poniedziałek, 14 lipca 2014

Gotowanie - męska sprawa?

A dlaczego nie? Która z nas nie lubi jak krzątają się po kuchni? To nic, że później pobojowisko takie, że niemal ekipę sprzątającą trzeba wzywać, ale ciii...
A jak już się krzątają to niech też wyglądają jak należy, dlatego tym razem coś dla naszych pichcików, a my już wiemy jak ich zachęcić do działań kuchennych :)



Uwielbiam kolor tego lnu - borówka, indygo, blue, denim, jak zwał tak zwał - jest cudny, gruby, mięsisty i cudowny w dotyku - taki jaki powinien być :)















Chętnych zapraszam do kontaktu mailowego:)


Całujcie swoich kucharzy dziewczyny ;)

ściskam,

Marta

64 komentarze:

  1. Martuś genialne i takie prawdziwe! ;))) no i już mam pomysł na prezent haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przy prezencie pamiętaj o całusach :))

      Usuń
  2. Marto świetne! I pomysł i wykonanie jak zwykle idealne, od razu chciałabym takie. Uśmiecham się do nich z daleka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zauroczona.... a poza tym uwielbiam facetów krzatajacych się w kuchni.... choć masz rację, potem przydałaby się firma sprzątająca hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facet w kuchni wygląda, mmm... męsko ;)
      Mimo bałaganu jaki robią, nie wolno przeganiać :)

      Usuń
  4. hihihi mój kucharz właśnie zrobił mi kolację...a teraz zmywa...idę go pocałować:))) fartuchy cudne!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, to jest żona, tak z Nimi trzeba:)

      Usuń
  5. Cudne fartuchy. Kolejne Twoje cudo do listy "must have" :-)
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne fartuszki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo... i jak facet w nim wygląda, mmm...

      Usuń
  7. ...möj NIE gotuje!!!! NIC !!!!
    Wiec jesli juz to dla siebie))))
    Wspaniale wyszly!!
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
  8. A jaki model trafiony fju fju.... fartuszki boskie, też uwielbiam len indygo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Model był w promocji, z metra, wzięłam 2 ;)
      Baardzo przydatny :))

      Usuń
  9. Wow, świetne te fartuchy!! ale u mnie akurat kucharza brak ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, dobrze poszukaj a jakiś się znajdzie, nie zapomnij o całusach :)

      Usuń
  10. Fartuchy REWELACYJNE! piękne te lny, cudne zapięcia, detale... szkoda, że mój mąż nie garnie się do gotowania :)

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę więcej zachęty w postaci całusów i się przekona ;)
      buziole :)

      Usuń
    2. Obawiam się, że nie pomaga.. to niegotujący typ :) tylko dobrze zjeść lubi ;)
      Uściski!

      Usuń
    3. no czasem się trafi taki oporny :) ale z pewnością w innych dziedzinach wymiata :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. czego to się nie robi, żeby ktoś inny się krzątał po kuchni niż ja ;))

      Usuń
  12. Niezwykle pomysłowe! I wykonanie super...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że wytarczająco zachęcające do gotowania :)
      dziękuje, że wpadłaś:)

      Usuń
  13. przepiekne farytuchy! :) dla kucharzy z klasą.. gdyby nie to ze własnei zakupiłam mojemu kucharzowi jeden to pewnie połasiłabym sie na ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ale nie zapomnij o całusach :))

      Usuń
  14. kapitalny pomysł na te fartuchy i super napis :) ja zawsze całuję swojego mimo, że bez fartucha gotuje hihi :)))
    pozdrawiam aga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymaj Kochana, fartuch fartuchem, o te całusy tu chodzi ;))
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  15. O tak, nie ma to jak facet krzątający się po kuchni, szczególnie gdy przygotowuje coś dla swojej kobietki :) Fartuchy są świetne, idealne na nieśmiałą sugestię, że przecież miejsce faceta jest w... kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciii... nie tak głośno, bo jeszcze się zwiedzą i zbuntują ;)

      Usuń
  16. Fartuchy nieziemskie! Momentalnie mam ochotę całować kucharza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kucharza trzeba całować w fartuchu czy bez, bez pochwał ani rusz ;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. i oby skutecznie zachęcały do gotowania ;)

      Usuń
  18. Powiem szczerze, że "pocałuj kucharza" brzmi o wiele bardziej wymownie niż "kiss the cook" :))) No ja to jeszcze jakiś nagi tors po siłowni bym dorzuciła i wedy mogę całować:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być w każdym języku świata, oby tylko przesłanie było zrozumiałe i skutkowało pysznym, parującym obiadkiem :))

      Usuń
  19. Oj ja mojego kucharza często całuje. I uwielbiam gdy krząta się w kuchni, Jego jajocha, schabowe, mielone, sałatka brokułowa, spaghetti są zjawiskowe. A do tego w kuchni nie ma bałaganu, ja robię większy niestety ....
    Fartuchy są boskie, ja bym mojego męża ubrała tylko w ten fartuch )
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara :) no ale to efekt całowania, jak widać skuteczne :)
      pozdrawiam

      Usuń
  20. Marta - genialne są, te zapięcia jak w jeansowych ogrodniczkach - rewelacja !!! i kolor super !!
    Ech aż mi się zamarzył taki gotujący .... muszę chyba się postarać co by posmakować specjałów ;)))
    Pozdrawiam serdecznie i buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałaś guziki LS - moja kaletniczka takimi dysponuje, nie wiem skąd je wytrzasnęła :))
      A co do gotowania, to praca u podstaw - całowanie, całowanie i jeszcze raz całowanie :))
      uściski przesyłam

      Usuń
    2. LS .... moi teściowie szyli kiedyś polskie jeansy, chyba mieli takie guziki jeśli mnie pamięć nie myli ;)))
      Że ja wtedy nie pomyślałam co by zapasy zrobić ;))) a to skąd je ma niech tajemnicą zostanie ....;)
      Ło matko to ja całowałam, całowałam ... kurcze chyba za słabo, nic nie ugotował ... ale płot zrobił to zawsze cuś ;)
      Cieplutko pozdrawiam

      Usuń
  21. Marta, piękne! Świetnie wyglądają te zapięcia w połączeniu z dżinsem, który ostatnio uwielbiam i jeszcze len... Idealnie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten granat to również len - ma idealny jeansowy kolor, jest z grubej przędzy, ale zmiękczonej i jest super mięsisty i przyjemny w dotyku. Jak go zobaczyłam to od razu się w nim zakochałam, praca z nim to czysta przyjemność:)
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  22. świetny pomysł! ciekawe czy w takim fartuszku facet się czuje bardziej męski gotując? ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facet po prostu puchnie z dumy, zwłaszcza jak jest chwalony i dopieszczany, więc nie żałujmy im tego a pyszności na stole murowane ;)
      uściski

      Usuń
  23. Świetne! Kolor denim bardzo ładny i napis to strzał w dziesiątkę :)
    Mój kucharz na szczęście zawsze po sobie sprząta, a o całowaniu nie zapominam, bo pyszności spod jego ręki wychodzą :)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to szczęściara z Ciebie, u mnie też jest "niby" posprzątane, może to ja mam jakiegoś monka i widzę inaczej ;)
      Ja też nie mogę narzekać, bo mi już i drugi kucharz rośnie, całkiem sprawnie sobie radzi a co naważniejsze nie zniechęca się i ma ochotę na próbowanie różnych nowości
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  24. Genialne!
    Móż mąż byłby zachwycony!
    BUZIAK :*
    DECU Style

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wyobraź sobie jakie potrawy wyszłyby z jego ręki ;)

      Usuń
  25. Ale świetne,Ty to masz pomysły,niejeden facet przekonałby się do gotowania w takim stroju;))

    OdpowiedzUsuń
  26. I LOVEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Fartuch jest po prostu boski! Mój mąż lubi ( i umie!) gotowac, w dodatku sam po sobie sprząta...;))) Myślę, że byłby zachwycony takim kuchennym mundurkiem, a jesienią ma urodziny:) Pozdrowienia serdeczne, uwielbiam Twoje lniane cuda, wszsytkie bez wyjątku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara prawdziwa z Ciebie :))) Całuj zatem ten skarb i nie szczędź pochwał :)
      pozdrawawiam

      Usuń
  28. Fartuszek świetny, pomysł mega :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Już sobie wyobrażam mojego kucharza w takim fartuszku ... ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja wprawdzie nie mam faceta do gotowania, ale napisałam do cOrki, bo pomysł jest rewelacyjny. Czekam na odpowiedź... Ten w kolorze borówki... trudno mi się oprzeć!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...