niedziela, 10 lutego 2013

Poszewka z falbanką nie do końca

Jestem, jestem:) Co prawda nie zupełnie jeszcze zdrowa ale już w stanie by odżyć w sieci:) Niestety za mało czasu poświęciłam na profilaktykę tej zimy (czyt. brak sportu) i od razu są efekty w postaci osłabionej odporności na wirusy. Znam swój organizm na tyle, że zdaję sobie sprawę z tego, że najlepszą odporność  uzyskuję przez systematyczne "ruszanie się", ale ostatnio brakuje mi na to czasu - oj, trzeba to zmienić. Na szczęście obyło się bez chemii, ratowaliśmy się domowymi sposobami - miód nawłociowy (pierwszy raz taki jadłam), sok z czarnego bzu, syrop mniszkowy, no i czosnek oczywiście, były cały czas pod ręką.



***

Ale miało być o poszewkach na poduszki - nazwałam je  "z falbanką nie do końca", ponieważ falbanka biegnie dookoła, oprócz jednego rogu, a to tak na przekór troszkę - mam nadzieję, że właśnie takie przypadną do gustu nowej właścicielce, która chciała, by były opatrzone naszywkami z logo:)












gdyby ktoś miał ochotę na "poszewki z falbanką nie do końca" - zapraszam na maila meisideis@gmail.com

***

Do miłego Kochani, niech wirusy omijają Was szerokim łukiem:)

Marta



78 komentarzy:

  1. Przepiękne są te Twoje poszewki! podziwiam i podziwiam.. za Twoją cierpliwość też :)
    Trzymaj się ciepło i zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwość powiadasz, no cóż powiem szczerze, że to szycie mnie relaksuje, zwłaszcza jak jestem sama w domu:))

      Usuń
  2. Martuś trzymaj się zdrowo, koniec zimy już blisko :) Ładna ta podusia, wcale się nie dziwię, że logo było konieczne. Wyrobiłaś sobie markę :) Zresztą logo jest ślicznym zwieńczeniem dzieła. Podziwiam też guziczki!
    Myślę, że sport pozwala wzmocnić organizm. Ja co prawda się nie przeziębiam, ale miałam długi zastój i bezruch. Teraz tego żałuję i nadrabiam zaległości. Pół godziny na rowerku dziennie to minimum! I naprawdę czuję się lepiej...
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj kiedy czuję, że mnie zaczyna "brać" daję radę to rozćwiczyć i mija jak ręką odjął, ale tym razem zawaliłam z ćwiczeniami:)

      Usuń
  3. ojeju jakie fantastyczne zdjęcia!!!!!! i ta poszewka.... nie wierzę, cudo! :)))
    kocia łapka mnie rozbroiła:)
    buziaki i zdrówka dużo posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocia łapka zawsze musi wejść w kadr, bez niej ani rusz jak inspektor jakiś:))

      Usuń
    2. Martuś wybacz, że dopiero dziś, ale ubiegły tydzień miałam tak zalatany, że rady nie dałam:) no właśnie, ale co dziś? a no paczuszka do Ciebie poleciała priorytetem, więc powinnaś mieć ją u siebie w środę:) mam nadzieję, że zawartość się psodoba! uściski

      Usuń
  4. Jak Ty to pięknie umiesz pokazać!
    Cudne poszewki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. naprawdę? dziękuję, mam nadzieję, że właścicielka będzie tego samego zdania:)
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Marta slicznie wyszly Ci te poszewki ! Nie wiem czy mozna pytac ,ale jak wyrabiasz te sliczne guziki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, guziczki oddaję do zakładu, niestety nie robię ich sama chociaż chciałabym ale nie mogę znaleźć maszynki, a ci u których robię nie chcą zdradzić, gdzie można taką kupić:(

      Usuń
  7. Czosnek jak najbardziej wskazany,chociaż są i przeciwnicy stosowania, bo przecież brzydko pachnie...ale czyż nie zrobi się wszystkiego,by wyzdrowieć:-)
    A podusie z falbanką są śliczne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety czosnek ma tę przypadłość, ale faszeruję się gdy wiem, że nie będę nigdzie wychodzić i reszta domowników też brała, więc wspólnie przetrwaliśmy te atrakcje :))

      Usuń
  8. Uwielbiam falbanki, kropki, i wszystko co kobiecie. Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te wyszły bardzo kobiece, ciekawe jak będą wyglądać u Agi, mam nadzieję, że przyśle zdjęcia:))

      Usuń
  9. Zdrowia życzę. Ja ostatnio chorowałam wiele lat temu, a w tym roku po szczepieniu żółtaczkowym załapałam się od razu. Poszewki świetne. Zastanawiam sie gdzie kupujesz taki fajny len.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po szczepieniu organizm osłabiony i łatwo wszystko łapie:( zdrówka życzę. Len różnie kupuję, głównie liczę na znajomych, którzy mi z różnych zakątków przywożą - w Lublinie bardzo kiepsko sklepy są zaopatrzone, mimo, że spore miasto ale z tkaninami krucho
      pozdrawiam

      Usuń
  10. Martuś my też polegliśmy:(, ratujemy sie czosnkiem i mniszkiem, mlekiem z miodem i mam nadzieje,że choróbsko minie.
    Poduchy są przepiękne, i te kolory cudowne. Zawsze o takich marzyłam:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymajcie się cieplutko, mnie i Szymkowi został jeszcze paskudny kaszel, lekarze mówią, że do kilku tygodni może się utrzymać:(
      buziaki

      Usuń
  11. Piekne poszewki i jak zwykle cudne aranzacje oraz zdjecia. No i ta ruda lapka.. :) Pozdrawiam, Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  12. oj cudowne...materialy, kolory, falbanki...bez wyjatku wszystko. zachwycam sie tez guziczkami...zdrowka zycze, zima na szczescie ma sie ku koncowi:) sama ze wzgledow zdrowotnych mam jej dosc...
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy w tym roku narzeka na wirusy, wyjątkowo zjadliwe bestie:)) ale ... nie dajemy się
      pozdrawiam

      Usuń
  13. Jejku Martus sa sliczne a ja uwielbiam Twoje klimatyczne fotki! Zycze Wam zdrowka i 100% powrotu do formy! Piekne logo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteśmy już na dobrej drodze, jeszcze trochę kaszlu zostało ale nie walczymy:))
      buziaki

      Usuń
  14. A u mnie po niedawno przebytej grypie zawitała angina,niestety antybiotyk był konieczny,ale już mi lepiej...A Twoje poszewki śliczne ,Ach....jak Ty w ogóle pięknie szyjesz;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to współczuję i przesyłam uściski żeby wszystko szybko do normy wróciło:)

      Usuń
  15. no to zdrówka Ci zyczę z całego serca, a falbanki śliczne, szkoda, że w całej okazałości nie mozna zobaczyć a oczy biegają mi dookoła głowy na Twoim blogu :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana:)
      niestety nie mam w domu poduszek w tym rozmiarze i dlatego nie mogłam pokazać w pełnej krasie, ale wiem już, że nowej właścicielce bardzo się podobaję:)
      buziaki

      Usuń
  16. poduszki jak widzę posiadają atest kociej komisji ;) śliczne są! bardzo podobają mi się kolory,
    mi niedługo przyjdzie szyć zasłony, ale niestety znów ręcznie ponieważ nie mam tutaj dostępu do maszyny :/ ale co tam, dla chcącego... ;)
    dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no tak odbiór jakościowy był, a jakże, nie obeszłoby się - wszędzie musi swoje trzy grosze wsadzić:))
      Ja zanim nauczyłam się szyć na maszynie musiałam przejść naukę szycia ręcznego, w podstawówce na pracach technicznych jakoś tak bardzo na to nacisk kładli a i mama mi nie odpuszczała:)) tak, że działaj Gosiu i pokaż efekt
      uściski

      Usuń
  17. Pochorowało się ?
    Zdrówka życzę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana, już jest lepiej:)
      Ty też się trzymaj cieplutko:)

      Usuń
  18. Przepiękne zdjęcia, Marteczko! Przepiękne!
    Zdrowiej szybko, kochana. Szkoda czasu na chorowanie. Szyj kobieto, szyj! Robisz to cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zrobiłam trochę zaległości przez to chorowanie więc teraz wiesz muszę na wyższe obroty wskoczyć :))
      buziaki

      Usuń
  19. Nádherné povlaky na polštářky ..... úžasné barvy .... Marki

    OdpowiedzUsuń
  20. z falbanką czy bez, u Ciebie jest zawsze rewelacyjnie. Zdjęcie kociej łapki mistrzowskie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łapka, ogonek, czy wąs - zawsze coś się musi znaleźć na zdjęciu, Pacek ma parcie na szkło:))

      Usuń
  21. Marta, piękne poszewki, które pokazałaś w swój jedyny i niepowtarzalny sposób ... oczu oderwać nie można ... Twoje naszywki z logo .... IDEALNE !!!
    Zdrówka Kochana życzę moc :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i za pochwały i życzenia - zdrowia nam trzeba, bez niego ani rusz:))
      buziaki

      Usuń
  22. zdrówka życzę, też mi go ostatnio brakuje :( te poszewki są cudne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymaj się cieplutko i zdrowiej szybko
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Martunia, co prawda to prawda, ale niektórych instruktorów ( :):):) ) w tym roku też wzięło..., bp grypa grasowała ostra. Ale dobrze, że już Ci lepiej i oby na dobre. Miód nawłociowy pysznota nad pysznotami:):):)
    Niedokończone poduszki słodkie:). Gdyby tak można się do Ciebie przespacerować, zobaczyć te wszystkie piękności które tworzysz to może i na poduszki bym się zdecydowała... Tymczasem czekam na fartuszek:) i moc uścisków Ci posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no co za pech, czyli sportowców też nie omija? Trzymaj się Kochana:) Fartuszek już do Ciebie leci:)
      buziole

      Usuń
  24. sama chcę sobie uszyć takie poszewki:)zaprezentowalas wszystkie odcienie lnu, ktore uwielbiam:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działaj i pokazuj, z przyjemnością obejrzę Twoje cuda:))
      uściski

      Usuń
  25. ooo i zapomniałam;;;zdrówka przede wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) i też zdrowia dużo życzę, bo potrzebne, oj potrzebne:)
      buziaki

      Usuń
  26. zdrowia , bo to najwązniejsze , aposzewki lniane cudne sa :))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, postaram się więcej nie dawać:))
      uściski

      Usuń
  27. Przepiękne połączenie kolorów ma podusia i te falbanki:). Ja też upierałabym się przy logo!:)
    Zdrówka, Kochana, zima powoli zacznie się kończyć!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zimę, ale te wszystkie atrakcje w postaci infekcji to prawdziwe utrapienie:( ale już bliżej jak dalej
      uściski przesyłam

      Usuń
  28. Z zapartym tchem obejrzałam wszystkie Twoje wpisy od końca do początku :) Jestem zachwycona i od dziś zapewne będę Twoim częstym gościem, jeśli pozwolisz :) A teraz śpieszę wpisać Cię na listę inspirujących mnie blogów Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj w moim świecie i rozsiądź się wygodnie, cieszę się, że tu trafiłaś:)
      pozdrawiam

      Usuń
  29. Dużo zdrówka życzę Lniana czarodziejko :-)!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdrówka!
    A poszewki są cudne! Chętnie zobaczyłabym jak wyglądają na poduszce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety nie mam poduszki w tym wymiarze dlatego nie mam takiego zdjęcia:(

      Usuń
  31. Piękne szarości...bardzo precyzyjna robota, zazdroszczę zdolności, dużo zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  32. Marta, dużo zdrówka życzę kochana....O tym miodzie słyszę pierwszy raz, choć myślałam, że dużo rodzai znam jestem ciekawa jakie ma właściwości. Poszewki na poduszki cudne, muszę pomyśleć, bo jak nie cała pościel to może chociaż poszewki...Kochana jeszcze raz dziękuję za fartuszek i dwie ściereczki sprawdzają się cudownie a z nut już obmyślam co powstanie. Buziaki i jeszcze raz zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miodek nawłociowy podobno jest raczej unikatem, a dobry jest przy infekcjach właśnie, problemach z pęcherzem, nadciśnieniu i chorobach stawów. Dosyć szybko się krystalizuje i robi się kremowy w konsystencji a poza tym pychotka:)
      Czekam na nutkowe twory:)
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  33. To co mozna zobaczyc na zdjeciach prezentuje sie swietnie, juz oczyma wyobrazni widze je ubrane na poduszke.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam odpowiedniej poduszeczki żeby pokazać w całości:( ale wyglądają chyba ładnie, bo moja zawsze sceptyczna do wszystkiego latorośl dała mi jasno do zrozumienia, że u niej w pokoju muszą się też takie koniecznie znaleźć - więc myślę, że jest nieźle:))
      uściski

      Usuń
  34. Przede wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia życzę .
    Poszewki na poduszki bardzo oryginalne takich jeszcze nie widziałam .Zdolna z Ciebie Martuś dziewczyna :0
    Czasami tylko czuję niedosyt przez te Twoje tajemnicze zdjęcia .
    No cóż jak wyglądają na poduszkach muszę sobie wyobrazić ... Ooo widzę fajnie wyglądają :)))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, zdrówko potrzebne nam wszystkim na tę końcówkę (mam nadzieję) zimy:)
      Właśnie wyżej pisałam o braku podusi w wymiarze poszewek żeby zaprezentować w pełnej okazałości , ale mogłam chociaż ociepliną wypchać, że też nie przyszło mi to do głowy wcześniej:(, może jeszcze jutro nadrobię
      buziaki przesyłam

      Usuń
  35. Dużo zdrowia życzę! U nas w czasie chorób, poza miodem i czosnkiem, niezastąpiony jest również syrop z cebuli :)

    Poduszki fantastyczne! Kolory mnie oczarowały :) Świetny pomysł z tymi falbankami :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak zwykle pięknie, subtelnie i tajemniczo u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdjęcia w pięknej, szarej tonacji. Mojej ulubionej.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Zycze duzo zdrowka!
    Zdjecia i poszewki sa wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  39. Marta, gdybym miała swój magazyn, Ty byłabyś tam pierwszym fotografem:) Poszewki niesamowite! Ty to masz pomysły!
    Pozdrowienia i mam nadzieję, że zdrowa już jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  40. You take the most beautiful photos!
    love them all! hx

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...