niedziela, 19 listopada 2017

czas by omieść pajęczyny

życie ma to do siebie, że nabiera coraz większego tempa i nie na wszystko znajdujemy czas, a wielka szkoda. Wydawałoby się, że dzieci starsze to już mniej obowiązków, ale wcale tak nie jest. Jak sami widzicie, że bardzo rzadko pojawiają się posty na moim blogu, łatwiej mi i mniej czasu zajmuje publikowanie na IG. Wiem, że wiele z Was również tam przeniosło swoją działalność społecznościową. Jednak dla tych co wolą zaglądać na blogi, ja sobie nie za często pozwalam na ten luksus, pokażę kilka zdjęć z ostatnich moich lnianych prac.






Ten zielony fartuch powstał dla pewnej zakręconej na zielono dziewczyny.





Wiecie, że nie mogę przejść obojętnie obok starych lnów, więc wykorzystam każdy najmniejszy kawałek by tylko nie niszczał gdzieś na dnie starej szafy. Te woreczki do wszechstronnego wykorzystania nie tylko  w kuchni były kiedyś młyńskim workiem na mąkę albo zboże.

Poniżej torba ze starego ręcznie tkanego w jodełkę lnu, wygląda jakby to była wełna ale jest to 100% len. I tunika dla wyjątkowej i wielce utalentowanej  Dominiki.







do następnego, mam nadzieję niedalekiego napisania


***

Marta 


15 komentarzy:

  1. Och, jednak wolę zajrzeć na blog. Instagram to takie krótkie migawki, które gdzieś tam przelatują przed oczami.
    Lny jak zwykle boskie Marto, tym zielonym też się zachwycam i planuję wprowadzić w produkcję. Coraz więcej ciekawych lnów pojawia się na rynku. Cudownie, bo zachycam się samymi lnami i wyrobami lnianymi.
    Twoje jak zwykle z nutką vintage, dopracowane w szczegółach, w pięknym otoczeniu :)

    Dziękuję za tę radość dla oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, radość to dla mnie, że wciąż zaglądasz. Ja cały czas się złoszczę na ten brak czasu i coraz większą gonitwę, obiecuję sobie to zmienić, ale to wcale nie takie proste. Dookoła trąbi się o hyyge, życiu slow i takich tam, ale zwykły szary człowiek szczerze powiedziawszy nie może sobie tak na to pozwolić. Wiem, że to kwestia wyboru, ale mój wybór jest taki żeby zająć się priorytetami, którymi najpierw były dzieci a teraz dochodzą rodzice w zaawansowanym wieku. No w każdym razie spokojnej głowy bez gonitwy myśli to nie ma :)), nawet gdy siedzę i niby nic nie robię :)) Buziaki przesyłam

      Usuń
    2. Trochę zatęskniłam do blogowych klimatów, znacznie głębszych niż zawiśnięcie nad talerzem z jadłem czy kubkiem kawy :)

      Usuń
  2. cudny ten zielony fatuch :) zielony/szmargd ,to mój ulubiony a ten odcin jest cudny
    sliczna torba i rzeczywiście jkbyś nie napisała myslałabym ,że to wełna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zastanawiałam się jak określić ten kolor i szmaragd chyba najlepiej do niego pasuje :). Dzieki, że zaglądasz, ściskam cieplutko

      Usuń
  3. Jak zwykle, pięknie i ze smakiem. Lubię te Twoje lniane wyroby.
    Zieleń bardzo ciekawa, można by ją podciągnąć pod zieleń morską.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i cieszę się, że zaglądasz :))

      Usuń
  4. Jak zawsze: z klimatem i wspaniałym obrazem...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same piękności :)
    A ta bluzka/tunika to też Pani praca?
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Radosnych chwil w gronie rodzinnym !!! pozdrawiam serdecznie:)
    ทางเข้า D2BET
    Gclub

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory:) Właśnie jestem na etapie urządzania swojego mieszkania (dla zainteresowanych polecam tego dewelopera: mieszkania Kraków Ruczaj sprzedaż). Do tej pory szukałam cały czas inspiracji na blogach dotyczących stricte wystroju wnętrz. Ale widzę, że w takich miejscach jak Twoje też można znaleźć bardzo dużo ciekawych inspiracji.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...