niedziela, 13 stycznia 2013

Pomysł na prezent

Dostałam czego chciałam, moje prośby o śnieg zostały wysłuchane;) . Dziękuję za komentarze pod ostatnim wpisem, już nie czuję się osamotniona w swoich przemyśleniach na temat czystości naszych okolic i jak czytam jest nadzieja na lepsze:). A teraz jest pięknie, czysto (powiedzmy), lekki mróz - tak jak lubię, sanki zostały odkurzone. Oby tak do końca lutego, a później o wiosnę poproszę.

Ale miało być o prezentach... Czy fartuch to dobry prezent?











 



Fartuch z naturalnego grubego lnu jest doskonałym prezentem zwłaszcza gdy może być opatrzony dedykacją  od serca dla ukochanej osoby. W ciągu roku mamy sporo okazji do wręczania upominków - dlaczego ukochanej babci albo pichcącemu dziadkowi nie zrobić takiego prezentu? Mamie, tacie, cioci  czy ukochanemu...
Moje dzieci już planują napisy dla swoich dziadków:)



Pamiętacie stare stempelki z dużym i małym alfabetem, które upolował dla mnie mój mąż na starociach? - pisałam o tym TUTAJ. Doskonale sprawdzają się w nadrukach farbami do tkanin.




Jeśli ktoś ma ochotę na sprawienie takiego dedykowanego fartucha bliskiej osobie albo sobie - a dlaczego nie, zapraszam do GALERII MEIS IDEIS.

***

A mojemu modelowi-kuchcikowi bardzo dziękuję za udział i cierpliwość przy tej sesji.

Saneczkowego tygodnia  życzę - jeśli ktoś lubi:), a jeśli nie to odśnieżonych chodników:)
pozdrawiam, 
Marta


87 komentarzy:

  1. Marto fartuszki są boskie!
    I tak jak piszesz idealne na prezent.
    Szczęściaro, ale masz śniegu. Zazdraszam tej bieli... U mnie W Danii już wiosennie, tylko czekać jak krokusy mi w ogródku zaczną wschodzić!
    Cudownego tygodnia Kochana =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas cudownie biało, świeży lekki puszek, w sam raz do śmigania na sankach, na wiosnę oczywiście czekam ale wszystko o swoim czasie:)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. taki fartuch to z pewnością świetny! pomysł na prezent :)
    my o śnieg prosimy nadal, ale podobno zbliża się do nas, więc jest nadzieja
    udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, zapakuję i wyślę do Was trochę, mam nadzieję, że dotrze:))
      uściski

      Usuń
  3. Marta-fartuchy genialne.Wspaniały efekt .Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  4. No piękne!!!! Super pomysł. Ja właśnie jestem bezfartuchowa i wiecznie upaćkana w okolicy fartuchowej. W końcu może i sobie sprawię, bo to obciach, że szewc bez butów chodzi.

    Zima cudna Marto, u mnie też. Te lniane fartuchy już widzę w wielkiej kuchni, w akcji robimy gorącą czekoladę po zimowym spacerze ;-)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to wypisz wymaluj jakbym siebie widziała, może z resztek jakiś dla siebie uklecę:), bo najpierw męża mam w kolejce - niedługo ma urodziny a w kuchni ostatnio się dużo krząta:))
      uściski

      Usuń
  5. Fartuchy cudne !!! Świetny pomysł na prezent:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fartuchy są rewelacyjne, a z dedykacja to jest strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest sporo miejsca do zapisania, bo fartuch długi, poniżej kolana:))

      Usuń
  7. Też uszyłam parę fartuszków na prezenty:) Każdy inny:) A sprawa śniegu i zimy to Twoja sprawka? Czyli już wiem na kogo być zła. Ja nienawidzę zimy!!! I mam nadzieje, że zaraz stopnieje ten obrzydliwy śnieg!!! I znów będzie ciepło i słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, ja tak niechcący, tylko dla siebie prosiłam:( a tu okazuje się, że wszędzie sypnęło, ale nie wróżę mu długiej kariery
      uściski

      Usuń
  8. piekny prezent!!! nie znam babci ktora by nie lubila sie krecic po kuchni i pichcic pysznosci dla swoich ukochanych... bardzo chetnie bym taki sam u Ciebie zamowila w charakterze skandynawskim :)))
    pozdrawiam cieplutko i kulinarnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ja już widzę moją teściową jak się zachwyca, zwłaszcza tym co dzieci wymyśliły:))
      jeśli masz ochotę na "skandynawski typ" - pisz śmiało na maila:)
      pozdrawiam

      Usuń
  9. Sama nie mam fartucha ... uważam, ze to świetny pomysł na prezent...
    Mogłabym taki dostać na dzień mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama chciałabym taki z dedykacją, tylko chyba sama muszę sobie uszyć :))
      uściski

      Usuń
  10. O widzę, że nie tylko ja uchwyciłam ten ogrom białego puchu w obiektywie :-)
    Super fartuszek, a te literki odbijane stemplami ciekawie się prezentują na lnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co cieszę się tym śniegiem, pewnie za chwilę będę miała dosyć, ale liczę na to, że doleży do ferii moich dzieci w lutym:)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Też mam wtedy urlop w pracy i wybieram się na wyprzedaże lubelskie :-)

      Usuń
  11. Jeśli fartuch jest tak piękny jak Twój to na pewno jest dobrym prezentem :)) Śliczny!!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba ważniejsze co się na nim napisze:))

      Usuń
  12. Marta fartuszki są przepiękne i te cudne detale nie mogę się napatrzeć lecę zobaczyć do galerii. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super ten fartuszek!!!! Sama bym taki chciała!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ile i jakie rzeczy można na nim wypisać:)
      pozdrawiam

      Usuń
  14. Marto fartuszki superowe na prezent jak najbardziej.
    Myślami jesteśmy w tym samym momencie bo ja również jestem na etapie ozdabiania fartuchów lnianych. Nie uwierzysz, znalazłam gotowe stareńkie, zależałe w starej maminej szafie, jeszcze z czasów PRL-u :) Len cudny więc coś trza wymodzić aby zapiękniały w kuchni.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, nawet nie wiesz jak chciałabym taką czarodziejską szafę z lnami:)) miłego tworzenia

      Usuń
  15. Ja bezfartuchowa jestem... ale twoje są rewelka, uwielbiam len... może jednak uszyję? Jeszcze nie schowałam maszyny po szyciu poduch lnianych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka, nie chowaj, szukaj jakiegoś materiału i szyj - fartuszek to wdzięczny temat:)
      uściski

      Usuń
  16. Super są! I te miejsca na łyżki! A o tych stempelkach nic mi nie mów, bo cały czas Tobie ich zazdroszczę ;)
    Pozdrawiam z równie białej krainy...
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozglądaj się za stempelkami, kilka razy widziałam podobne na allegro:)
      uściski

      Usuń
  17. Fantastyczny ten fartuch!
    Finalizuję swoje plany przylotu do Polski, już wkrótce więcej wieści odemnie w sprawie zamówienia. Śliczne rzeczy produkujesz, naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba ostatnio fartuchy prezentowe stały się modne - dostałam dwa na święta :) A te, które pokazujesz, także śliczne. Fajne te uchwyty na łyżki :D

    Zapraszam do mnie na konkurs: http://www.wnetrzazewnetrza.pl/2013/01/konkurs-o-zapachu-lawendy.html
    Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dobrze, że dziewczyny działają, hand made górą - taki prezent jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju.
      jeśli chodzi o konkurs to nie mam konta na fc:(
      ale dziękuję za zaproszenie:))
      pozdrawiam

      Usuń
  19. Fartuchy - super !! Te stemple ... piękne, ja mam tylko takie malutkie ... ;)
    U mnie też napadało ... rano odśnieżałam chyba 2 godziny ... hihihi za to pięknie jest :))
    Udanego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga ale takimi malutkimi to można cały przepis na ulubioną potrawę nadrukować:))
      ja też ze śnieżku się cieszę
      pozdrawiam

      Usuń
    2. W sumie tak, jak na razie Marce "nadrukowała" na ścianie teksty ulubionych piosenek ;))
      i chciałam jeszcze dodać, że pomysł z przypięciem ściereczki bardzo mnie się podoba, bo ja zawsze ściereczki szukam .. hihihi

      Usuń
  20. Taki ładny fartuch to chyba każdy chciałby dostać :-)
    A ja chce lato a nie śnieg,
    tylko nie wiem kiedy ta moja prośba zostanie wysłuchana :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wszystko w swoim czasie:), ale o nasionach kwiatów już można zacząć myśleć:)
      uściski

      Usuń
  21. Martuś -ja tez ostatnio szyłam i malowałam fartuch z dedykacją. Zrobił furore -tak ze jest to pomysł jak najbardziej trafiony. Stempelków Ci zazdroszczę -masz spore pole do popisu z ich użyciem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fartuszki zawsze są potrzebne, ja zawsze mam kilka:), za stempelkami rozejrzyj się, czasami widuję podobne na allegro
      uściski

      Usuń
  22. Kocham fartuszki.
    Ten chętnie widziała bym jako prezent.
    Co do śniegu...mieszkam w Norwegii i mam go dosyć:(
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak Norwegia, wyobrażam sobie, że to może się znudzić. Moje dzieci cieszą się, że jest i czekają na ferie w lutym:)
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Martunia, u nas tez juz jest śnieg...! I minu6:):):)
    A TAKI FARTUCH to fantastyczny prezent! Ty to jesteś...! Dla mnie byłby idealny... Zaraz lecę do Twoje galerii popaczeć...
    Popaczyłam... Piszę @:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki fartuch to bardzo dobry prezent ! Świetne te szlufki na chochelki i inne kuchenne niezbędne rzeczy przy gotowaniu .
    W takim fartuchu w kuchni wygląda się na pewno bardzo profesjonalnie :)))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, tak - mój syn, który robił za modela ten ze szlufkami przywłaszczył dla siebie:)), mam nadzieję, że to go nakłoni do częstszego pomagania w kuchni, chociaż nie mogę narzekać, bo lubi sobie czasami popichcić:))
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Ale fartuszkowo! :-)
    na prezent jak znalazł. Ja miałam szyć fartuszek dla mojego K. na urodziny, ale pomysł przepadł, a następne urodziny dopiero za rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co się odwlecze...
      kiedyś się doczeka, ja też planuję dla swojego za miesiąc, ale tst...
      zobaczymy co z tego wyjdzie:)
      pozdrawiam

      Usuń
  26. Piękny!! jednak naturalny len ma wiele uroku w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak fajnie, że rzecz bardzo praktyczna może być jednocześnie bardzo ładna!!! Super są te fartuszki, oj super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem za łączeniem tych dwóch zalet:))

      Usuń
  28. Taki fartuch na prezent -to istna poezja:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny taki fartuch na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  30. świetne sa i super pomysł :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bym sie ucieszyła z takiego prezentu. Fajny :-)
    Dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z taką dedykacją od bliskiej osoby ... :))

      Usuń
  32. Oj tak, sniegu spadło aż nad to...wolę to zdecydowanie od szarugi, ale zimy kres mile widziany;))
    Fartuch genialny, że o pomyśle na wykorzystanie stempelków nie wspomnę;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, stempelki bardzo się przydają, mam nadzieję, że szybko się nie zniszczą, bo za każdym razem myję je wodą a są z drewna, ups ...

      Usuń
  33. Rewelacyjny pomysl na prezent.
    Calosc bardzo fajnie Ci wyszla jestem pod jego wrazeniem.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Anetko, miło to o Ciebie słyszeć:))
      uściski

      Usuń
  34. Super pomysł! Bardzo fajne fartuszki i widać dokładne wykonanie ich :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniale w swej zgrzebnosci fartuchy! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapraszamy na nową stronę zbierającą blogi wnętrzarskie w jednym miejscu. Mamy nadzieję, że zechcesz do nas dołączyć :)

    http://blogiwnetrzarskie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach, fantastyczne fartuchy! I te łyżki pod ręką ... :) Wykonanie jak zwykle idealne (czego zazdroszczę hehehe ;))

    Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja myślę, że TAKI fartuch, to znakomity prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Podoba mi się ten fartuch, bo oprócz tego, że jest ładny to jeszcze funkcjonalny i ma fajne rozwiązania np. karabińczyk na ściereczkę, zawsze pod ręką :)taki fartuszek to dobry pomysł na prezent, zwłaszcza dla tych, którzy lubią pichcić, tego co wiem to ostatnio gotowanie stało się bardzo modne:)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. wow, i just took a quick look over your wonderful pieces of linnen and i am SO imressed! i absolutely love your creations, they are amazing :)

    i'll come back for more inspiration!

    have a nice evening,
    salma

    OdpowiedzUsuń
  41. Cudne te fartuchy. Świetne! Bardzo takie lubię. I piękne zdjęcia, wszystko takie dopracowane. Cacko. Pozdrawiam ciepło w ten mroźny wieczór. Pa!

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie dziś nadrabiam zaległości.
    Fartuchy cudne :)

    Fajny zbieg okoliczności, bo mój brat 3.02 miał urodziny.
    Niedawno urządzał z żonką kuchnię, lubi czasem jakieś ciasto zmajstrować i uszyłam mu właśnie w prezencie fartuch :)

    Zastanawiałam się nad lnem, ale w domu odpowiedniego nie miałam. Pytanko o gramaturę lnu - jaki to jest? Czy te grubsze mniej się gniotą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno przestałam walczyć z prasowaniem lnu:)) niestety albo stety taka jego uroda, ja po prostu dobrze roztrzepuję po wyjęciu z pralki i rozciągam lekko:), gruby też ma tę przypadłość
      pozdrawiam

      Usuń
    2. A taki nieuprasowany ma swój urok, który strasznie mi się podoba.
      Na Twoich fartuchach jest taki gładki stąd pytanie, bo dotychczas miałam styczność z cienkim.
      A potrafisz mniej więcej oszacować czy to gramatura ok. 360g? Taki len z którego są te fartuchy może być stosowany jako obiciowa tkanina? (próbuje sobie grubość tego materiału wyobrazić).

      Usuń
    3. tkanina na fartuchy była przed szyciem wymaglowana, żeby dobrze się kroiło, grubość to faktycznie ok. 360 i doskonale nadaje się na obicia, dziewczyny często wykorzystują go np. Ita z Jagodowego Zagajnika, ja też się przymierzam uszyć nowe obicia na kanapy, ale to jeszcze daleka droga, zawsze coś ważniejszego do zrobienia:)

      Usuń
    4. Dzięki Ci dobra kobieto :))
      Teraz to już mam mniej więcej pojęcie - w końcu :))

      A z maglownicą to dobry pomysł - nie pomyślałam o tym, a przecież u mamy w domu jest :))

      Dzięki za poświęcony czas :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...