niedziela, 29 kwietnia 2018

Jeszcze tak niedawno czekaliśmy z utęsknieniem na wiosnę, a ta już w pełnym rozkwicie, oszołamia barwami i zapachami...
Po dzisiejszym spacerze po targach staroci (tym razem bez łupów), zrobiłam szybkie bezglutenowe ciasto po nazwą "przecież trzeba jabłka wykorzystać", niedzielny obiad kiedy wszyscy możemy razem zasiąść do stołu, a na nim nie może zabraknąć lnianego obrusu.
Ten poniżej uszyłam z naturalnego, lejącego, niebarwionego lnu, z długimi falbanami. Nie mogę się doczekać jak pięknie będzie się starzał i nabierał szlachetności.









Przy pracy, nie tylko w kuchni nie może zabraknąć fartucha, dla mnie najwygodniejszy taki, który jednocześnie jest spódnicą i w którym śmiało można wyskoczyć po zakupy.







Fartuch dostępny jest od ręki, dla zainteresowanych info na maila.


***

Do następnego napisania,
życzę Wam pięknej majówki


Marta




4 komentarze:

  1. A takim fartuchu to nie tylko do kuchni ale rZeczywiście i na zakupy można wyskoczyć Lubię len, bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie Marto :) len jest cudowny.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne i urzekajace, a ciasto to mi az zapachnialo, ze chyba zaraz upieke!!! :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...