawiam

      Usuń
  29. Zasłony przepiękne, cudo. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zasłony super, w moim typie :-) a potrawa bardzo ciekawa, nie znałam.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  31. Piekne zasłony! Guziczki wyglądają fantastycznie! Służą do zapinania czy są tylko dekoracją?

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. guziczki nie są tylko ozdobą, troczki są na nie zapinane
      pozdrawiam

      Usuń
  32. Ale cudnie wyszły zasłonki. Właścicielka będzie zadowolona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że spełnią oczekiwania:)
      pozdrawiam

      Usuń
  33. zakochalam sie w tych zaslonach!!
    a pomysl z drewnianym karniszem jest nieziemski!!! do wykorzystania
    usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mnie też przypadły do gustu i chętnie bym je zostawiła:))
      buziaki

      Usuń
  34. zasłony cudne :)
    Idealne!
    A przysmaku z kapusty nie znałam. Pierwszy raz słyszę o nim, ale pewnie dlatego, że pochodzę z zupełnie innych terenów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Jagódko,
      a do wypróbowania kapustki zachęcam
      pozdrawiam

      Usuń
  35. Piekne zaslony i pieknie je obfocilas, widac cale ich piekno .
    Przepisu nie znam ale bardzo mnie zaintrygowalas, uwielbiam takie tajemnicze regionalne potrawy, zapisalam, sciskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bałam się tej improwizacji z kołkiem brzozowym, ale efekt nawet, nawet :))

      Usuń
  36. śliczne zasłony a kapustaka ciekawy przepis :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow, przepiekne zaslony. Ja zwracam duza uwage na detale, i jestem pod duzym wrazeniem odszycia ich i dbalosci o kazdy detal.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Atenko, miło słyszeć zwłaszcza od takiej weteranki i znawczyni tematu:)
      buziaki

      Usuń
  38. Marto... wielkie dzięki za przepis. Od kilku lat moja babcia już nie żyje, a ja nigdy nie zapisałam przepisu. Taki sposób podawania kapusty pochodzi z kresów. Ja to znam pod nazwą kryżałki. Moja babcia podawała to do obiadu, do mięs... ale polane kwaśną śmietaną. I tak to zapamiętałam. ten przepis to miód na moje serce. Z pewnością to zrobię. Faktem jest, że to danie dla miłośników smaku i zapachu czosnku. Danie baaardzo towarzyskie. Muszą przy stole zjeść wszyscy :-) inaczej niejedzący nie będą z nami rozmawiali...
    Baaaardzo dziękuję, ściskam gorąco.
    DOLPHINE

    OdpowiedzUsuń
  39. Hi Marta, welcome to my blog...
    GGLG Astrid

    OdpowiedzUsuń
  40. Zajrzałam tu jakby przypadkiem trochę ukradkiem,ale wiem,że będę odwiedzać Cię częściej.
    Bardzo ładne te twoje prace-eee, po prostu śliczne!
    Bez lnu nie wyobrażam sobie lata, lniane spodnie,spódnice czy sukienki to jest to.
    A tu u Ciebie takie piękne rzeczy, może i ja się na coś skuszę.
    Jeżeli chodzi o kapustę kiszoną w niekonwencjonalny sposób to od niedawna w naszej rodzinie na Święta królują gołąbki ukraińskie zawijane w liściach kiszonych i nadziwane ziemniakami-coś pysznego,ale przepisu niestety nie znam.
    Tymczasem pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Zasłony - pierwsza klasa :)
    Przepis ciekawy - pół rodziny mam zza wschodniej granicy. Muszę popytać mamę czy coś takiego robili, bo ja nie znałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli chodzi o krężałki to w moim rodzinnym domu do zalewy dodaje się buraki czerowne i wówczas po kilku dniach takiego kiszenia kapusta ma piękny buraczkowy kolor i smak niezrównany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to świetny pomysł z tym buraczkiem, muszę spróbować:)
      pozdrawiam

      Usuń
  43. Jacie...ale cuda!
    kalendarz adwentowy....
    i te cudowne paseczki! masz talent :) ohhh masz:)
    pozdrawiam pięknego weekendu życzę i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...