niedziela, 25 listopada 2012

Zajechał Mirafiori ...

Czy któraś oparłaby się facetowi z takim samochodem? Kiedy chodziłam do przedszkola niejaki Piotrek miał podobną, wypasioną bryczkę z otwieranym bagażnikiem i ogonek dzieciaków głównie dziewczyn stało by móc się przejechać, samochód był niestety jednoosobowy, jak ten:). Kontaktu z Piotrkiem nie mam, ciekawe czym teraz jeździ? :)



Na dzisiejszych targach staroci było naprawdę mnóstwo rzeczy, które przykuwały wzrok




Dla mnie największą frajdą było grzebanie w skórzanej walizce pełnej starych bombek choinkowych - mam wielką słabość do nich i najchętniej przygarnęłabym je wszystkie - zresztą tylko tak sprzedawca chciał tak je sprzedać, niestety cena nie była dla mnie, ale co się napatrzyłam to moje:). Gdyby ktoś kiedyś chciał się pozbyć takich staroci niech pamięta o mnie:) - im bardziej wiekowe tym moja radość większa, łuszcząca się farba mnie nie odstrasza.


Największą ciekawostką dla mnie dzisiaj były elektryczne dzwoneczki. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takimi - szklane dzwoneczki elektryczne, ze szkła cieniutkiego jak bombkowe, tak samo malowane, a w środku dzwoneczka elektromagnes wprawiający w drganie serce, wydawały śliczny, delikatny dźwięk - kiedyś bo teraz nie działają, szkoda...
Czy ktoś z Was spotkał się z takimi, albo jeszcze ma? Były produkowane w Polsce, ale jak opowiadał sprzedawca, u nas raczej niedostępne, szły na zachód. Te nie były na sprzedaż :(




***

Pozostając w świątecznym nastroju, czy listy do Mikołaja napisane? U mnie to niestety nie jest to  już list do Mikołaja, ale raczej lista życzeń do rodziców (czyli do mła i M), ale w szufladzie głęboko, mam jeszcze schowane te listy, rysunki z okresu przedszkolnego i wczesnoszkolnego moich dzieciaków - bezcenne...
To jest moja propozycja na zapakowanie prezentów:


zainteresowanych odsyłam do Galerii Meis Ideis

Do mnie Mikołaj przyszedł troszkę wcześniej i przyniósł takie cudo z balkonikiem (dzisiaj znalezione na starociach):




Wystarczy doczyścić, pomalować, uzupełnić haczyki i może dorobić jedną półeczkę - z przeznaczeniem do kuchni.

***

I na koniec trzy siostry - nie te od Czechowa, chociaż kto to wie...




***

Coraz więcej zdjęć zamieszczam, coś z tym trzeba zrobić...

Udanego tygodnia
Marta 



78 komentarzy:

  1. Giełda staroci na lubelskiej starówce? Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Półeczka rewelacyjna. Ależ tam można powiesić! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, Imienniczko! Biedronki mnie urzekły :D Kiedyś zrobiłam zdjęcie 2 ślimaków, nazwałam je "Bliźniacy" i wszyscy myśleli wiadomo o kim... Ech ;)
    Uwielbiam stare bombki, jestem przeciwna tym nowym hipermarketowym choinkowym dekoracjom, identycznym w tysiącach domów :(
    A Mirafiori bajeczny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem zdecydowaną przeciwniczką wystylizowanych jak na wystawach sklepowych choinkom, uwielbiam te ze starymi ozdobami wieszanymi krzywo przez dzieci i jeszcze musi być na niej miejsce na słodycze

      Usuń
  4. Pamiętam te samochody!! :) w środku były pedały jak przy rowerze, które napędzały pojazd, w tamtych czasach furora! ;)
    takich dzwoneczków nie pamiętam, natomiast półka pierwszoklaśna! super sobie sprawiłaś prezent :)
    pozdrawiam

    PS ja tez dziś byłam na starociach, ale nic sensownego nie znalazłam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ja marzyłam żeby takie autko mieć:))

      Usuń
  5. Martuś miałam identyczne bombki!! jej jakie wspomnienia mnie teraz naszły- cudownych Świąt z dziecięcych lat... a ja półeczki bym nie malowała ;), umyłabym, przyczepiła haczyki i już! prawdziwą piękność Mikołaj Ci podarował, brawa dla Mikołaja ;) ściskam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gromadzę te bombki i jak tylko mogę to zabieram wszystkim znajomym. A co do szafeczki to jak ją kupowałam to z tą myślą żeby tylko umyć ale trzeba dodać w niej jedną półeczkę i niestety kolorystycznie bardziej mi pasuje taka świeża biel, ale w innych "okolicznościach" wnętrzowych zostawiłabym ja taką
      buziaki:)

      Usuń
  6. Nie dziwię się, że te butki przykuły Twoją uwagę:) Koneweczka jest śliczna. Kupiłaś?
    Sama bym chciało takie cudo od św. Mikołaja:)
    Martuś, a te napisy na woreczkach to malowałaś czy jakoś inaczej transferowałś? Ja cały czas się przymierzam do białych literek, ale nie wiem jak się za to zabrać:( Pozdrawiam serdecznie e

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butki widać były noszone przez wieeeele dzieciaków, łata na łacie - urocze ale takie smutne, pewnie niejedno widziały...
      Ewuś napisy robię od szablonów - drukuję to co mi trzeba, wycinam, przykładam do tkaniny i nanoszę sztywnym pędzelkiem farbę do tkanin, po wyschnięciu utrwalam żelazkiem
      pozdrawiam

      Usuń
  7. Mój sąsiad miał taki samochód i wszyscy chcieli się przejechać :)Oj wojny były,kto następny.
    Widziałam sliczną konewkę,idealnie by mi pasowała na tarasik a półeczka cudo!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny post.Miło było popatrzeć na wszystko.Starocie,takie bombki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Konewka przepiękna, chętnie bym ją przygarnęła, melonikiem również mogłabym się zaopiekować:)
    Trzy siostry- niesamowity widok, ale to cudnie uchwyciłaś. Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siostry zamieszkały u mnie na balkonie, ciekawe czy przetrwają - tak na gałązce chyba ciężko będzie, biedronki niedawno miały chyba pobudkę przy tej ciepłej jesieni, wszędzie ich było pełno, pchały się do domu i te pewnie też w tym zamieszaniu zapomniały, że zima się zbliża:)
      pozdrawiam

      Usuń
  10. pólka jest niesamowita! A podobne bombki do ma moja mamcia :) łuszcząca się farbka rzeczywiście nadaje im jeszcze większego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz używają innych farb do bombek, nie mają tego uroku co te stare i chyba nie nabiorą takiej patyny, jako dziecko uwielbiałam leżeć pod choinką i kręcić bombką na nitce - bo wtedy tak się zawieszało:)
      uściski

      Usuń
  11. Martuś toż to same cuda! tą półkę no to powiem Tobie , że upolowałaś elegancką! jest cudowna i już sobie wyobrażam jak ją ładnie przerobisz:)
    świetne te woreczki na prezenty, bardzo ładny i nietuzinkowy pomysł na zapakowanie...a jak patrzę na te bombki to jakbym widziała te moich dziadków:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz nosiłam się z zamiarem zrobienia jakiejś półeczki a tu patrz sama wpadła w łapki i jeszcze z tymi rzeźbieniami i balkonikiem:)
      buziole

      Usuń
  12. Co ja bym dała by u mnie był targ staroci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam do Lublina, zawsze w ostatnią niedzielę miesiąca:)

      Usuń
  13. Chyba za tydzień udam się na targ staroci bo bardzo mi już tego brakuje:) hehe mąż już napisał list do Sw. Mikołaja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mąż napisał a Ty? czy tak samo jak ja:))

      Usuń
  14. u nas w domu zachowały się jeszcze takie bombki :) pamiętam, że swego czasu przestałam je lubić, a teraz za nic bym ich nie zamieniła :)
    kiedyś nawet stłuczone bombki się nie marnowały ;) tłukliśmy je prawie na proszek i przyklejaliśmy do wyciętych z tekturki gwiazd - robiły za czubek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pamiętam z tymi tłuczonymi bombkami - robiło się gwiazdy albo aureolki do stroju aniołów na jasełka i jaki człowiek był szczęśliwy, że ma taki cudny brokat:)
      a teraz... wszystko można kupić, ale to nie to
      uściski

      Usuń
  15. Bombowe autko i półeczka! Bombki też lubię stare, ale do mojego salonu nijak pasują, chyba żeby były np. wszystkie srebrne :) O takich dzwonkach pierwszy raz słyszę. Muszą brzmieć cudownie!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzwoneczkami podzwoniłam, dźwięk jak z bajki, takiej starej...

      Usuń
  16. Oj jeździło się taką furą w dzieciństwie.A bombki mam taką jedną starą zachowaną, z której jak byłam mała zlizałam prawie całą farbę, hmmm? Te bombki sprzedawane masowo nie mają w sobie takiego uroku jak te kiedyś, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te nowe to dopiero muszą sobie zasłużyć na taki sentyment i urok, może nasze dzieci będą je nim darzyć:)

      Usuń
  17. Mój chrześniak miał takie autko ... szkoda, że go nie zatrzymaliśmy ...
    Ale super prezent przyniósł Ci Mikołaj Kochana, piękna półeczka :)
    Oj zazdroszczę Ci bardzo tych targów ;)
    Woreczki na prezenty - super !!
    Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ale pokazałaś cuda-zaraz mi sie przypomniało moje "komunistyczne dzieciństwo:-)". Moja mama ma jeszcze kilka takich starych,ręcznie malowanych bombek-to prawdziwa atrakcja na choince. Obecnie panująca chińszczyzna wyparła takie piękne ozdoby, a szkoda. Te dzwoneczki to chyba faktycznie szły poza granice bo sie z takimi nie spotkałam. Szafkę przytaszczyłaś piękną-mam podobną bardzo ją lubię:-). Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja część już bombek od mojej mamy przechwyciłam muszę jeszcze łapę położyć na reszcie:)) szkoda by gdzieś w koszu skończyły, bo w rodzinie to chyba tylko ja mam bzika na ich punkcie.
      O półeczce marzyłam i czekała na mnie:))

      Usuń
  19. Kuku
    Ja takich dzwoneczkow nie widzialam nigdzie w dzecinstwie...Ah jesli chodzi o bombki to mam w pamieci stara , tekturowa walizke ktora zdejmowalo sie z gornej polki przed swietami.Jak otwieralismy ta walizke to oczy otwieraly mi sie (wybaluszone).Byly tam sliczne bombki ,piekne kolory ,bluszczalo sie to wszystko pieknie.Uwielbialam ten moment !!!
    Poleczke znalazlas sliczna , fajny prezent swiateczny.Jesli moge moje 3 grosze wsadzic to wiesz co bym zrobila? W te dolne dziurki wsadzila bym jakies koleczki cienkie(metal lub drzewo)i wsadzila bym ladne szpulki drewniane..lub cos innego..Ale to tylko taki pomysl przeszedl mi przez glowe z korym chcialam sie z Toba podzielic..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo miło wspominam to oczekiwanie na święta, wyciąganie z piwnicy zakurzonych kartonów z bombkami, były tam grzybki, sople i takie bombki ze stożkiem do środka uformowanym, szyszki i żaróweczki w różnych kształtach, włosy anielskie i wieszało się cukierki, jabłka, pierniczki...
      jest co wspominać
      Półeczka jest dosyć duża i będzie w sam raz do kuchni na filiżanki, talerzyki, może jakieś podręczne przepisy. Na szpuleczki przydałaby mi się troszkę mniejsza i jeszcze z przegródkami na tasiemki, może innym razem na taką trafię.
      uściski

      Usuń
  20. Martuś, piękne przeżycie taka niedzielna giełda staroci! Uwielbiam i zazdroszczę!
    Takie bombki jeszcze u mojej Mamy i Teściów wiesza się na choince - dzieciństwo do mnie wtedy powraca... :)
    A Mikołaj miał nosa taką piękną półkę Ci przynosząc. Musiałaś być grzeczna! ;)
    pozdrawiam
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj lubię te targi, chyba już jestem od nich uzależniona - nie chodzi o zakupy, ale tyle ciekawych rzeczy można zobaczyć, tych całkiem starych i tych z mojego dzieciństwa (chyba już jestem stara skoro te rzeczy tam znajduję:))
      buziaki

      Usuń
  21. Dzwoneczki prześliczne! Szkoda, że nie trafiły w Twoje ręce, ale może jeszcze kiedyś znajdziesz te dla siebie. Worki na prezenty są piękne! i ta półka - aj piękna!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te dzwoneczki to prawdziwe unikaty, ja zawsze i wszędzie zwracam uwagę na stare ozdoby choinkowe, różne cuda już widziałam ale te po raz pierwszy:)
      uściski

      Usuń
  22. Skarbiszcza! Bombki posiadam podobne, ale sama zamierzam nimi udekorować tegoroczne badyle ;) gdyby jednak coś mi zostało, mogę oddać :D Worki są mistrzowskie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoje bombki wieszam na żyrandolu, albo robię z nich girlandki za każdym razem inne, ładnie wyglądają też w dużych słojach, uwielbiam je:)

      Usuń
  23. Ho, ho, ho! Jakie piękne rzeczy! Jesteś niesamowita. :)) A siostrzyczki - cudownie podobne.
    Za Twoje cudne rączki, zapraszam po wyróżnienie, tylko bez migania! ;))
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś,
      dziękuję ślicznie za wyróżnienie, jestem naprawdę mile zaskoczona zaskoczona:)

      Usuń
  24. worki na prezenty suuuper! To z takim właśnie workiem tylko XXL Mikołaj schodzi do komina każdego z domów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z moją szafką zapewne by utknął, jest całkiem spora:), ale worek faktycznie mikołajowy:)
      buziaki

      Usuń
  25. Woreczki zachwycające !!!!!!!!!!!!!! Targi staroci wszelakie uwielbiam , podobnie jak i stare bombki :)) ale półeczkę to mamy bardzo podobną tylko ja swoją zostawiłam taką obdrapuskę :))) i podoba mi się nawet :) pozdrawiam cieplutko ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chciałam ja zostawić taką ale, trochę kolor nie pasuje do reszty, zrobię ją na biało i chyba dorobię półeczkę
      uściski przesyłam

      Usuń
  26. Mój sasiad miał taką brykę i zawsze chciałam się nią wozić:)))
    Wspaniałe woreczki, lubie te Twoje lniane klimaty...)

    OdpowiedzUsuń
  27. a mnie ujęły biedronki-trzy. Coś cudnego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna półeczka - szybko pokazuj ją w nowej szacie. Dużo zdjęć? i bardzo dobrze - lubię Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy się tak prędko uwinę, ale postaram się:))
      pozdrawiam

      Usuń
  29. ech, ja zawsze mam daleko na targi staroci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo je uwielbiam i na szczęście są pod ręko, a te ostatnie były naprawdę spore, pogoda dopisała więc było dużo sprzedających i odwiedzających
      uściski

      Usuń
  30. Ja też mam słabość do rzeczy z przeszłością :)
    Stare bombki kojarzą mi się z dzieciństwem. Kiedyś dostałam muchomorka na święta od cioci i mam go do tej pory:) Ta ciocia kojarzy mi się własnie z muchomorkiem i wielką wedlowską czekoladą z orzechami;O)) Pamiętam bombki z orzełkiem w koronie ,wisiały u znajomych uwielbiałam na nie patrzeć i zawsze szukałam ich na choince!
    A samochód... marzenie ;O)
    Półeczka wspaniała!
    Zdjęcia są urocze!
    Pozdrawiam!
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle wspomnień, za każdym razem jak patrzę na te swoje to wracają święta sprzed lat, zapachy, obrazy...

      Usuń
  31. ale się sentymentalnie zrobiło! Też pakuję gwiazdkowe prezenty w woreczki, zawsze doszywam kolejne, bo okazuje się, że one są świetnym rozwiązaniem na cały rok dla obdarowanych :D
    A w kwestii srebra na szkle, oj nie, nie mam z tym żarnego doświadczenia. A bym coś poradziła, a tu nowy zestaw pytań poproszę.
    Ale... Lniane woreczki Twoje cudowne!
    Mam sporo bombek różnych, których pozbyłabym się z OCHOTĄ, ale Panowie nie pozwalają. Jak dorosną, że moje ozdoby są cenniejsze od ich starych bombek dam znać ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mój wór wyszedł taki w rozmiarze poduszki, pomyślałam, że może też być jako poszewka:)
      muszę gdzieś poszperać z tym sreberkiem, musi być jakiś sposób, ale dzięki za chęci
      uściski

      Usuń
  32. Maruś-piękna półeczka ,może faktycznie zostaw taka odrapaną z lekka.Ale pokażesz co na niej poustawiałas?.Też lubię targi staroci ale nie dojrzałam jeszcze do tego aby ręce trzymac z dala od portfela ,więc nie chadzam żeby pokus było mniej.zdjęcia jak zwykle urocze,ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najchętniej taką bym zostawiła, bo mi się bardzo podoba ale troszkę mi nie gra z resztą, w bieli też powinno być jej do twarzy:)
      a co do pokus to staram się jakoś trzymać jak idę na targi, zazwyczaj mi się udaje, a półeczka była planowana, mieliśmy robić a tu taka siĘ trafiła w sam raz
      buziaki Izku

      Usuń
  33. bombiaste bombki :) , ach wróciły wspomnienia musze pogrzebać w pawlaczu :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak po cichu, to ja swoje najchętniej to trzymałabym cały rok by na nie zerkać:)

      Usuń
  34. uwielbiam targi staroci:) piękna półkowa zdobycz:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne te Twoje woreczki i półeczka super!
    Takie bombki to wiszą u moich rodziców jeszcze po dziadkach. No a co do dzwoneczków to jestem posiadaczką takowych tylko srebrnych i działających. Są po moim dziadku, który był cukiernikiem i w nagrodę za wystawę na targach Poznańskich dostał właśnie takie cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaka szczęściara z Ciebie, dzwoneczki są cudowne, ten dźwięk i niespotykany urok, naprawdę wyjątkowe - dbaj o nie bo to unikat:), a są może na opakowaniu namiary na producenta - tak z ciekawości pytam, bo zakładu na pewno już nie ma.

      Usuń
    2. Niestety są w pudełku po butach i są jedną z najważniejszych i najcenniejszych pamiątek po dziadkach

      Usuń
    3. dziękuję za odpowiedź,
      cudowna to pamiątka, podziwiam
      buziaki

      Usuń
  36. Tyle tu cudownosci, a mnie sie oczka zamykaja ze zmeczenia.. Dodaje wiec do ulubionych i podczytam jutro :-) pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chyba nie moglabym oprzeć się tym bombkom-uwielbiam takie szklane, starusienkie uda:)Grauluje półki, bedzie pieknie sie prezentować;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zapraszam po wyróżnienie do mnie, http://keris-home.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html, pozdrawiam serdecznie ;) ps. dziękuje za cudną przesyłkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Półka świetna. I ten balkonik, marzę o takiej kuchni, gdzie będzie ściana dla takiego cuda.

    OdpowiedzUsuń
  40. kocham targi staroci! to moj zywiol! i pasja:)
    piekna polka i woreczek!
    pozdrawiam goraco!

    OdpowiedzUsuń
  41. Looking into and wish you a fine first december.
    Hugs from Maria

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...