sobota, 28 lutego 2015

na książki spod lady




Tak, uszyłam torbę na książki spod lady. Mam do takich dostęp w mojej ulubionej bibliotece na osiedlu. Jedna z pań bibliotekarek, cicha, spokojna, niewiele mówiąca, zawsze obdarzy mnie egzemplarzami trzymanymi w szufladzie biurka i zawsze są to trafione okazy. Nie to, że trzyma je specjalnie dla mnie, ale czuję się jakbym należała do jakiegoś wtajemniczonego kręgu... więc tst... 
Czy potrzebna jest aż torba? Moja torebka jest raczej rozmiaru mini, a ja z biblioteki wychodzę z naręczem książek. Teraz mam w czym je nosić i w domu stawiam sobie tak by mieć je pod ręką. 
Dla mnie książki nie muszą pachnieć nowością, nie jestem maniaczką kupowania nowych książek. W księgarniach zwłaszcza tych sieciowych gubię się, przytłaczają mnie i mam wrażenie, że książki krzyczą weź mnie, weź mnie, każda by chciała by ją kupić, a nie każda jest tego warta. Wolę chodzić do biblioteki, w ostatnich latach wiele się w nich zmieniło, zbiory są systematycznie uzupełniane o naprawdę wartościowe pozycje. Staram się zapisywać co chciałabym przeczytać, ale najczęściej na jakiś karteluszkach, paragonach, które się zapodziewają kiedy są potrzebne:) Ale między regałami biblioteki zawsze znajdę coś ciekawego, albo mogę liczyć na niewiele mówiącą panią bibliotekarkę...



 










***
Czy już wszędzie mamy wiosnę?

***

40 komentarzy:

  1. Absolutnie doskonała !
    Do bibliotek (oprócz książek) przyciąga mnie klimat.
    W księgarniach sieciowych (chodź jestem ich stałą bywalczynią) najbardziej drażni mnie głośna muzyka ...natrętnie uprzykrza robienie zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja biblioteka jest malutka i rzeczywiście bardzo klimatyczna. Organizowane są spotkania z autorami, wieczorki tematyczne, lubię ja:))

      Usuń
  2. Ale cudo.Kapitalna w każdym szczególe.
    Ja już dawno nie korzystam z biblioteki, dawne czasy.
    Miło było powspominać przy okazji Twojego posta :-)
    Pozdrawiam z nadzieją wiosny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzyj z ciekawości, naprawdę wiele się zmieniło na plus:))

      Usuń
  3. Przecudowna ta torba! :)
    Twoje pomysły nie mają końca :)

    Pozdrawiam z sąsiedztwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Torba jak zawsze cudna, zawsze się zastanawiałam,czy skórzane uchwyty nie pobrudzą torby w praniu, bo znam takie przypadki, czy o prostu trzeba taki łączony ze skórą torbiszon do pralni chemicznej oddawać, a co do ksiazek, ja kupuje na allegro stare wydania, nieraz mocno po "taniości", bo ja z tych co zbyt mocno do książek się przywiązują, więc te biblioteczne nie wchodzą w grę - bo mogłabym nie oddać ;))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Ula, nie prałam w pralce, boję się jednak, że te brązowe paski mogą zafarbować, ale z naturalną skórą, niebarwioną można spróbować. Ja piorę ręcznie omijając paski:)
      Jeśli chodzi o książki, to faktycznie na allegro można tanio trafić ciekawe okazy:)

      Usuń
  5. Świetna torba Marto. Uwielbiam połączenie lnu i skory.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna torba a jaka solidna!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uszy pod ciężarem książek z pewnością nie puszczą:)

      Usuń
  7. MArtuniu ...jakbym siebie widziała ...!:)Moja wieeelka filcowa z żółtym kołem bawi rozmiarami Panie z mojej biblioteki !!!
    Ale wypakowuja ja po brzegi ,zwłaszcza gdy z moimi chłopakami tam uderzam ...wtedy mamy co dzwigać.
    ...Bez biblioteki?Ani rusz...mam taki sam dreszczyk gdy tam wchodzę...uwielbiam !!!

    Twoja lniana jak zawsze pachnie cudnie lnem ...aż to czuje ,gdy zamykam oczy:):)uwielbiam Twoje lny ...ale to juz wiesz:)
    Zazdroszczę pani małomówiacej:):)

    CAłuję !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że pani mało mówiąca jest tam od zawsze i pozostanie na zawsze, doskonale rozszyfrowuje typ czytelnika ;)

      Usuń
  8. Z taką torba i ja mogłabym chodzić po naręcze książek z biblioteki ... chociaż ostatnio to wracamy głównie z dziecięcymi pozycjami, ale na nie też potrzebna porządna torba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obok pokoju z książkami dla dorosłych jest ten dla dzieci i pani z tamtej sekcji pamięta jak przychodziłam kiedy moi nastolatkowie byli bąblami i zawsze do mnie zagląda i dopytuje kiedy dzieci do niej zajrzą, a one wolą już do tej dorosłej części czytelnika się zaliczać ;)

      Usuń
  9. Przepiękna jest, brak słów. Do jakich by nie była zadań na pewno je spełni w 100%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o zdecydowanie, na zakupy też można bryknąć :)

      Usuń
  10. Torba jest absolutnie wspaniała! Lubię takie surowe piękno. cudna torba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam naturalne materiały, a połączenie lnu i skóry to moje ulubione:)
      pozdrawiam

      Usuń
  11. Piękna torba:-)
    I u nas już czuć wiosnę!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas typowe przedwiośnie, ostatnio przeplatane to deszczem, wiatrem i słońcem. Ale już coraz bliżej, coraz bliżej...

      Usuń
  12. piekna torba na cudne ksiazki
    ja tez jestem maniaczka ksiazkowa i w pelni sie zgadzam z tym co napisalas o ksiegarniach i bibliotekach
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna, czy może być moja?

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniała torba, też uwielbiam odwiedzać moją bibliotekę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nasz Łopaciński całkiem fajnie sobie radzi:)
      ściskam Kasieńka:)

      Usuń
  15. Ten zapach i klimat, a te małe szufladeczki na karty biblioteczne...... się rozmarzyłam .....
    Torba majstersztyk Martuś - CUDNA !!!!! ♥
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko co dotkniesz to wychodzi cudnie i uroczo. Wspomnienia z biblioteki też są niezapomniane i mają niepowtarzalny klimat. Ja od lat używam kindla z powodów niestety w moim przypadku oczywistych. Nie wyobrażałam sobie jak można czytać książkę nie czując zapachu druku i szelestu kartek. Ale można...ale jak tylko mam okazję to czytam papierową wersję. Serdecznie pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna!
    Do książek mam podobne odejście, chociaż zazdroszczę Ci tej biblioteki :) Polskie książki raczej kupuję po uprzednim przekopaniu opinii itd., no chyba, że mam sprawdzonego autora wtedy kupuję w ciemno. Na co dzień często kupuję książki za dosłownie kilka pensów w charity schops, więc jeśli nie są warte zatrzymania po prostu oddaję je do ponownego odsprzedania ;) Uwielbiam czytać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczna torba! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marta, piękna torba!
    W Gdańsku w tej chwili wiosna jest :) ale niestety zapowiadają powrót zimy. Oby na krótko!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekna torba! Czy mozna taka poprosic?:) albo troche wieksza !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) jasne, że można, pisz na maila :)

      Usuń
  21. I really appreciate your professional approach. These are pieces of very useful information that will be of great use for me in future.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...