niedziela, 13 października 2013

Krasnoludków nie było...

chociaż tak piękna muchomorowa rodzinka rośnie na naszej działce, aż żal, że żadne skrzaty nie chciały takich domków. A skąd wiem, bo działka nieuprzątnięta, trawa nieskoszona, liście niezgrabione, nawet orzechy niewyzbierane... Wszystko na naszej głowie, ech...
Ale zainspirowały mnie do użycia odrobiny czerwonego, stąd dzisiaj w niewielkiej przewadze...





Lniana, czerwona okładka "Top secret" w sam raz na notes z tajnymi zapiskami przepisów, sekretnego pamiętnika albo listy świątecznych prezentów - tak, tak to już czas na takie przemyślenia, powiem więcej to już ostatni dzwonek aby nie biegać z obłędem w oczach przed mikołajkami czy świętami :)






 ***
Szyjące dziewczyny wiedzą jaką zmorą jest przechowywanie tkanin, jedne poskładane w kostkę,  inne na rolkach... Jak to ogarnąć, aby były łatwo dostępne i jeszcze nie szpeciły wnętrza? Kto pamięta stare sklepy z tkaninami?  Moje wspomnienie to uśmiechnięta twarz mojej ulubionej pani sprzedawczyni - dla mnie to wzór, jej ciepły uśmiech, życzliwość i dobre choć trochę smutne oczy - dzisiaj wiem, że to efekt przejść jakie miała w życiu. Nigdy nie zapomnę z jakim spokojem ściągała z regałów materiały nawinięte na tekturowe, prostokątne bele - czasami po lekcjach biegłam najpierw do spożywczaka: "poproszę cukierków za dwa pięćdziesiąt" i z torebką z szarego papieru pełną pyszności, do niej, by trochę pomóc przy rozwijaniu tkanin, dźwięk ciężkich nożyc tnących materię słyszę do dzisiaj...

Dzisiaj mam swoje własne bele - drewniane z metalowymi uchwytami, zrobione przez mojego męża...


 

 Wyglądają jak ze sklepu starego subiekta i tu powiem, że są zrobione z nowych desek sosnowych. Po zakupieniu, leżały trochę w domu, pod wpływem ciepła lekko się powyginały, efekt starości uzyskaliśmy przy pomocy szczotki z plastikowym, grubym włosiem zakładanej na wiertarkę, cyfry zostały odciśnięte starym przyrządem do znakowania drewna w lesie i całość kilkukrotnie traktowana woskami: ciemnym dębem i orzechem. Uchwyty również do starych nie należą - to odlewy stalowe, oksydowane, doskonale udają kute żelazo.


Czyż nie cudne starocia?

***



Buziaki,

Marta

85 komentarzy:

  1. tyle pięknych rzeczy u Ciebie, ale bledną one, przy urodzie futrzaka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma talent Twoj małżonek, Martuś! Te bele wygladaja naprawdę jak ze starego sklepu:)
    A Twoje zdjęcie futrzaka absolutne cudo!!!
    Uściski
    Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ma wiele talentów, a jak nie umie czegoś, to się nauczy :D

      Usuń
  3. Bale są extra!! Same w sobie są ozdobą:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A zdjęcia tak piękne, że czuć te bele pod palcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też o tym pomyślałam, a faktycznie lubię podchodzić do deseczek i czuć pod palcami ich fakturę:)

      Usuń
  5. Jestem pod wrażeniem bel! Ukłony dla męża. ;))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Aleeeeeeeee piękne te bale rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę jeszcze się uśmiechnąć o skrzynie na parapety :)

      Usuń
  7. Zaciekawil mnie notes .... idealny na wszelakie złote myśli choćby i te przedświąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marta kochana bele są przecudne, przepiękne, aż mi dech odebrało oj już o takich marzę nie mogę się napatrzeć okładka czerwona cudna pełna uroku w sam raz na tą porę roku. Lecę jeszcze raz nacieszyć moje oczy tymi cudnościami. A ze sklepu z tkaninami mam podobne miłe wspomnienia to były czasy. Buziaki kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam kilka takich sklepów z dzieciństwa, chociażby ten gdzie sprzedawano świeżo przywieziony chlebek, który często ludzie z kolejki musieli pomagać rozładować podając z rąk do rąk i żadne sanepidy ani takie tam nic do tego nie mieli, a jak smakował :))

      Usuń
  9. Witaj !!!!
    Przepiekne sa te "dechy"-maja to COS!!!!
    Slyszalam wlasnie dzis,ze w PL mnustwo grzyböw rosnie..oj..przeszlabym sie na grzybobranie....
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a rosną, rosną, tylko ja niestety nie miałam okazji się w tym roku wybrać, ale mój Tatko był i prawdziwki na barszczyk wigilijny są :)

      Usuń
  10. Martuś piękne zdjęcia i piękne bele! Przenoszą w książkowo-bajkowy klimat! I to spojrzenie na koniec:) Niech weekendowy klimat trwa jak najdłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj przydałby mi się taki błogi tydzień, bo ostatnio na działce tak sobie daliśmy w kość, że czuję mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia ;)

      Usuń
  11. Drewniane bele są świetne! Zastanawiałam się jak uzyskać taki efekt drewna. Potrzebuję tak właśnie potraktować swoją szafeczkę- katalog z czterema szufladkami. A jak myślisz, czy można nadać naturalnemu woskowi jakiś kolor? np dodając bejcy....
    Zdjęcia znowu piękne:) Pozdrawiam Martuś z cudnie ciepłego Kr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia, nigdy w tą stronę tego nie robiliśmy, ale spróbuj na jakiejś małej ilości - pewnie trzeba rozgrzać wosk i spróbować połączyć z bejcą - jak się uda połączyć to śmiało możesz traktować drewno, a jak nie to najpierw drewno zabejcuj, a po wyschnięciu zawoskuj kilka razy i dobrze wypoleruj,
      buziaki i daj znać jak wyszło

      Usuń
  12. Marta ech zdolne macie rączki - Oboje !!! te deski z uchwytami - piękne !!!
    Rzeczywiście już niedługo czas prezentów ... jej jak ten czas szybko biegnie;))
    Udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, czas zasuwa jak szalony, przecież niedawno były przygotowania do ubiegłorocznych świąt...
      a tu ciągle człowiek z tyłu...

      Usuń
  13. Martuniu od czego zacząć się zachwycać?:)
    Muchomory cudne, najcudniejsze, jakie Matka Natura stworzyła.Szkoda, że nie można ich zjeść :) U mnie w ogrodzie prace idą naprzód, ale wciąż jest tyle do zrobienia, że sama chętnie rozglądam się za krasnoludkami. Ciężko mi samej ogarniać wszystko, ale cóż począć - trzeba zakasać rękawy i działać :)
    Zeszyt wyszedł pięknie w kolorze czerwonym, w sam raz na zbliżające się święta.
    A bele... ach, oczy mi się uśmiechają, bo takie one piękne. Takie rasowe:)
    Zgadzam się, że oczy powiedzą więcej niż człowiek. To właśnie po oczach najszybciej poznamy, jakie kto wiedzie życie.
    Piękne zdjęcia!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród to niekończąca się historia, przed nami jeszcze ogrom pracy, właśnie posadziliśmy 100 drzew iglastych, bardzo chcielibyśmy jeszcze zdążyć z drzewami owocowymi, ale coś pogoda zaczyna szwankować, proszę jeszcze o jeden taki ciepły tydzień...
      uściski przesyłam i sztabu krasnoludków życzę :)

      Usuń
  14. Jestem "nieszyjąca " .. jeszcze :-)) , ale belki zachwyciły mnie !!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko przed Tobą, zacznij tę przygodę :)

      Usuń
  15. Bardzo fajna okładka, taka ascetyczna, a zarazem soczysta.
    Przeurocze bele.Zazdraszczam.Pozdrowionka ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. belusie są super, mogą też służyć jako półki ;)

      Usuń
  16. wow bele genialne!zdolnego masz męża Martuniu;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś wspaniałego!!! Nie przeczę, najpierw uwagę moją pochłonęły muchomorki, a jak jeszcze o krasnoludkach napisałaś, to zupełnie przepadłam :)
    A jak zobaczyłam bele z materiałem, no Kochana, czapki z głów!!!! Zawodowe!!!
    I ten sekretnik - czarodziejski i taki energetyczny!!!! Mistrzostwo wykonania!!
    No całkowicie mnie zakręciłaś!!
    ściskam i wracam popatrzeć, żeby sobie utrwalić na dłużej ;)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Martuś Twoje belki cudowne i jaki dobry mąż :))) Mówię to z pełną swiadomością , kiedy to w Sobotę zamęczyłam domowymi robótkami własnego :))) A to półeczka do przykręcenia, wieszaczek do przemalowania i tak Mu wymyślałam zaległe zajęcia aż do wieczora :))) Ściskam Cię mocno !!
    A tych czerwonych kropkowanych mam pod domkiem jakieś 200 może 300 sztuk :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj w weekend oboje zamęczyliśmy się robotą na działce, ale w domu też zawsze coś do ogarnięcia typowo męskiego, no nie mają łatwo z nami ;)
      uściski

      Usuń
  19. Jejku u Ciebie nawet przybory i narzędzia są stylowe :) Świetny pomysł. A muchomorki słodkie :) Oczywiście tylko wizualnie!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bałagan też chciałabym mieć stylowy :)))
      muchomorki były cudne, aż dziwne, że nie było tam tych małych ludków...
      buziaki

      Usuń
  20. Sekretnik cudowny, tak piękny że nie mogę się napatrzeć.
    belki lnu na deskach postarzonych wyglądają jak w sklepie bławatnym lub u subiekta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło byłoby mieć taki sklepik gdzieś na starym mieście, z taką starą kasą na ladzie...

      Usuń
  21. Przepiękne zdjęcia. Bele - wow! Masz zdolnego męża i faktycznie wyglądają jak ze starego przedwojennego sklepu :)
    A muchomorek po prostu uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie powiem nic oryginalnego... Bele - łał!!! A powiedz szczerze, ciężkie? Bo wyglądają masywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. deski są cienki, dobrze wysuszone, nie jest tak źle - jak za dużo nie nawinę to dam radę ;)

      Usuń
  23. mimo, że ja nieszyjąca to w belach zakochałam się natentychmiast :)
    piekny efekt uzyskaliście i jakie praktyczne do tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt pewnie wykorzystamy jeszcze nie raz przy robotach drzewnych :))) - marzą mi się skrzynie na parapety, takie wewnętrzne, na kwiaty i drobiazgi...

      Usuń
  24. Super pomysł na tkaniny. Szkoda że krasnoludków nie było, pewnie się pochowały.

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, że krasnale nie zadomowiły się pod grzybem, od prac ogrodowych ręce mam po kostki...

      Usuń
  25. widzę, że w waszej rodzince wszyscy są mocno utalentowani:) dechy są super, notes jest super i muchomory są super. Sama nie wiem co mi się najbardziej podoba :)
    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no były, były... już ich nie ma, a taka śliczna kępka była :))

      Usuń
  26. Piękne te bele, ale wyobrażam sobie, jak ciężkie gdy mają na sobie dużo tkaniny. Ja mam już dość swoich tekturowych i tylko większe ilości tkanin nakładam na nie, bo jednak kręgosłup nie sługa (tu po raz pierwszy odezwał się mój zmysł praktyczny)
    Ale tak czy siak fajnie wyglądają i np. w sklepie ze starociami albo jakiejś galerii wyglądałyby cudnie.

    Czerwony kajet fajoski, aż się zastanawiam kiedy ja sobie podobny wyprodukuję, muchomorki rzeczywiście mogłyby jakieś skrzaty skrywać, sama chętnie skorzystałabym z ich usług ;-)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego nie nawijam za dużo na nie i dzięki uchwytom łatwiej mi je ściągać. Jak nie będę dawała rady to zawsze można przerobić na półki ;) , ja też oczami wyobraźni widzę je w pięknym starym, stylowym sklepiku...
      buziaki

      Usuń
  27. Sama nie wiem co mam podziwiać ! Czy pomysłowość ( bele , uchwyty ...) czy zdjęcia ? Muchomorki są przepiękne ,a dwa czerwone listki bajkowe :O) !
    Pozdrawiam ,
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czerwone listki to z mojego ,własnoręcznie posadzonego dębu - taki jeden się trafił inne przebarwiają się na żółto, a ten jeden jest czerwony i długo utrzymuje liście - wygląda bajecznie na tle innych szarawych już roślin...

      Usuń
  28. Muchomorki bajeczne! A pomysł na bele świetny i oryginalny. Jak w sklepie sprzed wieku:-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bele już dawną za mną tuptały, no i mam :D

      Usuń
  29. Muchomorki przeurocze ale te belki wymiatają !!!!
    Naprawdę wyglądają na stare, i te uchwyty, dzieło sztuki same w sobie i nawinięty na nie len, cudne !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, że i Wam przypadły do gustu, już dawno o nich marzyłam :)
      pozdrawiam

      Usuń
  30. Jestem obserwatorka od dluzszego czasu i jest pod wrazeniem Twoich zdolnosci i klimatu,ktory stwarzasz i ktorego jestes czescia.. Chyle glowe!:) Piekne belki ..takie szlachetne, Zadzwiajace jak udalo Ci sie taki efekt osiagnac! Ale kot,... kot jest przeslodki, przezabawny, przeuroczy.. moglabym tak dlugo:) Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, za te wszystkie ciepłe słowa, cieszę się, że tak odbierasz to co robię :))
      Komplementów Packowi nie powtórzę, bo i tak ogon wysoko nosi ;)
      buziaki

      Usuń
  31. Bele są niesamowite! Rewelacja!
    A kociak cudny!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Len prezentuje się na tych belach idealnie, wręcz wytwornie. Piekne zdjęcia jesiennej przyrody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dechy to doskonałe by ładnie wyeksponować len - zgrany duet :)
      dziękuję :D

      Usuń
  33. Tai Mąż, zaangażowany w twórczość Żony i wspierający w tej pasji, to największy skarb w sezamie. Bele są C-U-D-O-W-N-E
    Okładka na zeszyt marzenie. Smak i styl!
    Zdjęcia powalające. Kocham je. wszystkie. Począwszy od muchomorów (takich nie widziały jeszcze moje stare bądź co bądź oczy) a skończywszy na kocurku. Dla takich zdjęć warto codziennie otwierać laptop i wpatrywać się w ekran do bólu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bez niego nie odważyłabym się przede wszystkim założyć bloga i pokazać szerszej publiczności moje wytwory, bardzo mnie wspiera, a do tego złota rączka, jak czegoś nie umie to się nauczy :))
      Cieszę się, że miło spędzasz u nas czas, zapraszam serdecznie :)
      pozdrawiam

      Usuń
  34. Marto, rozgościłam się na blogu i muszę przyznać ,że jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej twórczości.
    Piękne rzeczy tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, cieszę się bardzo z Twojej wizyty i komentarza. Rozgość się wygodnie i zaglądaj :)
      Uściski

      Usuń
  35. Obserwuje i podziwiam od dawna. Mnostwo masz komentujach to sobie pomyslalam po co ja jeszcze ale... zmienialm zdanie! Chce Ci powiedziec ze pieknie tworzysz , wszystko czego sie dotkniesz zmienia sie w perelke;) marze zeby miec Twoja torbe i juz wkrotce bedzie mnie stac spelnic to marzenie jesli pozwolisz:) Obledny ten notatnik ! niestety nie prowadze:( a i kot stylowy! Cos mi si wydaje ze nie masz nic niestylowego w domu!POzdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, każdy komentarz na wagę złota, niezmiernie mnie one cieszą i dodają skrzydeł - zarówno od osób stale tu zaglądających jak i sporadycznie. Baaardzo to miłe, że zostajecie u mnie na dłużej :)))
      Co do stylowości, jakby tu powiedzieć, bałagan jest u mnie całkiem standardowy :\
      Z wiekiem uczę się nie ulegać chwilowym zachciankom i modom, wiele u mnie jeszcze prowizorek, długo trwa zanim się na coś zdecyduję, staram się wybierać rzeczy unikatowe, nie kupuję w sieciówkach i bardzo sobie cenię dobre rzemiosło, a jak coś mogę sama przerobić, ulepszyć, dać drugie życie to podwójna radość. Uwielbiam rzeczy z duszą ,a takie na półkach sklepowych raczej nie leżą. Dlatego myślę, że urządzanie domu to dłuuugi proces, owszem, można urządzić zgodnie z panującą modą albo według czyjegoś projektu, ale nie będą one odzwierciedlały osobowości domowników. Oj rozpisałam się, a to chyba temat na cały post ;)
      Cieszę się, że do mnie zaglądasz :))
      przesyłam uściski

      Usuń
  36. Cudne starocia :))) Widzę, że cała wasza rodzina to niezły 'zbiór' talentów. Same piękne rzeczy tworzycie.
    A krasnoludki jednak były i chociaż się nie pokazały to ich muchomorkowe domki wykonały pracę ;) to INSPIRACJA :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taaak, bo my takie pomysłowe dobromiry :))) No co Ty Gosiu, cały czas się czegoś nowego uczymy, a wszystko małymi kroczkami. Bardzo żałujemy, że nie mamy jakiegoś małego chociaż warsztaciku, oj, wtedy to by się działo ;)
      Krasnoludki dały nam dzisiaj chyba sił, bo wykonaliśmy na działce iście herkulesowe prace, ledwie żyjemy, dziwne, że jeszcze palcami ruszam.
      buziaki :)))

      Usuń
  37. Wspaniałości.....i wiesz jak je wykorzystać.
    A muchomorki boskie :)
    Pozdrawiam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  38. w tych belach się zakochałam :) ... pierwszy raz widzę, takie szczotki, czy są gdzieś dostępne ... ja postarzam drewno szczotką z drucianym/miedzianym "włosiem", chętnie wypróbowałabym inny sposób ...
    zdjecia, jak zawsze bajeczne :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczotkę kupiliśmy w Leroy Marlin - czy jako to się tam pisze, chyba tam były najtańsze, bardzo przydatna, daje efekt prawdziwego postarzenia, po szczotce drucianej zostają takie trochę zadziory i nie wygląda to na naturalne wyżłobienia

      pozdrawiam

      Usuń
  39. No nie mogę... tyle komentarzy... czy w ogóle zauważysz mój.... Jest u ciebie pięknie... perfekcyjnie wręcz... mój ideał, do którego nawet nie śmiem dążyć... Cudne zdjęcia, ujęcia... U mnie zwyczajnie, bo w starym domku mieszkamy i z remontów wyjść nie możemy, zdjęcia nie te, bo aparat zepsuty, lampa nie działa, a chatce ciemno jak w... od otaczających, starych, olbrzymich drzew, a poza tym wszystko na szybko, ba małe dziewczątko domaga się ciągłej uwagi, a ja nie mam serca nie dać jej choć tyle.... Ale znalazłam twój blog i będę tu zaglądać z taką małą tęsknotą za tym ideałem... na pewno będziesz inspiracją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kinga, cieszę się z Twojej wizyty i przemiłego komentarza - każdy jest dla mnie ważny i żaden nie ujdzie mojej uwadze. Zapraszam więc serdecznie do odwiedzin :))
      Bardzo jestem ciekawa Waszych remontów, zakładaj bloga i pokazuj wszystko, nie ważne czym robisz zdjęcia, mogą być nawet telefonem z biodra:)) Zazdroszczę Ci tych starych drzew, u nas ostatnio większość wycięli. Ale jak kiedyś będę miała domek to z pewnością wśród starych nasadzeń.
      uściski przesyłam :)

      Usuń
    2. Zapraszam więc do mnie... nie chciałam wrzucać wcześniej linka, żeby nie było, że taka kryptoreklama, ale skoro wspomniałaś o blogu, będzie mi miło Cię gościć w naszych progach. Choć podaję go z nutką wstydu, gdyż jak mówiłam, daleko mi do tak pięknych efektów jak u ciebie... http://domekbabyjagi.blogspot.com/

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...