niedziela, 12 października 2014

...

piękna wiosna tej jesieni...
Jak się macie? Och, widzę te błogostany na Waszych twarzach, taaak przyjemny to był weekend. Czuję się dopieszczona, dogrzana i pobudzona tym ciepełkiem i liczę na jeszcze :)
Pelargonie i hortensje szaleją, te ostatnie przebarwiają się przepięknie i mam wrażenie, że za każdym razem gdy do nich zaglądam mają inną barwę, nawet ptaki buszujące w pobliskich chaszczach są pobudzone jak na wiosnę - rankiem słyszymy cudne trele. Owady ani myślą o zimie, poniżej znajdziecie dzisiejsze zdjęcie z buszującą w polnych kwiatach pszczołą.

Ale jakby nie patrzeć prędzej czy później chłody nadejdą, dlatego szykuję się już dzisiaj. Skończyłam właśnie lniany pled z bąbelkami w nowej odsłonie, w zasadzie nie wiem jak je nazwać, bo mają kształt łezek. Koce z mikrowłókien, którymi kiedyś zostałam obdarowana poszły w odstawkę - strasznie się elektryzowały i wszystko się do nich czepiało. Zostawiłam sobie tylko jeden wełniany, wysłużony już, ale nadal sprawdzający się doskonale koc. Każdy ma już swój lniany pled i nie musimy ich sobie wyrywać. Lubimy je bo są ciepłe ale i przyjemnie się pod nimi siedzi. Len ma właściwości jonizujące i antyelektrostatyczne - po wyjściu spod niego moje włosy nie tworzą aureoli:)








 













***


***

Kolorowego i ciepłego tygodnia Kochani

Marta

51 komentarzy:

  1. a mi przypominają truskawki:):)
    Przepiękny ten pled! MISTRZOSTWO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co niektórym przychodziły do głowy na ich widok plemniki i czopki :))

      Usuń
  2. Fantastyczne!!!
    Kiedy patrzę na rękodzieło wykonane z taką dbałością o detale, przypomina mi się rozmowa sprzed kilku lat.
    Szukałam miejsca, w którym mogłam oddać do magla, stary, stuletni, lniany obrus.
    Wyciągamy go tylko na naprawdę szczególne okazje.
    I koleżanka z pracy powiedziała mi: "Zwariowałaś? Po co tyle zachodu? Pranie, odplamianie, maglowanie... A jest tyle plamoodpornych obrusów w sklepach. I NICZYM SIĘ NIE RÓŻNIĄ od tego starego. Ba, są ładniejsze bo nowe..."
    NO. I co ja miałam odpowiedzieć tej miłośniczce poliestru?

    Cudne bąble, Pled-marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tu żadne argumenty nie dałyby rady. No w końcu nie każdy lubi celebrowanie takich chwil jak pranie, suszenie (najlepiej na sznurze), napawanie się tym cudnym, złapanym zapachem wiatru, naciąganiem we dwoje przed uprasowaniem, układaniem w szufladzie przeznaczonej tylko na takie precjoza, wyciąganiem w te szczególne dni. A jeszcze gdy jest to skarb zrobiony zdolnymi łapkami Mamy albo Babci... Moim zdaniem bezcenne doświadczenia. Ale może ktoś znajduje to samo w poliestrze :)

      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. No właśnie :)
      Ale w końcu nie to ładne, co ładne, lecz to, co się komu podoba.

      Usuń
  3. Marta! This is art!!!
    Fantastic
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  4. prawdziwe dzieło sztuki ... pozdrowionka Martuś ..

    OdpowiedzUsuń
  5. Marta, to wykończenie jest niesamowite. Wyobrażam sobie ile pracy musiało kosztować.
    Uściski! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta kolejny majstersztyk !!! bąbelki jak płatki hortensji - cudne !!!
    A u mnie motyli krzew nowe pączki ma znów i nowe listki jak na wiosnę zupełnie :)
    Pięknego tygodnia :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też pełno pąków, boję się co z nimi zrobię jak nadejdą chłody...
      przesyłam uściski

      Usuń
  7. Ty to masz cierpliwość :) Ja nie mam talentu do szycia, więc tym bardziej chylę czoło. Pozdrawiam serdecznie. Basia z Mazurskich pasji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te detale to dobre ćwiczenie na cierpliwość, wycisza, uspokaja... polecam:)

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem twoich prac. Cudownie dopieszczone...coś pięknego. Wspaniałego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ cuuudne!!!!!!!!!!!TAkie jesienne (wiosenne:):) bąbelki")
    MArtuniu ...wysyłam juz ,wysyłam :):)czas przegania:):):)
    Sciskam !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie te bąble mają kształt owoców miechunki - opakowanych w swoje naturalne "saszetki" :)
    Przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, dokładnie, miechunka tu pasuje :)
      pozdrawiam

      Usuń
  11. Oh jaki pięny!!!! Bąbelki wyglądają jak tulipanki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tulipanki, truskawki, serduszka...
      ściskam cieplutko :)

      Usuń
  12. Jestem pełna podziwu dla Twoich prac , są tak wspaniale wypracowane , aż wierzyć się nie chce że to wszytko Twoimi łapkami ! Tyle pracy i czasu ! Jak zawsze w najlepszym guście , mistrzyni !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i kto to mówi, i kto to mówi...
      ściskam cieplutko ;)

      Usuń
  13. Piękny pled !!! Ileż to pracy kosztowało przygotowanie tylu " bąbelków " - jestem po ogromnym wrażeniem:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bąbelki to dobra szkoła cierpliwości ;)

      Usuń
  14. Uwielbiam te Twoje "farfocle" na lnianych pledach. Ja też ostatnio ręcznie pikuję kapę z lnu i bawełny, ale do dość mozolne zajęcie zwłaszcza jak się ma full innej roboty.
    Piękne i klimatyczne fotki Marto :)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle oryginalny i świetny projekt :) Skąd Ty czerpiesz tyle pomysłów? Niech zgadnę - tkaniny Ci je podpowiadają? :)))
    U nas zimno i mokro niestety, ale nie możemy narzekać, bo ciepło nas w tym roku długo rozpieszczało. Szkoda tylko, że kiedy przychodzą chłody, tak szybko się o tym zapomina, kiedy gęsia skórka pojawia się na skórze ;)
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  16. BAJKA! Pomysł jak zwykle niebanalny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudownie tu zagladnac i po prostu sie zachwycic!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe zdjęcia, bardzo klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Martuś a Ty jak zawsze kochana radujesz moje oczy za każdym razem jak tutaj zaglądam! przepiękna narzuta! matko jak sobie pomyślę ile pracy to Ciebie kosztuje... ale najwspanialsze jest to, że kochasz to robić i wkładasz w swoją pracę tyle sera. Widać to w każdym produkcie, który wychodzi spod Twoich rąk. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne zdjęcia i cudowna narzuta :)

    OdpowiedzUsuń
  21. perfect post dear! your blog is so nice and lovely! im your new follower! hope you can visit mine and follow me too! kisses!:)

    www.fashionizein.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Co za oryginalny pomysł! Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepięknie wyszło...wte bąbelki mnie urzekły....

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniały ten pled! A jak kociakowi na nim ładnie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. danke für die schönen bilder und inspirationen!!! der kater ist sooooo süß!!! ein schönes wochenende wünscht angie aus deutschland

    OdpowiedzUsuń
  26. jak zawsze bardzo urokliwe ,delikatne zdjęcia;-) pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudnie ! Jestem pod wrażeniem talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. piękny .piękny bardzo i pled i post cały fotograficznie :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pled jest piekny, no ale Twoje zdjecia to usiadlam z wrazenia...sa naprawde cudne !

    OdpowiedzUsuń
  30. Martuś,wieki tu nie byłam,ale u Ciebie jest coraz piękniej na blogu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moc uścisków,Monika :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Pled marzenie. Od Twoich klimatycznych zdjęć cieplej na duszy w ten deszczowy, listopadowy dzień :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...