sobota, 18 stycznia 2014

Chyba polubię wrony...

dlatego, że tylko one przesiadują na tych kilku drzewach, które zostały. Niestety sikory nie wróciły, pocieszam się tym, że zima jest wyjątkowo ciepła i nie potrzebują się pożywiać na ludziach. A wrony... no cóż też żywe istoty i do tego inteligentne.
U nas zaczęły się ferie zimowe, śniegu brak, sanki... dobrze, że plastikowe, bo zardzewiałyby nieużywane, będą to typowe ferie w mieście. A jak Wasze plany na przerwę zimową?


***


 Lniane okładki na zeszyty
















***

Nasz region jest najmniej nasłoneczniony o tej porze roku, fakt niebo ciągle zasnute chmurami, chwilami chce się już wiosny. Ale tylko troszkę, jeszcze zimy porządnej nie było. Mimo, że nie lubię skrobania szyb samochodowych troszkę tęsknię za śniegiem, mrozem i cudnym zimowym słońcem. Tymczasem planuję co i gdzie zasadzę w ogrodzie. Chciałabym mieć dużo lawendy. Czy macie jakieś długoletnie doświadczenia lawendowe, możecie polecić odmiany, które sprawdzają się u nas? Zastanawiam się czy wysiać z nasion czy kupić gotowe sadzonki, ale pewnie to drugie, bo miałam już kilka nieudanych prób nasionowych ;) W ubiegłym roku mama rozmnażała dla mnie hortensje ogrodowe, tych też chciałabym całe mnóstwo. Jesienią zasadziłam długi szpaler róży pomarszczonej i nie mogę się doczekać kiedy urośnie i zakwitnie. Chyba jednak czekam na wiosnę...

***

Słońca życzę :)

Marta

69 komentarzy:

  1. Ach róże pomarszczone :) lubię je bardzo, bo szybko rosną :))) i Twoje rękodzieło podziwiam :)) buźka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bardzo szybko rosną już nie mogę się doczekać, będzie z nich ogrodzenie, przez takie nikt i nic się nie przedrze :). Poza tym całe lato będzie całe w kwieciu a później w czerwonych jagodach...

      Usuń
  2. oj tak słońca brakuje baaaaaaaaaaardzo .....okładki są świetne !!! a lawendą niestety nie miałam doczynienia nigdy więc choćbym chciała to nie pomogę :( pozdrowionka !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam stronę : www.lawendowepole.pl Słuchałam rozmowy w trójce z właścicielką i jej bardzo zazdroszczę tych lawendowych pól :) A na stronie znajdzie Pani wskazówki jak wysiać lawendę :) Pozdrawiam i podziwiam te Pani lniane dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, znam tę stronę i też słuchałam audycji... Muszę poszukać tam jaki gatunek jest najlepszy na nasze warunki, słyszałam o wąskolistnej...
      dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  4. Cudne okładki.zamarzyły mi się takie :-)
    Też mi tęskni do wiosny,a najbardziej do słońca.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie byłam meteopatką, ale z czasem coraz bardziej odczuwam brak słońca :)

      Usuń
  5. Martuś mnie też się tęskni za śniegiem i bielą ... ale coś uparta ta zima nie chce nic sypnąć i pobielić mrozem ;))) Oby nie przyszła w marcu, bo wtedy to już o listkach zielonych i kwiatach pierwszych się marzy :)
    Zeszyty jak marzenie . Właśnie tak sobie dziś myślałam, że dawno Cię nie było ....Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzisiaj właśnie sypnęło u nas śnieżkiem :) i od razu świat inaczej wygląda, oby chwilę poleżał...
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  6. Witam serdecznie
    Prosze mi zdradzic jakim obiektywem (lub obiektywami) robi Pani zdjecia na bloga? Nie chodzi mi o marke, ale o rodzaj i zakres ogniskowych. Uwielbiam Pani fotografie. To czlowiek robi zdjecia za pomoca obiektywu, aparat to jedynie narzedzie...
    Dziekuje za podzielenie sie ze mna ta informacja. Pozdrawiam cieplo Tanita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę, używam kilku obiektywów, ale najczęściej 18-105mm, f 3.5-5.6, inny to 35mm, f 1.8, zdarza się, że bawię się też starym obiektywem od Zenita f 1.5, ogniskowa o ile pamiętam 85mm. I ma Pani rację jedynym ograniczeniem fotografa jest komputer między oczami a nie sprzęt :).
      Dziękuje za te miłe słowa tym bardziej, że dopiero się uczę :)
      pozdrawiam i zapraszam

      Usuń
    2. Witam ponownie i dziekuje za informacje. Musze przyznac ze jestem mocno zdziwiona faktem, iz wiekszosc zdjec pochodzi z "kita" 18-105. Bylam wrecz przekonana ze wszystkie zdjecia sa zrobione obiektywami staloogniskowymi z wartosciami f 1,4 lub f 1,8 Mile mnie Pani "rozczarowala" co tylko swiadczy o tym ze aby robic dobre zdjecia trzeba miec pojecie o sztuce fotografii, a Pani je posiada co widac w kazdym poscie :-)
      Jestem oczarowana magia Pani zdjec i zycze dalszych sukcesow w zdobywaniu umiejetnosci.
      Pozdrawiam serdecznie Tanita

      Usuń
  7. Beautiful things, Marta! The bookcover are great.

    Serdeczne pozdrowienia
    Birgit

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudno mi znaleźć słowo na określenie Twoich prac, ciągle mi się ciśnie - naturalne .
    Dziś spacerowałam po ogrodzie i szukałam "śladów wiosny" , noi niestety są. Fakt jak się je widzi to jakos radośniej i chce sie planować sadzenie .
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie naturalne i surowe;)śliczne okładki:)

      Usuń
    2. W nocy spadł śnieg i temperatura na minusie, mam nadzieję, że nie zaszkodzą pączkom na drzewach, bo faktycznie w tym roku wszystko na opak :)

      Usuń
  9. Piękne te okładki aż się chce zapisać każdą myśl w takim zeszycie. A torba jeszcze piękniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe!
    Ja już chcę wiosny i wcale nie tęsknię za śniegiem (ewentualnie na jeden dzień do zdjęć:)), przez ostatnie 4 lata mieliśmy za dużo śniegu.
    I również marzę o lawendzie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak zaklinam ten śnieg, bo wolę żeby był teraz a nie w kwietniu :)

      Usuń
  11. Marta, tie obaly na knihy sú dokonalé!Neviem sa vynadívať! Sú luxusné.
    Levandule:
    Min.rok som si kúpila sadenice levandúľ, ale už hneď zavčas jari! A z nich som poodlamovala vetvičky a tie pozapychovala do zeme a prikryla skleneným pohárom.Po 2-mesiacoch sa mi zakorenili a počas roka kus narástli,tento rok už budú v plnej kráse. So semienok sa levanduľu vypestovať nedarí:(.

    Želám veľa , veľa slnečných dní.

    e.g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ericca dziękuję za wskazówki, będę próbowała rozmnożyć lawendę mojej mamy w ten sposób:)
      uściski

      Usuń
  12. U mnie dziś też pochmurno, zimno, wietrznie, ale śnieżnie. Faktycznie jakoś tak ładniej wygląda zimowy świat zimą. Ferie mamy później niż Wy, ale w tym roku biorę dzieciaki za fraki i robimy total metamorfozę w pokojach (segregowanie zabawek, ciuchów, rysunków, książeczek)
    Piękne te Twoje lniane wytwory, a co do lawendy w ogóle nie mam pojęcia, mam ciężką, kwaśną ziemię, zdziczały ogród i niestety nic nie wskazuje na to bym się za niego zabrała :(

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w nocy spadł śnieg, świat zupełnie inaczej wygląda, pewnie jutro rano będę psioczyć, że szyb nie mogę odskrobać :))) Moje latorośle też muszę zapędzić do grubszych porządków, powyrastane ubranka zalegające w szafach zajmują za dużo miejsca :) Szymon jest w takim okresie, że go trudno i wykarmić i ubrać :D, mężnieje mi dziecko :D
      Renia, Twój "zdziczały" ogród ma wiele uroku, bardzo lubię jak ogród jest naturalny i sam wytycza co i jak, a człowiek niech tam tylko tak trochę w ziemi pogrzebie, żeby miał radochę :)
      uściski przesyłam

      Usuń
  13. Ja też z utęsknieniem czekam na słoneczko, wtedy świat od razu wydaje się piękniejszy nawet pomimo zimy. Przepiękne te okładki, takie dopracowane-cudowne!Pozdrawiam niedzielnie i słoneczka zatem życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku ze znajomymi planowaliśmy jakiś kulig, ale nie wiem czy nam wyjdzie. Co prawda w nocy spadł śnieg, zobaczymy czy się utrzyma..
      uściski

      Usuń
  14. ... ja się cieszę, że nie ma mrozu ... i ze do wiosny bliżej, niż dalej ...
    urzekły mnie te lniane okładki ... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Martuś okładki przepiękne! co do zimy...też trochę za nią tęsknię...zdecydowanie wolę ją niż tą szarugę za oknem.
    a lawenda? moja mama kiedyś kupiła boskie sadzonki w castoramie! widziałaś chyba u mnie jaką uprawę mieliśmy?;) lawendy było tyle, że cięliśmy i układaliśmy w bukiety pół dnia, a na dodatek była taka wieeeeeeeelka!:)
    wiosny też się chce...;) wspaniałej niedzieli:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania pamiętam Wasze lawendowe żniwa, zaskoczona jestem, że sadzonki z marketu dały takie plony i że w ogóle przetrwały. Ja raczej z roślinkami z marketów mam nie za dobre doświadczenia, często są sztucznie napędzane do wzrostu, a nie są zahartowane, po przesadzeniu nie radziły sobie w "normalnych" warunkach. Ale jak widać można dobrze trafić.
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
    2. A pamiętasz może jaki to był gatunek?

      Usuń
  16. Ilekroć tu wchodzę, tyle razy zachwycony się twoimi pracami .... tym razem nie jest inaczej ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, staram się nie zawieść oczekiwań ;)
      przesyłam gorące pozdrowienia

      Usuń
  17. Co do lawendy: kiedy zakładałam ogród, wysiewałam ( z sukcesem) wszystkie zioła wieloletnie, w tym lawendę. Tajemnica polega na przechłodzeniu nasion np. w lodówce, ale nie suchych w torebce, jak podają niektóre źródła, a wysianych. Ja wysiewałam w płaskich pojemnikach po lodach (z pokrywką) w mieszankę odkwaszonego torfu z rzecznym piaskiem. Podłoże było wilgotne, ale nie mokre. Zamknięte pojemniki włożyłam do lodówki, do szufladek na warzywa i zostawiłam tam w spokoju na ok. 1-1,5 mies. (nie pamiętam już dokładnie, jak długo, bo to było kilkanaście lat temu),. Po tym czasie, w lodówce w ciemnościach, zaczęły się pojawiać kiełki. Wtedy wyjęłam na światło i pozwoliłam rosnąć do stadium 2 liści właściwych, po czym przepikowałam do małych doniczek i dalej uprawiałam w pojemnikach do czasu, aż mogłam przygotować dla nich stanowisko. Jeśli chodzi o miejsce w ogrodzie, to wbrew wszystkiemu lawenda wytrzymuje nawet moją kwaśną glebę (dostaje co jakiś czas dolomit i popiół drzewny), byle była dobrze zdrenowana. Absolutnie nie znosi zalewania zimą (latem zresztą też) - na cięższych glebach lepiej ją posadzić na podwyższonych rabatach, obrzeżach, murkach itp. U mnie pasjami wysiewa się samoistnie w ścieżkach układanych na podsypce z piasku i żwiru :)
    Można też kupić gotowe sadzonki, maleństwa nie są drogie. Ważne, żeby to była L.angustifolia lub jej odmiany, mieszańce międzygatunkowe są mało odporne na nasze zimy. Jeśli wierzyć szkółkarzom, w naszym klimacie najodporniejsza jest odmiana 'Hidcote', przy tym bardzo ładna, o ciemnych kwiatach. Moja lawenda z siewu to była (wg opisu na opakowaniu) odm. 'Dwarf Munstead', aktualnie mam w ogrodzie jej potomstwo o dość zróżnicowanych cechach. Siewki różnią się od siebie kolorem kwiatów i odcieniem liści, ale za to wszystkie bez większego problemu przetrwały pamiętną zimę 2012 r.
    A Twoimi pracami ( i zdjęciami oczywiście też) jestem zauroczona, chociaż się nie odzywam zazwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenne informacje dzięki i ja skorzystam :)

      Usuń
    2. O, proszę jaka kopalnia wiedzy :) Dziękuję, z pewnością skorzystam z porady. Mam do zasiania też trochę nasion sosny karłowej i myślę, że ten sposób sprawdzi się i w ich przypadku. Kupuję zatem nasionka lawendy, a niezależnie trochę sadzonek gotowych wiosną zasadzę, z tych wcześniej będą kwiaty :). Jeszcze raz dzięki wielkie :D
      uściski

      Usuń
  18. W sumie to ja cieszę się z tego mrozu i śniegu. W końcu jest zimowo. I pięknie za oknem:) A Twoje zeszyty zachwyciły mnie strasznie!!! Cuda i nic dodać:) Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj mamy troszkę śniegu, oby poleżał chociaż przez ferie.
      Dziękuję za wizytę i pozostawienie śladu
      pozdrawiam

      Usuń
  19. Ja wrony polubiłam juz dawno wyjścia nie było , mieszkanie na ostatnim piętrze widok konarów drzew a na nich zimą wrony , wrony, wrony i wrony . Piękne okładki zauroczyły mnie te urocze czerwone chyba dlatego że łaknę koloru jak nigdy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też coraz bardziej się podobają, próbuję je uwiecznić by móc wykorzystać ten motyw może na jakiejś torbie...

      Usuń
  20. jest taka super strona lawendowepole.pl - goraco polecam. sadze lawendę gotową i dwa razy z roku kwitnie. trzeba tylko od razu przyciac jak przekwitnie pierwsza. uwielbiam lawende zasadzona w okolo drzew - pieknie to wyglada!! pozdrawiam karolina za houseloves

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wokół drzew chcę ją zasadzić i obsadzić rabaty z warzywami. Dziękuję za namiary na lawendową stronkę :)
      pozdrawiam

      Usuń
  21. ...Lniana Czarodziejko!!Zazdroszcżę Olesi!!!
    Cudne kajeciki ...aż lnem zapachniało!!

    Martuniu ...pocieszam Cie ,że u nas zimy również brak!!
    Do Suwałk musicie jechac!Moja teściowa dzwoniła ,że sniegu po kolana ,piekne słońce i -15st w nocy było!
    No zima jak marzenie!!

    A u nas tez szarzyzna!!:(
    Mimo wszystko ...fajnych ferii życzę!!!
    Sciskam KAJA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas dzisiaj zdziebko popruszyło, zobaczymy czy poleży :)
      pozdrawiam gorąco

      Usuń
  22. Śliczne okładki :) Już ferie zimowe? Bardzo szybko, bo przecież zaledwie dwa tygodnie temu była przerwa świąteczna...
    W każdym razie udanych Wam życzę :)))
    Ps. Ja też miałam problem 'lawendowy', ale wypróbuję sposób z lodówką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto zaczyna ten zaczyna, ja pracuję, może mi się uda wyrwać ze 2 dni wolnego :/
      Zapowiadają u nas 20-stopniowe mrozy, prószy śnieżek i nawet słoneczko ma być, więc dzieci będą miały troszkę frajdy.
      Ten sposób z lodówką brzmi ciekawie, faktycznie nasiona powinny przejść stratyfikację, oby tylko trafić na dobry materiał siewny. Ja z pewnością wypróbuję,
      buziaki

      Usuń
  23. Nie wiem czy Kraków nie wygrałby na najbardziej mgliste miejsce w Polsce :( W piątek w Trójce w Godzinie Prawdy było dużo o lawendzie. Szczegóły na www.lawendowepole.pl
    Pozdrawiam z deszczowego i mglistego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchałam trójeczki w piątek, z lawendowym polem spotkałam się już, muszę napisać do tej pani z prośbą o poradę. Swoją drogą odważna dziewczyna, niełatwo podjąć taką decyzję, ale jak widać warto:)
      pozdrawiam

      Usuń
  24. Dear Marta,
    your pictures are wonderful. I love the bookcover's an der storage baskets are gorgeous.
    Ella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ella, thanks for your visit and kind words,
      hugs

      Usuń
  25. świetne te lniane okładki..
    Ja to z niecierpliwością czekam na zimę.. Brakuje mi śniegu, którego w tym roku było tyle co kot na płakał.. Nie ma to jak tęsknota za wiosną po ciężkiej zimie, przynajmniej w moim przypadku ;)
    p.s piękne zdjęcia!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię jak pory roku są takie jak trzeba, zimą przymrozi, później czeka się z utęsknieniem na wiosnę i te wszystkie cudne zapachy. W każdej porze można znaleźć coś dla siebie, nawet jesień ma swoje uroki:)

      Usuń
  26. Okładki przepiękne :) Co do lawendy, to z nasion próbowałam kiedyś ale ma bardzo długo czas kiełkowania, wiec potrzeba dużo cierpliwości, a do tego z całej paczki wzeszło pięć roślinek :(
    Dla mnie każda lawenda jest piękna, a jak będziesz pamiętać o usuwaniu przekwitłych kwiatostanów, to kwitnie do późnej jesieni :) No, a hortensje to też moja miłość :)
    Pozdrawiam, miłych wakacji :) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyżej w komentarzach Nordstjerna podała ciekawy sposób na wysiew nasionek, warto spróbować :D
      A hortensje już się rozmnażają, równie piękne są piwonie, szkoda tylko, że dosyć krótko kwitną, ale za to jak...

      Usuń
  27. nie znoszę wron, kruków również - dla mnie mogą przestać istnieć.
    Okładki piękne :)
    U nas ferie zaczynają się 3 lutego, może do tej pory spadnie śnieg:)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie u nas prószy, jeszcze będziemy mieli go dosyć :)
      udanych ferii:)

      Usuń
  28. Marto, wreszcie tu dotarłam i bardzo mi się spodobało! Muszę znaleźć dłuższą chwilę na dłuższą wizytę:)))
    U nas zima od soboty, mnóstwo śniegu, mróz i słonko. Dzieciaki szaleją na osiedlowych górkach między blokami, ptaki w karmniku i cudnie jest po prostu.
    Pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne okładki! A "Storage" pięknie u nas się prezentuje z płytami CD obok odtwarzacza :-)

    Jeśli chodzi o lawendę to na naszej plantacji obok angustofoli posadziliśmy także Grosso - lawandynę czyli mieszankę lawendy wąskolistnej (angustofolia) i szerokolistnej (latifolia). Grosso ma dłuższe łodygi, jaśniejsze kwiaty i bardzo mocny aromat w porównaniu z np. Hidcote. Grosso jest powszechnie wykorzystywana na świecie w uprawach komercyjnych. Naszą lawendę przykrywamy na zimę agrowłókniną. Pozostawienie jej bez okrycia przy tak dużych mrozach jak mamy obecnie byłoby dla nas zbyt ryzykowne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepieknie jak zawsze Marto - i ja czekam razem z Tobą na wiosnę, oj czekam....

    OdpowiedzUsuń
  31. Beautiful things, beautiful pictures, beautiful blog.
    Best wishes out from an snowy Austria
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  32. Marta, dzisiaj u nas była odwilż. Wreszcie ciepło i słonecznie! Dzięki temu przybyło energii do działania. Jak ja nie mogę już doczekać się wiosny... Wkrótce będzie można pomyśleć o zakupie mebli ogrodowych i roślin. Uwielbiam to! ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. zakochałam się w tych lnianych okładkach normalnie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Dear Marta,
    I shut down my blog. Please take yourself out of my Google Follower. Thank you !
    Kind regards,
    Christine

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne lny u Ciebie Marto! I ja pomalutku zaczynam planować warzywnik, pozdrawiam ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  36. błagam... gdzie można kupić takie lny?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...