piątek, 1 marca 2013

Lniany fartuch

Kto chodził do przedszkola? Ręka do góry. A fartuszki ze skrzyżowanymi z tyłu szelkami były? 
Były, były i to nawet chłopcy nosili, zazwyczaj były stylonowe - wybór był niewielki. 
Pewna Ania przypomniała mi o istnieniu takich. Szyłam je dla Gabrysi, kiedy chodziła do przedszkola. Teraz zrobiłam wersję "dorosłą" - prosty fartuszek lniany, z kieszonkami i z "przodkiem" ozdobionym malutkimi guziczkami, oblekanymi tą samą tkaniną. Idealny dla miłośniczki ogrodnictwa, kuchni albo prac wszelakich:) 












chętnych odsyłam do Galerii Meis Ideis

***

Ogrodniczka przygotowana na nadejście wiosny, z rozpędu posiała rzeżuchę i zasadziła dymkę na szczypior - witaminy się przydadzą na przednówku (chyba tak ta pora roku się nazywa - to okres kiedy zapasy zimowe się już kończą a ziemia jeszcze się nie zieleni, chudy okres zbiegający się z czasem postu)




A jak Wasze przygotowania?

 

80 komentarzy:

  1. Pomysłowy fartuszek , bardzo mi się podoba.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Fartuszek piękny, chyba szkoda by mi było w nim cokolwiek robić żeby nie zniszczyć! Wiosna, wiosna a u mnie śnieg przed chwilą padał:(
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też właśnie spadł śnieg, a już wczoraj tak fajnie było, ptaszki świergoliły...

      Usuń
  3. Ja chodziłam do przedszkola! i do żłobka też! ale fartuszków w przedszkolu nie było. Były za to w podstawówce i baaardzo je lubiałam:) pewnie jako jedna z niewielu:) Twój fartuch jest.....przepiękny! no przepiękny i tyle. I wiesz, nawet po ulicy bym chodziła w takim jako bluzka albo tunika:) Ujjjj, piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, dla której go szyłam zamierza właśnie traktować go jako tunikę i chodzić w nim jako w ubraniu:))
      ściskam

      Usuń
    2. Czy możesz mi uszyć taki fartuszek jak ma zdjęciu mój rozmiar 36 kontakt bmm_boszka@interia.pl

      Usuń
  4. fartuszek jest po prostu śliczny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Też szyłam zakładane fartuchy dla dzieci, do przedszkola no i sama nosiłam w szkole. A teraz dzięki za przypomnienie i inspirację - rozpocznę sezon ogrodowy w fartuchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stare, sprawdzone wykroje wracają do łask;)

      Usuń
  6. Fartuch cuuuuuuudny, uwielbiam takie guziczki i pliski (jak to nazwać). No ale.... rzeżuchy nie lubię :( za to szczypior chętnie.
    No niby też tę wiosnę czuję, moje białe pelargonie ukorzeniają się. Ogród czeka.... uffffffff..... tym razem chyba nie czekam na wiosnę. To będzie najbardziej pracowita wiosna w moim życiu.

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, jak ja wzdycham do tych białych pelargonii... ale nigdzie nie mogę znaleźć, chyba pojadę na giełdę ogrodniczą i spróbuję zamówić, może ktoś je ściągnie, jak nie białe to chociaż żeby takie bladziutkie różowe się znalazły.
      buziaki

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. super, że Tobie też się podoba:)
      dziękuję

      Usuń
  8. Nie pamiętam takich, ale jest boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem panie sprzedawczynie też w takich chodziły:))

      Usuń
  9. Ja również nabyłam wczoraj trochę nasion, na pierwszy ogień pójdzie rzeżucha, ale w planach jeszcze sporo różności;) cudny ten fartuch;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też gromadzę już nasionka, w ubiegłym roku miałam w dwóch donicach pomidorki koktajlowe - to był trafiony pomysł, obrodziły i zawsze były pod ręką do sałatki:)
      pozdrawiam

      Usuń
  10. Rewelacyjny ten fartuch! Wiosno, wiosno ach gdzie ty? To bardzo dobry pomysł aby ją przywitać w takim pięknym stroju, zachwyci się i zostanie już na dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale retro-wspomnienia:) Prześliczny ten fartuszek! Kojarzy mi sie z "Awanturą o Basię":)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam taki fartuszek czerwony w białe groszki .... Twój cudny, te zakładeczki guziczki, idealny !!!
    Przypomniałaś mi Kochana, że czas posiać ziółka ;)
    Udanego, pogodnego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile pamiętam to mój był granatowy w niebieskie i turkusowe kwiatki,
      a ziółka... u mnie zawsze coś jest na parapecie, wieloletni rozmaryn trochę mu susza kaloryferowa nie służy, ale niedługo wystawię go na balkon to odżyje:0
      uściski

      Usuń
  13. Marto fartuch zarąbisty ;)
    Ja tez już szykuję się do wiosny , wczoraj posadziłam stewię . Ostatnio zawodowo prowadzę zajęcia z paniami po 50 tce na temat zdrowego odżywiania i głównym tematem była cukrzyca więc chcę specjalnie dla nich wyhodować stewię ( zamiennik cukru ). A jutro zabieram się za lawendę:) pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama w ubiegłym roku dostała sadzonki stewii, lato jakoś przetrwały ale pod koniec jesieni zginęły, nie wiem dlaczego jej się nie udało. Lawendę nie raz wysiewałam i nigdy mi nie wzeszła, a te kupowane w marketach też nie nadają się do uprawy, więc chyba muszę kupić sadzonki u kogoś kto hoduje w naszych warunkach, zahartowane.
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Marto stewia jest trudna w uprawie długo wschodzi, glebę lubi lekko kwaśną, żyzną . Zobaczymy co się u mnie wykluje :) Lawenda lubi słońce , i ziemię wapienną naszykowałam już sobie skorupki po jajkach i będę chciała wymieszać z ziemią .
      Dam znać jak będą jakieś postępy w hodowli :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ale cudo!!! Pamiętam fartuszki, pamiętam :) tylko nie były takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś taki fartuszek w przedszkolu był obowiązkowy i faktycznie urodą nie grzeszyły:))

      Usuń
  15. Przepiękny fartuszek i mam do takich sentyment :) Miałam i nosiłam w przedszkolu podobnie uszyty ale czarny .
    Świetny pomysł aby uszyć lniany i dla dorosłych :))) Bomba!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny ten fartuszek:)ja posiałam pelargonie, białe, w tym roku postanowilam nimi ozdobić balkon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Ty szczęściaro jedna, ja marzę o balkonie w białych pelargoniach:))

      Usuń
  17. Coś świetnego uszyłaś i przypomniałaś mi tamte młode czasy.Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała przyjemność po mojej stronie:))
      pozdrawiam

      Usuń
  18. Piękny, ja bym go właśnie do ogrodu zakładała :) Tabliczki jakieś znajome, też takie kupiłam, czyżby Tiger? ;) Oh kochana ile ja mam planów co do balkonu, kwiatków i sadzonek, już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoje tabliczki kupiłam w empiku - była na nie wyprzedaż:)) 4 za niecałe 5 zł
      buziaki

      Usuń
  19. Fartuszek uszylas bombowy....przypomina te dawne dobre czasy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz fartuszek zakłada się tylko do gotowania, a kiedyś każda gospodyni używała do wszystkich prac, co praktycznie wiązało się z tym, że nosiła go cały dzień, dzięki temu ubranie nie niszczyło się - no a teraz każdy chce wyglądać ładnie a nie praktycznie. Ale w takim fartuszku to jedno i drugie:))

      Usuń
  20. Fartuszek po prostu jest cudny, od dziś moje marzenie.... uwielbiam ten faruszek, jest prosty, a jednoczesnie kobiecy, śliczny Kochana:)

    A mije przygotowania ogrodowe na razie czekają, ciesze się wybijającymi się spod ziemi krokusami, myślę o świętach.... w każdym bądź razie głowa juz jest gotowa na wiosnę ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj wieczorem nas zaśnieżyło - zgodnie z przysłowiem: w marcu jak w garcu,
      dzisiaj wieje i na przemian chmury i słońce,
      niech ta wiosna już przychodzi:)
      pozdrawiam

      Usuń
  21. Fartuszek świetny oj-idealny do pracy w mojej kwiaciarni .Pozdrawiam cieplutko .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak do kwiaciarni jak w sam raz - a wiesz, że jako dziecko chciałam bardzo być kwiaciarką - teraz też:))
      uściski

      Usuń
  22. fartuch piekny ,,, tylko fatalnie wykonczony. Wszystko u Ciebie tak ładnie uszyte a tu? Dookoła,, pach,,jedna wielka zmarszczka...Jestem zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zdziwiłabyś się wykończeniem:), marszczenie jest tu celowe - całość wykończona lamówką z tej samej tkaniny odszytą od spodu i z gumką lalkową w środku, aby przód fartucha nie odstawał po bokach - poza tym taki jest charakter tego fartucha. To nie miał być fartuszek francuskiej pokojówki, wykrochmalony i wyprasowany na blachę
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Właśnie to co jest wadą dla tej Pani dla mnie jest zaletą bardzo bym chciała zamówić tak uszyty fartuszek proszę o kontakt bmm_boszka@interia.pl

      Usuń
  23. Marta, Ty jesteś Mistrz...! Do przedszkola nie chodziłam - no..., tylko do "zerówki" Teraz to i ja chciałabym mieć taki fartuch, choć ten od Ciebie cieszy oczy i już się pręży w kuchni gotowy do pracy:) A podkładki CUDO..Już Ci pisałam:)
    Dobrej soboty i niedzieli!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Twój jest taki typowo kuchenny raczej, do pracy a ten ma troszkę inny charakter, do kuchni by mi było szkoda, że się poplami - tkanina bardzo miękka i nadająca się do szycia odzieży, jak znajdę czas to uszyję z tego tunikę:)
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  24. podoba mi się i to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten fartuszek tuniką boże być jest śliczny, pozdrawiam i podglądam Mariola z borów a dziś się nawet wypowiedziałm ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. fartuszki omijam szerokim łukiem, ale taki chętnie bym założyła :)
    tunika byłaby też świetna z takim przodem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślę i nad tuniką:)), bo ten len jest świetny, na ubrania jak najbardziej

      Usuń
  27. Już wiem gdzie się zgłoszę po fartuchy jak już otworzę swoją kawiarnię :)))

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak to nastąpi, będę pierwszą klientką, Twoje kawy za mną chodzą:))
      buziaki

      Usuń
  28. och jaki ten fartuszek jest niesamowity, ja bym mogła w nim nawet po ulicy chodzić:))))
    a co do sadzenia to na dniach zamierzam zakupić dużą ilość roślin i posadzić cebulkę na szypior:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania właśnie będzie w nim po ulicy śmigać:)

      Usuń
  29. Piękny fartuszek:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. piekny, wracaja wspomnienia...u nas tez trwaja przygotowania, zazolcilo sie w domku i az sie chce zyc! :))))

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak, tak fartuszki byly, wspomnienia wrocily :)
    Lniany jest fantastyczny pieknie ozdobilas karczek szczypankami, urocze one sa, i te guziczki :)))))
    Moje przygotowania ogrodniczkowe jeszcze w powijakach, nawet nie mysle, chyba zbyt zajeta jestem.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wciąż poszukuję białych pelargonii już kolejny rok:(

      Usuń
  32. przygotowania do wiosny idą pełną parą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O przypomniałaś o rzeżusze :) Szczypior z cebuli sobie rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fartuszek pierwsza klasa, a te zagony poprawiły mi bardzo humor. dziękuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie w lesie ;))))
    a fartuszek skojarzył mi się z Pipi :)))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj!
    Fantastyczny fartuch. Piękny przód, a guziki? uwielbiam takie:-)
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  37. Oniemiałam! Fartuch jest boski! Przydałby mi się taki, oj przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  38. ale piękny! ja to bym jako tunikę nosiła :p

    u mnie plon z dymki już zjedzony i ze dwa wysiewy kiełków rzodkiewki :]

    OdpowiedzUsuń
  39. Marta,
    ta "zástěrka" je nádherná, moc se ti povedla !!!! Marki

    OdpowiedzUsuń
  40. Fartuch piękny! I modelka jaka zgrabna...
    Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Napiszę krótko: Po prostu pięknie!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny fartuszek. Dopracowany w każdym detalu! Piękny!!!

    Pozdrawiam, El clavel

    OdpowiedzUsuń
  43. piekny to malo powiedziane!! :-))

    OdpowiedzUsuń
  44. Jesteś niesamowita z tymi lnianymi rzeczami. A plany....chciałbym chociaż móc jechać trawę skosić...
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
  45. Super fartuszek i pięknie pokazany - Wiosna idzie pierwsze kwiatuszki kwitną :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  46. Fartuszek kojarzy mi sie z Ania z Zielonego Wzgorza. Pamietam, ze dziewczynki mialy takie "krzyzaki" z tylu.

    OdpowiedzUsuń
  47. Śliczny fartuszek.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...