niedziela, 17 listopada 2013

W sukience mi do twarzy

Czy krzywe nogi i sukienka mini to dobre połączenie? Dobre, dobre, zwłaszcza kiedy ma się gięte nogi. Prawie prostowane na beczce :) Zresztą, w tym przypadku każdym nogom dobrze  sukience.







Chodzi oczywiście o nogi drewniane :) Te lniane sukienki na krzesła, co prawda przeznaczone są dla ludwiczków ale mojemu thonetowi też w nich do twarzy - troszkę nie ten rozmiar ale na czymś pokazać trzeba. Dla mojego krzesła szykuję jedną suknię w wersji damskiej - białej i drugą w męskiej ze zgrzebnego, grubego lnu ;)




 

 
 

 







***

Jesteśmy już po pierwszych przymrozkach, ale pelargonie za oknem i róże na rabatach jeszcze pięknie kwitną - oby jak najdłużej.

Miłego tygodnia,

Marta


46 komentarzy:

  1. Martuś Twoje dzieła są niesamowite!
    te sukieneczki...odmieniłyby każde krzesło:)
    jestem zachwycona:)))
    pokazałam jakiś czas temu Twojego bloga mojej mamie i przepadła:) kazała Ciebie pozdrowić i przekazać, że robisz cuda z lnu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!!! Jakie piekne!!! Oj,przydaly by i mnie sie takie....
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam i pooglądałam sobie Twoje sukieneczki z zaciekawieniem, bo na ładne ubranka czekają też moje cztery brzydkie krzesła :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialna!!!!!!!
    a mi dzisiaj zakwitła pelargonia, już myślałam, że do zimy się przygotowała i będzie sobie czekała do następnego roku, a tu niespodzianka :))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiekne te spodniczki:) POzdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam słabość do kokardek ... :) Odruchowo spojrzałam na swoje krzesła, takie spódniczki też by im się przydały... Lubię połączenie zgrzebnego lnu z wyrafinowaną forą :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  7. O Marto widzę, że 'tonecik' z tych moich ulubionych, taka kiecka przy najbardziej krzywych nogach cudo!!!! Och też mam krzesełka w lnianych kiecuszkach i tylko dzieci i koty staram się trzymać z daleka od nich.

    U mnie chyba jeszcze przed przymrozkami, ale .... dziś rano miałam problem z odpaleniem auta.

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach widzisz, dalam sie nabrac z tymi sukieneczkami ;)
    Pieknie wygladaja i jestem zdania, ze na damskich nogach tez by pieknie wygladaly (odpowiednio przerobione) ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marta w takich sukieneczkach to każde nóżki zgrabniutko się będą prezentować ;)))
    Cudnie uszyte !!!
    Ten zmrożony dmuchawiec - małe cudeńko :)
    Udanego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna suknia! Martuś uwielbiam Twoje lniane szyjątka:)
    Cudowne, wszystkie są bardzo w moim typie:)
    Piękne zdjęcia, jak zawsze!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne te nogi w TAKIEJ sukience! Jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że na falbanie nie oszczędzałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne,bardzo piękne .I ten cudowny szary lniany kolor....I ta precyzja w wykonaniu-jesteś dla mnie mistrzem.ściskam.iza

    OdpowiedzUsuń
  14. wonderful pictures ! I love it !

    Best regards ! Eva

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne sukieneczki, krzywe nogi prezentują się w nich rewelacyjnie :)
    pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. Milá Marta,
    nádherné podsedáky i fotografie ..... přeji ti krásný zbytek neděle .... Marki

    OdpowiedzUsuń
  17. Len w Twoich rękach zawsze pięknieje - sukieneczki ładne i praktyczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Krzywe może być piękne!Oczywiście każda z nas chciałaby mieć tak ubrane krzesła na święta:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cuda, cudeńka.
    Moje pelargonie też jeszcze za oknem, dziwi mnie to, że mimo zimna kwitną.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne są !!! ja jeszcze muszę moje krzesła i stół pomalować, albo sam stół .. jeszcze muszę się zastanowić :)) Pozdrawiam Martuś cieplutko ..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale piękne!!! pozdrowienia ciepłe,

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne sukienki ..... mała zmiana garderoby i moim krzesłom by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. piekna sukienka, piekny len

    OdpowiedzUsuń
  24. Cuda z kokardkami!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  25. Przecudne, kolor, forma , bardzo mi się podobają. Ja planuję poduchy na krzesła i jakoś nie mogę nadać im formy, nie wiem jak się do nich zabrać, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna sukienka :) Z resztą krzesło też!
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie napisze nic co nie zostało napisane...piękne!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne .Zdjęcia zapierają dech w piersiach.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja dzisiaj zrwałam lawendę do wazonu :)
    Piękne fotki i kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  30. :) Może okrutna jestem ale wolę oglądać krzywe DREWNIANE nogi w mini niż te prawdziwe:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  31. niezłe nogi :) i fajne kiecki!

    OdpowiedzUsuń
  32. Potrafisz wprowadzić klimat :))) Tajemniczo, ale przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo twarzowe sukieneczki :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Zmrożone owoce skojarzyły mi się ze świętami :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Rewelacja, sa sliczne. A zwlaszcza ta wpuszczana wypustka.
    A i nie omieszkam pochwalic ujec sa bajeczne!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy dobre połączenie? Wręcz pożądane! Kolejny raz na Twoim blogu mogę podziwiać piękne prace i piękne zdjęcia. W styczniu ruszam z wykończeniem domu i odkąd trafiłam na tego bloga wiem, że będę składać u Ciebie indywidualne zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wow! krzesełka w tych falbankach wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nö Cos pieknego!!!!!!!
    Garage pozdrowienia
    Nina meyer

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowne są te sukieneczki:)) Ciekawa jestem co jest w środku? czy to gąbeczka?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...