niedziela, 8 grudnia 2013

Tym razem na biało

Jak spotkanie z Ksawerym? Lublin szczęśliwie został chyba tylko zamieciony ogonem, strasznie wiało i pobieliło trochę, ale wiem, że przyniósł wiele strat w innych regionach. Mam nadzieję, że Was nic przykrego nie spotkało...

Za oknem zrobiło się biało i przyjemnie, moje paskudne widoki za oknem zostały zakryte, ale buldożery podobno będą jeszcze przez tydzień. W karmniku pełno nasionek, niestety żadna sikora nie zawitała. Oby to był tylko strach przed tymi maszynami i że jak skończą się prace to ptaki się u nas znowu pojawią.

***

Tymczasem przymiarki do świąt, tym razem pewne krzesła będą wystrojone w białe, lniane sukienki...


 






A serwetki przystrojone lnianymi obrączkami...

 




 ***

Dzisiaj pięknie słońce świeci, od razu raźniej...
Pewnie zabiorę się za robienia pierniczków, bo kulinarnie ze świętami jestem w lesie :)

Udanego tygodnia, bez żadnych gonitw przedświątecznych ;)
uściski,
Marta

35 komentarzy:

  1. Witaj Martusiu
    oj jakie one piekne!!!

    Pozdrowienia z szarego i zimnego Muelheim
    ale gorace dle ciebie
    Przesylam

    Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają, wkrótce będą u Ciebie,
      buziaki :)

      Usuń
  2. przepiękne ubranka na krzesła i te bliskie kadry ozdób na serwetki..mniam :) nas Ksawery poturbował (pomorskie) zniszczył płot, drewutnię i kilka choinek złamał.. 20 km do domu jechałam 3 i pół godziny, drogi zawiane śniegiem etc. ale za to teraz rozkoszuję się widokami i tymi za oknem i blogowymi i ciepłą herbatką - o sikory się nie martw..wrócą na pewno..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że już powiało dalej :)
      buziaki

      Usuń
  3. Ślicznie Marto :) białe kiecki i podusie na krzesła super. Moje koty urządziły sobie pod jednym krzesłem w sukience kącik zabaw i cała sukienka podrapana i brudna... ech zwierzaczki.

    U mnie dziś też piękne słońce, Ksawery chyba nie narobił zbyt wielu szkód, ale też dziś jadę do swojego drugiego domu zobaczyć co tam...

    Też jestem w lesie z przygotowaniami świątecznymi.

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pacek do tych też się przymierzał, ale odwracałam jego uwagę pudełkiem kartonowym - uwielbia się w nie chować i jak tylko jakieś stoi to zaraz je przywłaszcza :)
      Święta... hmm... jak każda Polka - za-ro-bio-na

      buziaki

      Usuń
  4. piękne! :)

    Twoje zdjęcia są takie proste i takie piękne! Jak Ty to robisz? Jaki masz aparat? Ja mam zwykłą cyfrową "małpkę" i ciemne mieszkanie, i choćbym nie wiem jak się starała, to tak ładne zdjęcia mi nie wyjdą. (Choć podobno dobry fotograf zrobi dobre zdj również "małpką" ). Mimo to zapraszam do mnie :) http://tworczelapkiangel.blogspot.com/
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robię lustrzanką cyfrową :) ale masz rację, że jak ktoś ma oko i rękę to nawet byle czym uchwyci co trzeba i jak trzeba :)
      Dziękuję za wizytę i wpadnę na pewno w gości:))
      uściski

      Usuń
  5. Nam Ksawery nie zrobił szkód, a śniegu jest bardzo mało. Eleganckie będą Twoje krzesła na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak słyszę o tych zerwanych dachach, to aż cierpnę... Te anomalia coraz częściej się zdarzają, jak nie powódź to huragany. Więc tym bardziej cieszę się, że nas to ominęło.
      pozdrawiam

      Usuń
  6. cały czas myślę o tym twoim widoku i w kontekście świąt jeszcze bardziej mi się włos jeży !!!!!!! w domu za to klimatu ci nie zabraknie !!!! dobrze ,że chociaż na to swoje domostwo człowiek jakiś wpływ ma :) pozdrawiam i obiecuję juz słówkiem na ten temat nie pisnąć w przyszłości .....miłego mimo wszystko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana, gdyby nie światło to pewnie fototapetę bym sobie w okna wkleiła, wrrr... Co z tego, że coś zasadzą jak tyle lat trzeba, żeby urosło... Dlatego gniazdko domowe trzeba mościć tak by było milutko i przyjemnie :)
      buziaki

      Usuń
  7. sukienki świetne:)ja od wielu miesiecy odkładam uszycie pokrowców na nasze krzesła i niestety nie moge sie zmobilizować.Pozdrawiam serdecznie i ciesze sie,ze znowu jesteś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to szewc bez butów chodzi :)) Dla siebie zawsze na końcu ;)
      buziaki

      Usuń
  8. Śliczne sukieneczki !!! Ja gdybym takie chciała sobie uszyć to musiałabym zacząć pracę nad nimi już w czerwcu :)
    Pozdrawiam ciepło , ciepluteńko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko się do pracy zabrać, ale nie lubię rozwlekać w czasie, bo często się wtedy nie dokończa, a taka odkładana robótka to najczęściej kończy na dnie szafy. Dlatego najlepiej za jednym zamachem przysiąść;)
      Uściski przesyłąm

      Usuń
  9. U nas wiało w czwartek, na szczęście nic groźnego się nie stało, ale inne rejony Walii ucierpiały...
    Pogodę mamy raczej wiosenną niż zimową, bo 11 stopni na plusie. I dobrze, niech będzie ciepło jak najdłużej :)
    Z wypiekami w tym roku pomagają mi dzieci wykonując co dzień nowe zadanie z kalendarza adwentowego ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam nadzieję na jesienną aurę prawie do świąt, a teraz to pewnie jak to zwykle bywa z pierwszym śniegiem, wszystko stopnieje i święta będą po wodzie ;)
      Pierwszy rzut pierniczków zjedzony, w przyszły weekend trzeba się zabrać od nowa :)
      buziaki

      Usuń
  10. Martuś u nas też wiało straszliwie, ale bez większych strat całe szczęście...
    ślicznie u Ciebie! już widzę stół i krzesła przystrojony w Twoje wytwory...:) bajka:)
    buziaków moc na wieczór

    OdpowiedzUsuń
  11. Ksawery niestety pokrzyżował mi plany mikołajkowo-weekendowe, bo drogi z Lublina do Warszawy były zupełnie nieprzejezdne :( Na szczęście lenistwo w domu było miłe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Od paru dni męczę męża aby zabrał mnie do lasu w którym są choinki. Bo jak są choinki to i są szyszki. Oczywiście mogłabym pójść do sklepu i je kupić, ale po co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że o tym samym marzę, strasznie mnie ciągnie do lasu i zawsze coś staje na drodze :(, ale połaziłabym sobie...
      uściski

      Usuń
  13. Śliczne są te poduchy na krzesła .. takie eleganckie :-)) W sam raz na te ważne dni ..

    Miłego tygodnia Tobie również i do przodu z kuchnią Świąteczną :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. white x-mas...
      radosnych przygotowań :)

      Usuń
  14. Kraków też się ochronił. Niestety dzisiejszy dzień był potwornie deszczowy.
    Piękne klimatyczne zdjęcia - jak zwykle! Dobrego przedświątecznego czasu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem oczarowana , len jasna sprawa zawsze z klasą , ale jakże pięknie go prezentujesz!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale te obrączki fajne,proste ,a efektowne,o poduszkach nie wspomnę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zwykle delikatnie i elegancko. Ciekawa jestem co przygotowujesz na Święta...
    pozdrawiam ciepło
    marta

    OdpowiedzUsuń
  18. There truly is so much beauty in simplicity. Your photos are lovely. : )

    ~ Wendy
    http://Crickleberrycottage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam każdy Twój post.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie podobają mi się te pokrowce na krzesła! Widać że świetnie odszyte, ale mnie dalej białe krzesła na święta przerażają...Może to przez barszcz kontra rozszalałe dzieciaki?

    OdpowiedzUsuń
  21. PRZEPIEKNE POKROWCE NA KRZESŁA;-)BARDZO STARANNE WYKONANIE;-))) POZDRAWIAM CIEPŁO;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...