czwartek, 16 maja 2013

Z Ernestem i Markiem w łóżku...

...z Ernestem Hemingway'em i Markiem Twain'em :)) No przyznajcie się co wam zakiełkowało w głowach ? :)) 

Kto nie lubi mieć pod ręka książek, zwłaszcza przy łóżku? Ja zazwyczaj trzymam te ulubione, które już znam, bo czytanie w pozycji horyzontalnej to dla mnie dobry usypiacz - dlatego w łóżku nie czytam nowych książek,  zawsze kończy się to zaczynaniem od nowa, po kilku stronach morzy mnie sen i  nic nie pamiętam   :)) 
Z myślą o czytaniu w łóżku uszyłam narzutę, którą można przykrywać również sofę albo rozkładać pod ulubionym drzewem - kwitnącą jabłonią albo rozłożystym dębem (najlepiej posadzonym przez siebie).
Założenie było takie, że ma być lniana i maksymalnie zgrzebna, a skoro taka surowa to raczej romantycznie się nie kojarzy. Do męskiej wersji, męscy autorzy - Ernest i Mark i ich powiększone autografy oraz kieszeń na ulubione książki.














To kogo dzisiaj zabieracie do łóżka?


Dobrej nocy...


67 komentarzy:

  1. ja od kilku nocy zabieram 'The gift' C. Ahern, bo pisze takim językiem, że rozumiem co czytam ;) swoją, ostatnio nie zasypiam czytając, więc wyznaczam sobie do której będę czytała i tak z północy robi mi się pierwsza ;)

    Ps. a pomyślałam o tym, że masz nowe koty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wyznaczanie nic nie daje, zasypiam zazwyczaj na drugiej stronie :))
      jeden Pacek wystarczy - on z kolei robi za budzik ;)
      buziaki

      Usuń
  2. RAnyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!Już ją chcę!!Już teraz!!!:):)Cudo!!!!!!!!!!!

    Martunia I LOVE YOU za te lniane sliczności!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo! A po tym ostatnim zdjęciu to aż mi się zachciało iść do łóżka - może to dobra myśl wcześniej TAK :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zaraz idę, po tak wyczerpującym dniu, padnę jak mucha i żadne usypiacze mi nie potrzebne :)
      ściskam

      Usuń
  4. Super extra ta narzuta!
    Niesamowita. Uwielbiam len, ze względu na swą prostotę, kolor, naturalność...
    Super pomysł z autografami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autografy można też zastosować do ozdabiania innych rzeczy - są bardzo dekoracyjne

      Usuń
  5. rewelacja - jestem w niej zakochana !!!!! użyłaś do uszycia worków lnianych?

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja! Mój ulubiony len... i niech ktoś powie, że to nie jest genialna tkanina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i fajnie, że coraz więcej osób go docenia:)

      Usuń
  7. Marta - jesteś NIESAMOWITA ... toż to cudo jest absolutne ... len, każdy detal ... idealne ... i tak sobie po cichutku robię listę ... :)
    Ściskam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, dziękuję bardzo, cieszę się, że tak to odbierasz, bo w trakcie pracy miałam pewne obawy bo mi len trochę "sprężynował" i ciężko było momentami:)

      Usuń
  8. Narzuta jest super, bardzo mi się podoba-idealna na lato!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz genialne pomysły!!! powinnaś je opatentować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna! Mnie kojarzy się ze spokojem, harmonią i chwilą na zagłębienie się w lekturze....Skąd u Ciebie takie fantastyczne pomysły? :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, bo taka miała być, ja nie lubię jak mnie coś rozprasza gdy czytam, zresztą jak widać stonowane barwy to mój świat :)

      Usuń
  11. Martuś niesamowita.... bardzo podoba mi się pomysł tych podpisów! teraz tylko rozłożyć ją na polance pod jabłonią z koszykiem smakołyków w jednej ręce i książką w drugiej...ach:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro jadę na działkę, ale niestety nie będę miała czasu na wylegiwanie - mnóstwo roboty:))
      ściskam

      Usuń
  12. Super sprawa, ja mam odwrotnie jak zaczynam czytać sen odchodzi i zdarza mi się zaczytać do 3 nad ranem a potem rano płakać mi się chce jak dzieciaki wołają: No mamusia wstawaj zrobić nam mleczko. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow fascynujący pomysł! Aż się czytać od razu chce. Nieustannie zaskakujesz. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja dziękuję, głowa puchnie od pomysłów tylko z tym czasem jakoś krucho ...

      Usuń
  14. Wow Martu slicznie!!! ja juz zawsze mowie, ze szyc umiem tylo malenstwa i jak widze takie dziela jak wasze to nadziwic sie nie moge!! Martus piekne wykonanie jak zawsze i swietny pomysl!
    A z ksiazkami tez tak mam, najlepiej mi sie czyta w wannie, bo w lozku to momencik i mnie nie ma:-) Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syl, radzisz sobie z małymi to i z dużymi pójdzie łatwo, bo duże to takie małe tylko, że duże ;)
      buziaki

      Usuń
  15. U mnie przy łóżku (a czasem i w łóżku) ostatnio Jerzy nocuje, Jerzy Pilch :)

    Narzuta fajna, świetny pomysł, choć faktycznie przytulnie nie wygląda...a raczej tak szorstko i męsko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bellissimo!!!complimenti! baci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciao Ilenia, benvenuta,
      grazie mille
      xoxo

      Usuń
  17. Brak slow, cudne! Len i nadruki, prezentuje sie swietnie!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Super narzuta! A reading corner rewelacyjny :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. reading corner można wypchać swoimi ulubionymi, żeby były pod ręką :)
      dziękuję
      pozdrawiam

      Usuń
  19. Coś pięknego, w takim miejscu można czytać godzinami! Jesteś czarodziejką klimatu :))) Pozdrawiam Cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. No przyznaje, ze po tytule miałam zbereźne skojarzenia :)
    Narzuta jest świetna - taka zgrzebna właśnie :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Ty jedna się przyznałaś :))
      dziękuję
      ściskam

      Usuń
  21. Ło matulu!!!!!!!! słów brak! rewelacja i fantastyczny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z autografami można poszaleć, na zasłonach, pościeli...
      się rozpędziłam :)

      Usuń
  22. Jest wspaniała...w takim miejscu można się zatracić czytając nie jedną książkę;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. ihihihihihihihi a ja dziś dla odmiany zabiorę męża :))) Świetna narzuta !!! Pozdrowionka Martuś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mąż zawsze na pierwszym miejscu, ale czasem można zdradzić dla jakiegoś Ernesta ;)
      uściski

      Usuń
  24. Narzuta obłędna! Baaaaardzo mi sie podoba. Jest super. :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Matko, jak kiedyś ludzie pięknie się podpisywali (i w ogóle pisali), a dziś.... poprosisz kogoś o autograf to nabazgrze na kolanie jakiegoś trójkąta albo kółko z falbanką i już... O tempora o mores:) Myślę, że należy wprowadzić do szkół obowiązkową kaligrafię:)
    Cudowna narzuta, a pomysł na kieszeń na książkę jest kapitalny! Pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna narzuta, zgrzebna i elegancka.
    dospania mam teraz "Służące" polecam świetna książka

    OdpowiedzUsuń
  27. Idealna! Ja zabrałabym taką na piknik - usiadła na łące i mogłabym się rozkoszować lekturą.
    Czytanie w łóżku też działa na mnie usypiająco.

    OdpowiedzUsuń
  28. Marto,
    cudna! Uwielbiam Twoje prace i pomysły! Właśnie się rozmarzyłam i pomyślałam sobie, że mogłaby powstać taka kawiarnia, w której wszystkie kanapy byłyby przykryte takimi narzutami. Dobra kawa, książka i kanapa z takim przykryciem - pełnia szczęścia.
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj=przecudowne te Twoje kapy.Prawdziwe cacka.Pozdrawiam,podziwiam i zapraszam w gościnę do Dobrych Czasów.Jola.Twój blog jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie są bardzo romantyczne! I oryginalne, świetny pomysł :)
    A ja do łóżka zabieram ... Katarzynę... Wielką autorstwa Ewy Stachniak :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  31. Marta, to bardzo ciekawy efekt.
    Bardzo lubię wszelkie dekoracje typograficzne.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Oryginalne i pomysłowe, pierwszy raz widzę coś takiego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajny pomysł! Szczególnie te autografy - rewelacyjna koncepcja! :)
    Takie proste, takie oryginalne i takie piękne zarazem. Super!

    Pozdrawiam serdecznie :)
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. aaaa!!!chce taka z Hemingwayem!!!:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Martuś kochana co jeszcze w Twojej głowie drzemie?? Wow - jestem pod wrażeniem...
    Pomysły masz nie z tej ziemi i ciągle zaskakujesz!
    Ściski!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem pod wrażeniem!!! Skąd Ty bierzesz worki lniane???
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Worki kupuję różnie, próbowałam przez allegro, ale nie wszystkie się nadają, a ja z tych co muszą pomacać :) Ostatnio trafiłam na targach, było stoisko z wyprzedażą z demobilu, więc wzięłam sobie zapasik,
      pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...